San H100B

Tutaj są prowadzone dyskusje oraz wyrażane opinie o autobusach marki Autosan...
Awatar użytkownika
zanzar
Ekspert
Ekspert
Posty: 245
Rejestracja: 2008-01-26, 22:51
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

San H100B

Post autor: zanzar » 2011-12-10, 21:37

W pewnym tamcie zostaliśmy (jako GSMK) wezwani do wypowiedzi odnośnie naszego nowego nabytku no to zatem słów kilka o nim.
Na KM-Forum nie znalazłem tematu o Sanach H100 tak więc zakładam nowy.

Olbrzymie podziękowania i wyrazy szacunku dla Jacka Kołodzieja z MPK Kraków który to wiedział gdzie ten San stał i go nam polecił.
Podziękowania dla Marcina ¯abickiego z KMKM Warszawa który także ma zasługi w ocaleniu tego pojazdu.


Produkcja Sanów H100 rozpoczęła się w 1967 r. - autobus zbudowany na podwoziu ramowym pochodzącym z samochodu ciężarowego Star 25. Był to konstrukcyjny krok wstecz w historii marki San - gdyż dotychczasowe H01, H25 i H27 były konstrukcjami samonośnymi. W modelu tym zastosowano silniki S47 (benzynowy) oraz S-530 tzw. gruźlik (popularniejszy silnik dieslowski). Do tego stosowano 5-biegową niezsynchronizowaną skrzynię biegów. W wersji miejskiej drzwi dla pasażerów sterowane były pneumatycznie - przednie z deski kierowcy a tylne przez przycisk na panelu konduktora (w późniejszym okresie po rezygnacji z konduktorów przerabiano otwieranie tych drzwi). Na ścianie czołowej umieszczono ekspozytor tablicy kierunkowej.
SAN H100 już w momencie skierowania do seryjnej produkcji był konstrukcją przestarzałą. Wóz nie był też fabrycznie zbyt dobrze zabezpieczony przed korozją, co znacznie skracało jego żywotność jednakże w porównaniu do wcześniejszych SANów H100 był trwalszy. Przegrywał konkurencję z bardziej pojemnymi i lepiej wykonanymi Jelczami 272 MEX oraz pojawiającymi się coraz to nowszymi modelami węgierskiego Ikarusa, stąd też w 1973 r. podjęto decyzję o wycofaniu z produkcji wersji miejskiej, zaś rok później zjechał z taśmy ostatni San H100 w wersji lokalnej. Łącznie wyprodukowano ponad 23 tys. sztuk Sana H100, w tym 5,8 tys. pojazdów w wersji miejskiej.
Następcą Sanów stała się marka Autosan.

Ostatnie Sany H100B zakończyły służbę w Komunikacji Miejskiej w Kaliszu w 1985r. Tam przetrwały najdłużej. Jeszcze w latach 80-tych wiele egzemplarzy było używanych przez prywatnych włascicieli oraz gminy np. do przewozów szkolnych. Dziś po Sanie H100 pozostało wspomnienie i kilka egzemplarzy. Sprawnych są tylko 4 pojazdy. W różnych stadiach odbudowy znajduje się maksymalnie 10 wozów.

W Nowym Sączu Sany H100B pojawiły się w 1967r. Prawdziwy San H100B #70 został wyprodukowany około 1968r. Na chwilę obecną nie wiadomo kiedy został złomowany. GSMK od dawna szukało wraku zdatnego do odbudowy Sana H100B jednak dzięki informacjom od Pana Jacka Kołodzieja sprawy nabrały tempa. Operacja pozyskania wraku otrzymała kryptonim "Lajkonik" z racji lokalizacji blisko Krakowa i była podzielona na cztery części - czas nieco to zweryfikował. Pierwsza część to dotarcie do wraku, oglądnięcie go i zrobienie zdjęć kratownicy w celu sprawdzenia jak wygląda sytuacja. Ta część operacji odbyła się 22.10.2011r. i miała kryptonim "Lajkonik - pierwszy kontakt". Drugi etap o nazwie "Lajkonik - przejęcie" to podpisanie umowy zakupu pojazdu - ta część była najprostsza i odbyła się 5.11.2011r. Trzeci etap to "Lajkonik - prepare (przygotowanie)" odbył się 26.11.2011r. i polegał na zabezpieczeniu pojazdu do transportu na lawecie. Ostatni, najtrudniejszy czwarty etap operacji o nazwie "Lajkonik - coming home (wracam do domu)" miał odbyć się 7.12.2011r. jednakże z przyczyn technicznych (awaria lawety) pojazd tylko został wyciągnięty z ziemi i podciągnięty do ulicy. Zapakowanie przesyłeczki na lawetę, zdjęcie jej w Nowym Sączu i schowanie w garażu nastąpić musiało później - 8.12.2011r. nasz wrak dotarł do Sącza.
Historia samego autobusu jest ciekawa - służył do roku 1979 w Instytucie Fizyki Jądrowej w Krakowie jako pojazd socjalny. Potem z powodu awarii silnika został wycofany - pudło kupiła osoba prywatna. Wóz miał stać się szatną na boisku w podkrakowskiej wsi Staniątki, skończył jednak jako altanka budowlana. Sądząc po szeregu detali i napisach na boku pojazdu prawdopodobnie jest to przebudowany egzemplarz miejski na wersję lokalną. O tym świadczą fotele z autobusu Autosan H9 (czyli nowszy model niż te które montowano w Sanach H100), zmienione obicia ścian bocznych i sufitu oraz układ poręczy. Na tyle pojazdu znajduje się numer taborowy #184 - ciekawe jakie MPK miało takie numery. Przypuszczalny rok produkcji autobusu to 1969 (wyczytane z oznaczeń szyb).
Trwa kompletowanie części by umożliwić odbudowę pojazdu w wersji miejskiej.
Mechanicznie pojazd nie ma tylko silnika i chłodnicy. Skrzynia biegów przeleżała 30 lat w piwnicy i raczej nic jej nie dolega, w pojeździe leżą oba wały napędowe - specyficzne rozwiązanie bo skrzynia znajdowała się po środku wozu - tak więc był wał napędowy pomiędzy silnikiem a skrzynią i pomiędzy skrzynią a dyferencjałem. Wbrew pozorom są to wyjątkowo cenne elementy bo ich zdobycie graniczy z cudem. Układ kierowniczy działa i jest kompletny a co zaskoczyło wszystkoch mimo braku wspomagania chodzi bardzo płynnie i lekko - a stał 30 lat! Ostatnia ciekawostka - 3 koła zostały napompowane przez nas 2 tygodnie temu i dzis jeszcze miały powietrze! Trzydziestoletnie opony i dętki!

Tak wyglądał prawdziwy #70:
Obrazek

Tak nasz wóz 7.12.2011r.:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Autobus jest w nie najgorszym stanie choć roboty będzie dużo. Odbudowa rozpocznie się za jakieś 3-4 lata. W tym czasie musimy zgromadzić brakujące części.

Potrzebne są:
- siedzenia (identyczne jak w Jelczach ogórkach 043 i przyczepkach do ogórków oraz w Autosanach H9-03) - niestety cały komplet - mogą być podwójne (przerobi się na pojedyncze - w zasadzie starczą stelaże)
- siedzenie kierowcy
- łączniki poręczy
- elementy deski kierowcy (mile widziane przełączniki, wskaźniki itp)
- znaczki i emblematy ozdobne (tylny napis San, wszystkie napisy z atrapy przedniej i listwa ozobna która na niej była)
- listwy zewnętrzne (zwłaszcza dolne ale żadną nie pogardzimy)
- uchwyty (do otwierania klap - 4 sztuki trzeba)
- okno boczne przednie prawe (inne na zapas też chętnie)
- klapa tylna (może być w stanie rozkładu - potrzebna na wzór)
- zderzak przedni

Dodatkowo szukamy zdjeć wnętrz Sanów w wersji miejskiej - oczywiście nie takich ogólnodstępnych z sieci czy z autobusu KMKM Warszawa.

Jakby ktoś też wiedział coś o jakiś wrakach Sanów także prosimy o info - może być na PW. Zawsze może uda się wymontować jakieś cenne elementy.

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 29086
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2011-12-11, 00:46

Sporo roboty Będziecie z nim mieli - ale trzymam kciuki :)

Awatar użytkownika
TLG
Ekspert
Ekspert
Posty: 4239
Rejestracja: 2006-08-15, 20:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: TLG » 2011-12-11, 09:51

Gratuluję nabytku! Zawsze kibicuję kolegom, którzy zamiast gadać biorą sprawy w swoje ręce. Ale czy macie jakiś pomysł na promowanie swojego przedsięwzięcia? Założyliście konto bankowe na rzecz remontu autobusu? Może warto nawiązać kontakt z lokalnymi mediami?

Awatar użytkownika
zanzar
Ekspert
Ekspert
Posty: 245
Rejestracja: 2008-01-26, 22:51
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Post autor: zanzar » 2011-12-11, 11:11

TLG pisze:Ale czy macie jakiś pomysł na promowanie swojego przedsięwzięcia? Założyliście konto bankowe na rzecz remontu autobusu? Może warto nawiązać kontakt z lokalnymi mediami?
Sytuacja jest pod kontrolą i opanowana :) Na razie szukamy brakujących elementów - trzeba skompletować tyle ile się uda przed rozpoczęciem prac. Wszelkie informacje na temat wraków Sanów mile widziane, jakby ktoś miał też jakieś części to także trzeba będzie porozmawiać na ten temat.

Kolejność zaplanowanych remontów w GSMK się nie zmieniła. Teraz jeszcze jakieś 3 miesiące by dokończyć M11, następnie idzie Psiukacz. Tak więc San na warsztat trafi za jakieś 3 lata no chyba, że jeszcze PR110 zrobimy przed nim - się zobaczy.

Awatar użytkownika
Wojtek-MKM
Posty: 574
Rejestracja: 2010-08-06, 13:41
Lokalizacja: Kraków Czyżyny

Post autor: Wojtek-MKM » 2011-12-11, 21:15

Z tego wszystkiego to chyba przy PRce będzie najmniej roboty, nie?

Awatar użytkownika
zanzar
Ekspert
Ekspert
Posty: 245
Rejestracja: 2008-01-26, 22:51
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Post autor: zanzar » 2011-12-11, 21:50

A cholera wie - pojazdu nie da się ocenić dopuki go nie rozbierzesz bo nie wiesz jaki jest faktyczny stan kratownicy. W M11 miała być głównie wymiana poszycia i podspawanie profili pod stopniami - wyszła Naprawa Główna z wymianą całej kratownicy w podwoziu.

W H9-35 i w H100B masz ramę - zupełnie inna konstrukcja. Mniej materiału i mniej spawania potrzeba. Co do PR110 to tam może trzeba będzie wymienić kratę pod nadkolami a to nie jest łatwe zadanie. Naprawdę trudno oszacować. Każdy wóz ma jakieś specyficzne miejsca. Pożyjemy - zobaczymy.

Awatar użytkownika
Piotrek_2274
Posty: 700
Rejestracja: 2005-09-03, 13:29
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Piotrek_2274 » 2011-12-19, 23:25

Gratuluję odnalezienia kolejnego Sana! Wspaniała wiadomość :)

ODPOWIEDZ