Problemy TŚ i proces przejęcia przez miasta

Tutaj są prowadzone różne dyskusje oraz wyrażane opinie o tramwajach...
Peter

Post autor: Peter » 2006-06-26, 10:31

Powiem tak - najlepiej chyba jednak by było ogłosić bankructwo i przestać się bawić w jakieś chore reformy i restrukturyzacje, które nic nowego nie wniosą. Dług jest tak wielki, że trudno utrzymać jakąkolwiek płynność finansową.
Priorytetem pozostaje nadal uwolninienie się przede wszystkim od centralnych wpływów, bo z polskim rządzeniem na karku to my dalej nie zajedziemy niż do zajezdni i na złom. :mruga:

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 28960
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2006-06-26, 11:26

Trochę szkoda, że Komisja Europejska zna problem i stara się jakoś zaradzić, a polski rząd nie robi w tym względzie za dużo. :nuts:
Obrazek

Adrian_

Post autor: Adrian_ » 2006-06-26, 12:09

Dokładnie. Najlepiej byłoby (ze strony rządu tylko) ukatrupić TŚ, jak i całą ich infrastrukturę. Przynajmniej rząd miałby wtedy z głowy uwzględnianie Tramwajów Śląskich w całorocznych wydatkach. Co do Europy to Komisja Europejska postrzega tramwaj jako bardzo dobry środek transportu, który przydaje się w każdym kraju Unii Europejskiej, ale jak widac nie w Polsce. Nie oszukujmy się, wkład Komisji Europejskiej niewiele zdziała na długi TŚ i gdyby nie to, ze widac jeszcze chociaż cień szansy na poprawę sytuacji to władze mogły by spokojnie z założonymi rękami pożegnać TŚ, do czego zresztą dążą. Przecież polskie władze chętniej będą dotować autobusy w GOP-ie, które mają bardziej rozbudowaną sieć połączeń. Wszyscy jak zwykle (wśród władz) ignorują ten problem, ale jak TŚ upadnie to media na pewno przedstawią rząd w złym świetle i jak zwykle będzie afera. Tak więc trzeba sie zastanowić nad tym problemem i tym razem zastosowac powiedzenie "Mądry Polak przed szkodą".

marcinc

Post autor: marcinc » 2006-06-28, 22:59

My chcemy Karliki jak TŚ zbankrutują ;-)

Peter

Post autor: Peter » 2006-06-29, 06:51

Myślę, że takiej opcji jak rozsprzedawanie gdzieś taboru (przecież nie musiałyby być to tylko Karliki) nie wchodzi w rachubę, bo to by był wielki skandal i mocno by od tego zaszumiało. Może jestem optymistą...
Niemniej jest to prawda, że całkiem realne jest bankructwo a Karliki są w leasingu zwrotnym. :mruga:

marcinc

Post autor: marcinc » 2006-06-29, 10:57

No to jak TŚ splajtują to Karliki wrócą do właściciela i prawdopodobnie będą wystawione na sprzedaż albo na wynajem.

Będzie większy popyt na używane ikarusy 280. Chyba zatem ekologi już długo w Poznaniu nie pojeżdżą... :D

Podi

Post autor: Podi » 2006-06-29, 11:12

marcinc pisze:Będzie większy popyt na używane ikarusy 280. Chyba zatem ekologi już długo w Poznaniu nie pojeżdżą... :D
2-3 lata.

Adrian_

Post autor: Adrian_ » 2006-06-29, 12:43

Dokładnie. Zresztą po co Wam Karliki, skoro macie lepsze wagony tramwajowe? :nuts: . A co do sprzedaży to zawsze możecie odkupić ich stopiątki ;). Poza tym, nie sądzę, by ktoś był zainteresowany wagonami TŚ zwłaszcza, iż są już mocno wyeksploatowane i większość z nich nadaje się wiadomo gdzie.

Peter

Post autor: Peter » 2006-06-29, 12:44

marcinc pisze:No to jak TŚ splajtują to Karliki wrócą do właściciela i prawdopodobnie będą wystawione na sprzedaż albo na wynajem.
No ja jeszcze rączek bym nie zacierał. :)
Adrian_ pisze:zainteresowany wagonami TŚ zwłaszcza, iż są już mocno wyeksploatowane i większość z nich nadaje się wiadomo gdzie.
Oj i tu się mylisz, uważam, bo nie wszystko jest takie całkiem złomowate. W końcu niemało wagonów przeszło RK i są całkiem przyzwoite, tylko są zaniedbane a to nie jest już taki problem. No ale może wiesz lepiej...
A tak poza tym, to proszę z daleka od naszych stopiątek. :)

Filip_2691

Post autor: Filip_2691 » 2006-06-29, 17:08

24.06.2006

Podczas dzisiejszego posiedzenia Rady Nadzorczej Tramwajów Śląskich SA ma zostać przyjęty sposób przeprowadzenia programu restrukturyzacyjnego spółki. W ciemno można zakładać, że głosowanie będzie szybkie, sprawne i jednomyślne. Kilka tygodni temu ta sama rada zaaprobowała opracowany program, który jest pomysłem władz TŚ na wyjście z finansowych opresji.

Restrukturyzacja zakłada zmniejszenie liczby zakładów komunikacji tramwajowej z pięciu do trzech. Z Chorzowa ma być w ogóle wyprowadzony ruch tramwajowy, co oznacza
zamknięcie tutejszej zajezdni i pozostawienie tylko warsztatu remontowego. Eksploatację samego taboru (linie nr 7, 10, 11, 12, 13, 17, 33, 36 i 37) przejąć mają zakłady w Katowicach i Bytomiu.

Druga rewolucja dotyczy właśnie Zakładu Komunikacji Tramwajowej nr 3 w Bytomiu, który ma zostać połączony z Zakładem Komunikacji Tramwajowej nr 4 w Gliwicach.

- Za takimi rozwiązaniami przemawiają argumenty ekonomiczne - nie ma wątpliwości Bolesław Knapik, dyrektor wykonawczy i członek zarządu TŚ SA. - Musimy podjąć jakiekolwiek działania, inaczej firmę czekają kłopoty.

Nieoficjalnie mówi się, że sytuacja tramwajowej spółki jest tak zła, że coraz realniejsza staje się perspektywa bankructwa. Wiadomo, że ten rok - podobnie jak poprzednie lata - też zakończy się wielomilionową stratą.

Mimo tego związkowcy krzywo patrzą na proponowane zmiany.

- Nikt z nami niczego nie ustalał - żali się Henryk Ziętek, przewodniczący Związku Zawodowego Komunikacji Miejskiej i Transportu w Katowicach. - Dziwna sytuacja. O detalach tej restrukturyzacji dowiadywaliśmy się od dyrektorów poszczególnych zakładów.

- To nie są dobre rozwiązania. Dla nikogo - dodają z przekonaniem związkowcy z Bytomia, którzy już wcześniej straszyli strajkiem i teraz też nie wykluczają takiej formy protestu.

Restrukturyzacja zawsze oznacza zwolnienia. Nie inaczej jest teraz. Co najmniej kilkanaście osób zatrudnionych w TŚ już teraz może rozglądać się za nową pracą.

- Etatowe cięcia obejmą jedynie zatrudnionych w pionach administracyjnych zakładów. Motorniczy nie mają się czego obawiać - uspokaja Knapik.

Dla związkowców to jednak marna pociecha. Skarżą się, że nikt z zarządu tramwajowej spółki nie miał odwagi, żeby porozmawiać z ludźmi przeznaczonymi do odstawienie na boczny tor.
Zobacz także:
Kasa dla Tramwajów Śląskich

- Dla pasażerów nic się nie zmieni - obiecuje Knapik. - Ruch tramwajowy będzie odbywał się jak do tej pory. Nie przewidujemy także żadnych poprawek w rozkładach jazdy

www.naszemiasto.pl

No to dopiero się na wyrabia :retard:

marcinc

Post autor: marcinc » 2006-06-29, 21:43

Filip_2691 pisze:Skarżą się, że nikt z zarządu tramwajowej spółki nie miał odwagi, żeby porozmawiać z ludźmi przeznaczonymi do odstawienie na boczny tor.
Myślałem że na boczny tor odstawia się pojazdy szynowe :D

Adrian_

Post autor: Adrian_ » 2006-06-29, 22:18

Czyli zwolnienia mają objąć przede wszystkim władze administracyjne TŚ? a co będzie po restrukturyzacji z 5 do 3 zajezdni? czy obvsługa techniczna przejdzie do tych zajezdni, czy także zostanie wyrzucona? i które z sektorów TŚ są (oprócz tych, któe wymieniłem) zagrożone zwolnieniami?

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 28960
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2006-06-30, 11:15

marcinc pisze:My chcemy Karliki jak TŚ zbankrutują
Ja mam cichą nadzieję, że jednak uda się uratować TŚ przed bankructwem, co więcej jestem tego pewien. ;)

A całkowitej likwidacji tramwajów na Śląsku i sprzedaży taboru absolutnie nie może być mowy. :nuts:

Pod żadnym pozorem tramwaje nie mogą zniknąć z panoramy Śląska :!:
Obrazek

Filip_2691

Post autor: Filip_2691 » 2006-06-30, 12:00

J-31 pisze:Pod żadnym pozorem tramwaje nie mogą zniknąć z panoramy Śląska :!:
Zgadzam się z Tobą całkowicie! Wszystko by autobusy zastąpiły... Ale naprawdę, TŚ jest bardzo blisko bankructwa :wall: :/ :( :cry:

Peter

Post autor: Peter » 2006-06-30, 15:57

Bankructwo jest jak najbardziej realne. Po prostu któregoś pięknego dnia wyłączą im jak w 1999r. prąd (wtedy sam wojewoda musiał interweniować by ściągnąć dziesiątki wagonów z tras, które utknęły) i wszystko stanie.
Bankructwo może okazać się jednak najprostszą drogą do uzyskania "wolności" naszych tramwajów w sensie prawnym i przyspieszenia procesu komunalizacji obecnych TŚ. Wcale bankructwo nie równa się likwidacji. A restrukturyzacje są zazwyczaj długie i powodują często powolną likwidację przedsiębiorstw, które wyzbywają się własnego majątku by utrzymać płynność finansową i moim zdaniem to jest gorsza droga (ona już się zaczęła).
Kto ciągnie za sznurki ? Wspominane wielokrotnie ministerstwo skarbu.
Jedna decyzja może zupełnie odwrócić losy tramwajów, bo miasta jednak chcą inwestować w torowiska, tabor itd. Miasta nie będą inwestować w TŚ, jeżeli charakter przedsiębiorstwa będzie państwowy (nie mówiąc o komplikacjach prawnych), chociaż już bywają zmuszane do pomocy finansowej by tramwaje nie upadły z dnia na dzień.
A samorządowcy za słabo lobbują i wydaje mi się, że boją się tej komunalizacji. Cóż niedługo wybory. Czas posłuchać uważnie, zadać kilka pytań jeśli to możliwe i zagłosować na zaufane odpowiedzialne osoby, bo przez minione lata mało było przede wszystkim tej odpowiedzialności. Czy tacy kandydaci się znajdą? Oto jest pytanie. Obecna ekipa w ministerstwie też jest do niczego oczywiście. :mruga:

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 28960
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2006-07-03, 12:48

Peter pisze:Czas posłuchać uważnie, zadać kilka pytań jeśli to możliwe i zagłosować na zaufane odpowiedzialne osoby, bo przez minione lata mało było przede wszystkim tej odpowiedzialności.
Peter muszę Cię zmartwić. Politycy mają specjalną armię ludzi, którzy wyszukują takie problemy. Potem opowiadają głupoty na wiecach i w TV. Obiecują. A wszystko kończy się niczym. :nuts:

Obawiam się, że żaden lokalny polityk z GOP-u, nie zechce pomóc w sprawie TŚ. Po za, oczywiście, obietnicami :(
Obrazek

Peter

Post autor: Peter » 2006-07-03, 18:37

J-31 pisze:Obawiam się, że żaden lokalny polityk z GOP-u, nie zechce pomóc w sprawie TŚ. Po za, oczywiście, obietnicami :(
Jak tak byśmy myśleli, to już trzeba robić pogrzeb TŚ. :mruga:
Samorządowcy by coś zrobili, gdyby nie rzucało im kłód pod nogi to ... ministerstwo. Przynajmniej by tramwaje skomunalizowano, co otwiera tym samym drogę do inwestycji (heh, po ilu latach?) i pozyskiwania pieniędzy z UE. Dotychczas w dość chamski sposób odbierane są takie możliwości jednemu regionowi. :/

luki

Post autor: luki » 2006-07-15, 15:13

Przekazanie akcji - ciąg dalszy :strzałka: http://katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/625013.html
Tramwaje w łapy KZK, a potem do miast...

Peter

Post autor: Peter » 2006-07-16, 18:44

Nie znam tej "nowej ustawy", ale mam nadzieję że się wreszcie za to wezmą, tylko że tak naprawdę to biorą się od wielu lat...
Poczekajmy to zobaczymy - chyba nie ma wyjścia. Czasu jest jednak coraz mniej bo już wagony z Chorzowa przenoszą, nie mówiąc o kuriozalnej w końcu likwidacji 8 i 25 (mimo tej N-ki jeżdżącej teraz na 25).
Ciekawe jaka znowu będzie odpowiedź z Warszawy, skoro dla tramwajów w Krakowie powiedzieli kilka lat temu "tak". :roll:

luki

Post autor: luki » 2006-07-30, 14:17

:strzałka: http://www.wnp.pl/wiadomosci/12605.html
Przekazanie Tramwajów Śląskich samorządowi już możliwe
Śląskie samorządy, które od ponad 1,5 roku starają się o nieodpłatne przejęcie państwowej spółki Tramwaje Śląskie SA (TŚ), obsługującej mieszkańców większości miast aglomeracji, mogą już wnioskować o to do Ministerstwa Skarbu Państwa.

Od piątku weszła bowiem w życie nowelizacja ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji, od której ministerstwo uzależniało przekazanie firmy. Jak powiedział PAP tego dnia wiceminister skarbu Paweł Szałamacha, najnowszy kształt ustawy zawiera odpowiednią ścieżkę, którą akcje TŚ - jako spółki Skarbu Państwa o charakterze komunalnym - mogą zostać przekazane samorządowi.

- Teraz piłeczka jest po stronie samorządów, bo to one - czy to miasto Katowice czy kilka gmin - muszą wystąpić z wnioskiem. Jeśli taki wniosek z tej strony nadejdzie, będziemy generalnie przychylni. Po to została otwarta odpowiednia ścieżka w ustawie, by takie operacje były dokonywane, by przekazywać te firmy - zaznaczył Szałamacha.

Tymczasem sytuacja będących wciąż w 100 proc. własnością państwa TŚ jest bardzo trudna. Każdy rok spółka zamyka stratą rzędu kilkunastu milionów złotych. Jej skumulowana strata - od jej powstania z początkiem 2003 r. po skomercjalizowaniu państwowego Przedsiębiorstwa Komunikacji Tramwajowej w Katowicach - wyniosła do końca 2005 r. 55 mln zł.

Obecny stan prawny TŚ powoduje, iż miasta nie mogą wspierać finansowo komunikacji tramwajowej w regionie. W konsekwencji na modernizowanych ulicach pozostają stare torowiska, które już wkrótce mogą nie nadawać się do eksploatacji. Brakuje także pieniędzy na bieżące remonty parku maszynowego. TŚ to obecnie jedyne przedsiębiorstwo tramwajowe w Polsce, które nie zostało przekazane samorządowi.

Śląskie samorządy miast, gdzie jeżdżą tramwaje, planują restrukturyzację i dokapitalizowanie spółki, ale swoje zaangażowanie uzależniają od przeniesienia jej własności. Akcje Tramwajów Śląskich chcą przejąć: Bytom, Chorzów, Czeladź, Dąbrowa Górnicza, Gliwice, Katowice, Mysłowice, Ruda Śląska, Siemianowice Śląskie, Sosnowiec, Świętochłowice i Zabrze. Decyzji takiej nie podjęły jedynie władze Będzina.

ODPOWIEDZ