MAN B4/T4

Tutaj są prowadzone dyskusje oraz wyrażane opinie o tramwajach produkowanych za granicą...
Hannibal

MAN B4/T4

Post autor: Hannibal » 2004-12-03, 18:00

Prosze pisac w tym temacie o B4 i T4 . Co o nich sądzicie jakie są wasze opinie o nich ?
Kursują w Krakowie , w innych miastach Polski nie wiem .

Eksploatowane przez MPK w Krakowie od 1989 roku. Pochodzą z lat 1957-1960 i były użytkowane przez VAG (przedsiębiorstwo komunikacyjne) w Norymberdze. Mimo swej nienajnowszej konstrukcji wagony te posiadają wiele nowoczesnych rozwiązań. Stacjonują w zajezdni w Nowej Hucie. Eksploatację wagonów T4 zakończono w grudniu 2002 roku. Wagony B4 użytkowane są w składach z wagonami GT6. Zapraszam do dyskusji :)

Obrazek

Poznaniak

Post autor: Poznaniak » 2004-12-03, 19:55

Takie sprzety jeżdża tylko w Krakowie. U mnie w Poznaniu jeżdża nromalne GT6stki i GT8semki. Swoja drogą kilka doczepek B4 było w Poznaniu (bodajze 4 sztuki)

Ale wracając to tego "użytko" z zewnątrz wyglada nawet łądnie :)

voy

Post autor: voy » 2004-12-03, 20:35

Nie no lepiej spytać o MANy GT6 bo B4 to jest tylko zwykła doczepa...
Jechałem tym tramwajem kiedyś w Krakowie, chyba :D spodobał mi się od wewnątrz, był cichy, przyjemnie się jechało. Inaczej niż 105.

Poznaniak

Post autor: Poznaniak » 2004-12-03, 21:29

Ja mam jeszcze pytanko co do tych tramów:
Czemu tak wcześnie zakończono ich eksploatacje?

Profesor

Post autor: Profesor » 2004-12-03, 23:21

Ponieważ są to najstarsze wagony sprowadzane z norymbergi , a nie opłacało się im robić ng bo przychodziły nowe gt6 , nowe jak nowe

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 29135
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2004-12-06, 11:35

Ale wyglądają rzeczywiście fajnie. Myślę, że te wagony dodają specyficznego krakowskiego klimatu - oczywiście w sensie pozytywny... ;)

Krakowskie MPK jest pierwszym przewoźnikiem w Polsce, który zdecydował się eksploatować zachodnie wagony tramwajowe...
Ja się kilka razy "obtarłem" o taki skład. W 1990 roku. Byłem kilka razy przejazdem przez Kraków. Stałem na jakiejś ulicy (sorry nazwy nie pamiętam) i obok mnie zatrzymał sie właśnie skład T4+B4. Był bardzo cichy. Ciche były również drzwi. Byłem tym składem zafascynowany.... :)

Maciek-krakow

Post autor: Maciek-krakow » 2004-12-16, 23:31

Obecnie Krakow juz ich nie eksploatuje. Przyczyna wycoofania oprocz starosci byl brak szerokich przednich drzwi wejsciowych, a przeciez tylko przez nie mozna bylo wsiadac nap z wozkiem dzieciecym, inwalidzkim, bo nie mialy fotokomorek, a co sie z nimi wiaze barierek w środku prześwitu drzwi

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 29135
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2004-12-17, 14:25

Czy wg. Ciebie, te wąskie drzwi, stanowiły poważny problem dla motorniczych, szczególnie podczas dużej wymiany pasażerskiej na przystankach ?

Maciek-krakow

Post autor: Maciek-krakow » 2004-12-17, 20:24

Chodzi o to ze wagon T4 jak pisalem mial pierwsze drzwi wakie (jedno lamane skrzydlo) co uniemozliwialo wsiadanie np ludziom z wozkami dzieciecymi czy na wozkach inwalidzkich. W pozostalych drzwiach, ktore mimo wszystko ze sa szerokie uniemozliwiaja wsiadanie/wysiadanie takich osob, gdyz maja zamontowane na srodku przeswitu barierki z fotokomorkami. Dlatego wycofano jes z eksploatacji a zastapiono GT6 i E1 w ktorych pierwsze drzwi nie maja fotokomorek i barierek ale i sa szerokie.

szubak

Post autor: szubak » 2004-12-18, 13:55

A <b>pozatym</b> w pewnym momencie bardziej oplacalo sie sprowadzic "nowe" wagony z zagranicy, niz remontowac T4.

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 29135
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2004-12-20, 12:15

Rozumiem. Wielkie dzięki. :)

Maciek-krakow

Post autor: Maciek-krakow » 2004-12-20, 18:22

szubak pisze:A <b>pozatym</b> w pewnym momencie bardziej oplacalo sie sprowadzic "nowe" wagony z zagranicy, niz remontowac T4.
Jak widac to juz sie nie oplaca

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 29135
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2004-12-21, 14:29

A jak wyglądała codzienna eksploatacja - czy te tramwaje sprawiały jakieś problemy motorniczym, bądź serwisowi ?

Maciek-krakow

Post autor: Maciek-krakow » 2004-12-21, 23:47

Tego to nie wiem - musialbym isc na zajezdnie w Hucie bo tam te wagony byly eksploatowane i popytac.
Bardziej jestem przywiazany do Konstalow i Bombardierow...

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 29135
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2004-12-22, 10:52

Ok. Dzięki... :)

YogY

Post autor: YogY » 2005-01-24, 22:57

O ile mi wiadomo, jednym z ważniejszych powodów wycofania wagonów typu T4 z eksploatacji był (poza wiekiem oczywiście) zły system hamowania. W przypadku zaniku napięcia w sieci trakcyjnej i jednocześnie nagłej potrzeby zahamowania wagonu (np człowiek na torach), motorowy musiał dociągnąć nastawnik jazdy do samego końca (w pozycji hamowania), co powodowało opóźnienie w zatrzymaniu wagonu. Po prostu w przypadku zaniku napięcia, pomiędzy pozycją 0 a pozycją hamowania była spora luka. Poza tym w zasadzie nie mogło być już mowy o wskrzeszaniu tych wagonów (czytaj remontach), ponieważ skąd wziąć do nich części? Przecież T4 już chyba nigdzie nie jeżdżą, poza kilkoma miastami na wschodzie (już nie pamiętam czy Białoruś, Ukraina, czy też Rosja). Na ich wycofanie złożyło się również wiele innych czynników...

voy

Post autor: voy » 2005-01-24, 22:59

Takie składy z doczepą nazywane były przez krakowian plemnikami :>

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 29135
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2005-01-25, 12:47

YogY pisze:O ile mi wiadomo, jednym z ważniejszych powodów wycofania wagonów typu T4 z eksploatacji był (poza wiekiem oczywiście) zły system hamowania. W przypadku zaniku napięcia w sieci trakcyjnej i jednocześnie nagłej potrzeby zahamowania wagonu (np człowiek na torach), motorowy musiał dociągnąć nastawnik jazdy do samego końca (w pozycji hamowania), co powodowało opóźnienie w zatrzymaniu wagonu. Po prostu w przypadku zaniku napięcia, pomiędzy pozycją 0 a pozycją hamowania była spora luka. Poza tym w zasadzie nie mogło być już mowy o wskrzeszaniu tych wagonów (czytaj remontach), ponieważ skąd wziąć do nich części? Przecież T4 już chyba nigdzie nie jeżdżą, poza kilkoma miastami na wschodzie (już nie pamiętam czy Białoruś, Ukraina, czy też Rosja). Na ich wycofanie złożyło się również wiele innych czynników...
Dzięki za ciekawą informację. Pozdrawiam :)

Maciek-krakow

Post autor: Maciek-krakow » 2005-01-25, 18:30

Fajnie to wiedziec. Tylko troche mnie dziwi jedna rzecz - przeciez przesuniecie nastawnika z pozycji 0 na hamowanie awaryjne przy mocnym szarpnieciu to jest ulamek sekundy... ???

Thomas78

Post autor: Thomas78 » 2005-01-25, 22:31

voy pisze:Takie składy z doczepą nazywane były przez krakowian plemnikami :>
Dość oryginalna nazwa, jak na pojazd KM :)

ODPOWIEDZ