Szczeciński Szybki Tramwaj

Tutaj są prowadzone różne dyskusje oraz wyrażane opinie o tramwajach...
Awatar użytkownika
shakkie
Posty: 1411
Rejestracja: 2009-03-21, 21:32
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: shakkie » 2010-09-04, 18:41

OPi pisze:Ale przecież to już stara informacja (z lipca)

Nikt jej wcześniej tu nie zamieścił.
Jedynie pozostanie im jakaś droga sądowa...
Która bez wątpienia zostanie podjęta.

faja_k
Posty: 6027
Rejestracja: 2007-01-08, 21:57
Lokalizacja: Nie jest kolorowo.

Post autor: faja_k » 2010-09-09, 16:14

plocmaster pisze:Hmm, nowowybudowany zabytek nie byłby już zabytkiem
W Poznaniu przenoszą i nikt nie marudzi :P
Mój poprzedni nick to KKS. Ponieważ wszystkie nicki, które sugerowałem były według administracji za długie postanowiłem użyć krótkiego nicka na cześć naszego moderatora z Dolnego Śląska.

Awatar użytkownika
OPi
Posty: 2193
Rejestracja: 2008-09-20, 21:51
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: OPi » 2010-09-09, 20:16

No i właśnie Szczecin ma tu pecha, że natrafił na takich (przepraszam za określenie) idiotów... :cry:

Awatar użytkownika
shakkie
Posty: 1411
Rejestracja: 2009-03-21, 21:32
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: shakkie » 2010-12-08, 19:34

Chyba można już uznać, że SST nie powstanie.
Doradcy Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków chcą ocalić willę stojącą na trasie Szczecińskiego Szybkiego Tramwaju. To oznaczałoby fiasko całego projektu i przepadek 106 mln zł unijnej dotacji.

Ostateczna decyzja zależy od Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Ewy Staneckiej. To ona musi zdecydować, czy stojącą w Zdrojach willę wpisać do rejestru zabytków czy też nie. Uznanie za zabytek uniemożliwi rozbiórkę budynku i tym samym budowę linii szybkiego tramwaju, który ma połączyć Basen Górniczy ze Zdrojami. Co postanowi WKZ? Wczoraj Ewa Stanecka była nieosiągalna. Z informacji "Gazety" wynika jednak, że podejmie decyzję jeszcze w grudniu.

Nad projektem szybkiego tramwaju zbierają się jednak ciemne chmury. Za pozostawieniem willi jest Wojewódzka Rada Ochrony Zabytków. To dziewięcioosobowe grono ekspertów, które doradza Wojewódzkiemu Konserwatorowi Zabytków. Na ostatnim posiedzeniu, w którym brało udział ośmiu członków rady, przegłosowano stanowisko, w którym rekomenduje się wpisanie willi do rejestru. Za było sześciu członków rady, dwójka (Lech Karwowski, dyrektor Muzeum Narodowego i Małgorzata Gwiazdowska, miejski konserwator zabytków) wstrzymała się od głosu.
[...]
http://www.mkm.szczecin.pl/news.php?det ... 92256.news

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 28960
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2010-12-09, 08:58

A czy nie dałoby rady poprowadzić linii SST w jakiś inny sposób - by ominąć tą willę ? ;)

Przecież to bez sensu. Nie móc stworzyć nowoczesnej linii tramwajowej tylko przez jedną willę. :wall:
Obrazek

Awatar użytkownika
shakkie
Posty: 1411
Rejestracja: 2009-03-21, 21:32
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: shakkie » 2010-12-09, 09:36

J-31 pisze:A czy nie dałoby rady poprowadzić linii SST w jakiś inny sposób - by ominąć tą willę ? ;)
Nie da się, bo wszystko trzeba robić wg. planów z lat 70-tych (robionych na oślep). A tak na serio to chodzi tu o gotowe przejście w nasypie kolejowym, będące w pobliżu tej wilii.

Awatar użytkownika
OPi
Posty: 2193
Rejestracja: 2008-09-20, 21:51
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: OPi » 2010-12-09, 15:02

shakkie ja z kolei słyszałem informacje, że willa idzie do zburzenia.

A jako że to jeszcze nie jest pewne, to poczekałbym na oficjalny werdykt. Zauważ, że gazety często rozdmuchują jakieś sprawy bez powodu. ;)

[ Dodano: 2010-12-09, 14:04 ]
shakkie pisze:A tak na serio to chodzi tu o gotowe przejście w nasypie kolejowym, będące w pobliżu tej wilii.
Nie, to nie jest żaden problem. Problem jest taki, że zanim przeprojektuje się torowisko o te 20 m na północ, to zanim uzyska się pozwolenia i inne te wszystkie duperele to pieniądze przepadną.

ppln

Post autor: ppln » 2010-12-09, 16:45

Zburzenia jak zburzenia, można ją chyba po prostu przenieść (albo ewentualnie nawet przewieźć, o ile ktokolwiek w Polsce świadczy tego typu usługi) do skansenu

Awatar użytkownika
OPi
Posty: 2193
Rejestracja: 2008-09-20, 21:51
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: OPi » 2010-12-09, 17:30

Ale po co się męczyć? Ta willa ma tylko kilka zabytkowych elementów. Tak więc wystarczy te elementy zabytkowe (kafelki, barierki itd.) zdemontować, wywieźć do muzeum, a resztę roz... walić. :rotfl:

Awatar użytkownika
shakkie
Posty: 1411
Rejestracja: 2009-03-21, 21:32
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: shakkie » 2010-12-09, 22:57

OPi pisze:Ale po co się męczyć?
A co jest męczącego w przeniesieniu budynku? Męczarnia to to co się teraz dzieje.

Lopez

Post autor: Lopez » 2010-12-10, 00:13

Panowie, to jest prymitywne myślenie: willa albo tramwaj. Może trzeba wyłożyć więcej kasy, ale na pewno uda się rozwiązać problem bez wyburzania czegokolwiek. Tylko na Wschodzie jest tak, że jak trzeba to się walnie drogę nawet przez cmentarz (konkretnie np. Łyczakowski we Lwowie).

Awatar użytkownika
TLG
Ekspert
Ekspert
Posty: 4239
Rejestracja: 2006-08-15, 20:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: TLG » 2010-12-10, 11:30

Lopez pisze:to jest prymitywne myślenie
Otóż to. Dbanie o swoje - jakby nie patrzeć - dziedzictwo jest miarą cywilizacji. Fakt, że jedna mała willa zablokowała dużą inwestycję i jest to jak najbardziej pozytywny objaw.
Lopez pisze:Tylko na Wschodzie jest tak
Nie tylko. Trudno wyliczyć ile takich drobnych obiektów przestało istnieć u nas za komuny, kiedy pod blokowiska niszczono całe kwartały. Jak ktoś pamięta film Kazimierza Kutza "Paciorki jednego różańca" to wie, o czym mówię.
Jezus nadchodzi! Udawaj, że jesteś zajęty.

Awatar użytkownika
OPi
Posty: 2193
Rejestracja: 2008-09-20, 21:51
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: OPi » 2010-12-10, 16:44

Jakbyście byli na naszym miejscu też nie chcielibyście tej willi.

Lopez, takie rzeczy nie tylko na wschodzie. Jakoś jak budowali Hauptbahnhof w Berlinie to nie było problemu zburzyć stary dworzec. I nikt nie narzekał. I co, teraz jest źle?

ppln

Post autor: ppln » 2010-12-10, 16:46

No u nas też będą stary dworzec burzyć, ale co zrobić (zresztą wokół nowego Fabrycznego ma wyrosnąć Nowe Centrum Łodzi o ile coś z tego wyjdzie). Za to stary dworzec Główny w Warszawie służy teraz za muzeum kolei ze skansenem i nikomu to nie przeszkadza.

Awatar użytkownika
TLG
Ekspert
Ekspert
Posty: 4239
Rejestracja: 2006-08-15, 20:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: TLG » 2010-12-10, 20:23

OPi pisze:Jakbyście byli na naszym miejscu też nie chcielibyście tej willi.
Jeśli chodzi o mnie to jak najbardziej się mylisz. W Warszawie każdy ślad po jego historii jest bardzo ważny, ja zaś wychowałem się na blokowisku, które komuniści wystawili po zniszczeniu całej pięknej dzielnicy i dlatego wyjątkowo staję po stronie obrońców zabytków.
ppln pisze: Za to stary dworzec Główny w Warszawie
Stary dworzec główny przestał istnieć w 1945 ;)
Jezus nadchodzi! Udawaj, że jesteś zajęty.

JaBaal
Posty: 84
Rejestracja: 2006-12-23, 17:54
Lokalizacja: Pruszków

Post autor: JaBaal » 2010-12-10, 20:59

TLG pisze:Stary dworzec główny przestał istnieć w 1945 ;)
Chyba jednak w 1944 - wysadzony przez Niemców po kapitulacji Powstania Warszawskiego.
EOT

Awatar użytkownika
TLG
Ekspert
Ekspert
Posty: 4239
Rejestracja: 2006-08-15, 20:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: TLG » 2010-12-10, 21:41

JaBaal pisze:Chyba jednak w 1944 - wysadzony przez Niemców po kapitulacji Powstania Warszawskiego.
Ale resztki - można powiedzieć - stały do 1945. Teraz EOT na dobre
Jezus nadchodzi! Udawaj, że jesteś zajęty.

Lopez

Post autor: Lopez » 2010-12-10, 23:49

Zgadzam się, że komuna wyznawała wschodnie standardy. Fakt jest taki, że Polska jest dziś (właśnie głównie dzięki "zasługom" komuchów) krajem ubogim w zabytki. Tym bardziej należy chronić to co nam pozostało.

Awatar użytkownika
OPi
Posty: 2193
Rejestracja: 2008-09-20, 21:51
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: OPi » 2010-12-17, 16:28

Władze Szczecina, idąc "drogą na skróty" ryzykują utratę możliwości uzyskania dotacji, ponieważ trudno liczyć na środki unijne nie zachowując europejskich standardów ochrony dziedzictwa kulturowego - pisze Tomasz Cykalewicz*.

Willa Grüneberga nie zagraża szybkiemu tramwajowi miejskiemu. Zabytkowa willa nie leży bezpośrednio na trasie projektowanego tramwaju, ale w jego bezpośrednim sąsiedztwie. W miejscu zabytkowej willi Biuro Projektów Budownictwa Komunalnego S.A. z Gdańska, opracowujące na zlecenie Miasta Szczecina projekt szybkiego tramwaju od Basenu Górniczego do osiedla Kijewo, zaproponowało lokalizację zbiornika ścieków sanitarnych i dojścia pieszego do przystanku. Czy można inaczej rozwiązać układ kanalizacyjny i dojścia piesze?

Jak wskazują opinie i jak przyznaje Miasto, mimo trudności koordynacji planów, projektu modernizacji ulicy Batalionów Chłopskich i projektu szybkiego tramwaju, oczywiście, że można przeprowadzić tramwaj nie burząc willi. Nie stanowi to istotnego problemu technicznego, ani nie musi generować dodatkowych znaczących kosztów, wymaga jedynie dobrej woli. Ponieważ prace projektowe nadal trwają (umowa obowiązuje do końca roku) wystarczy jej przedłużenie i zmiana rozwiązania jedynie niewielkiego fragmentu trasy. Nie ma potrzeby rozpisywania nowego przetargu, wprowadzania do prac nowego zespołu.

Problem zasadniczy, na jaki wskazuje w swoich wyjaśnieniach Miasto nie jest problemem technicznym, ale jedynie czasowym. Miasto ubiega się o dotację ze środków unijnych na budowę szybkiego tramwaju. Liczy, że burząc willę i nie zmieniając projektu uzyska dotację. Ochronę zabytku władze Szczecina zamierzają ograniczyć do wyeksponowania fragmentów wystroju wnętrza w nowo projektowanej siedzibie TBS "Prawobrzeże".

Propozycja wyburzenia zabytkowej willi Grüneberga i zachowania jedynie elementów jej wystroju wywołała znaczne poruszenie i oburzenie środowisk muzycznych i konserwatorskich w Europie. Swoją pomoc w zachowaniu zabytkowego obiektu, a równocześnie poparcie dla Miasta w ubieganiu się o dotację na budowę trasy tramwaju omijającego willę zadeklarowało wiele organizacji i znanych osobistości ze świata kultury, w tym federacja Europa Nostra, której prezesem jest Placido Domingo. Czy Szczecin z tej pomocy skorzysta i da możliwość aktywnego działania przychylnych mu osób, czy pozostanie w roli ignoranta, któremu pomóc nie sposób pokaże najbliższa przyszłość.

Ochrona zabytkowej willi dzisiaj nie jest przeszkodą, ale staje się warunkiem uzyskania dotacji ze środków UE. Władze Szczecina, idąc "drogą na skróty" ryzykują utratę możliwości uzyskania dotacji, ponieważ trudno liczyć na środki unijne nie zachowując europejskich standardów ochrony dziedzictwa kulturowego.

W ostatnim czasie w Szczecinie wiele działań zmierzało w kierunku zbudowania marki Szczecina jako stolicy kultury. Pamiętamy o powołaniu Akademii Sztuki, otwarciu nowej siedziby Pleciugi, konkursie na rozbudowę Teatru Polskiego, planach budowy nowej filharmonii i wielu innych. Teatry i filharmonie powinny być w każdym większym mieście, to oczywiste. Willa Grüneberga, twórcy organów, między innymi w kościele św. Trójcy w Lipawie (Łotwa), przebudowanych przez Barnima Grüneberga w 1885 roku, które uważa się do dzisiaj za największe organy z mechaniczną trakturą na świecie, jest jedyna i niepowtarzalna. Odstąpienie od zamiaru rozbiórki willi Grüneberga to szansa na rozpoczęcie wielkiego projektu o europejskim zasięgu. Szansa na szczególną promocję Szczecina.

Role zarówno władz Szczecina, jak i Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków wydają się oczywiste w tej sytuacji. Wartość zabytkowa obiektu jest niekwestionowana. Wartości niematerialne wiążące willę Grüneberga i poprzez nią Szczecin z całym szeregiem znanych instrumentów funkcjonujących w obiektach, głównie kościołach, rozsianych w krajach północnej Europy, a szerzej z tradycją muzyki organowej to niekwestionowana, powszechnie uznawana wartość, w oparciu o którą Szczecin może budować rozległe plany kulturalne i plany promocji miasta. Wojewódzki Konserwator Zabytków, wpisując obiekt do rejestru, potwierdzi jedynie te wartości i będzie sprzyjał ich zachowaniu, a przez to zapobiegnie szkodzie, której spowodowanie skutkowałoby utratą nie tylko szans na dotację.

Rolą władz miasta jest w tej sytuacji włączenie planów ochrony w projekt inwestycji. Innej drogi nie ma. Jesteśmy w Europie i jeśli chcemy czerpać korzyści ze wspólnej kiesy obowiązują nas wspólne wartości i reguły gry.

* Dr inż. arch. Tomasz Cykalewicz - rzeczoznawca Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w zakresie opieki nad zabytkami w dziedzinie urbanistyki. Przygotowywał opinię na temat willi Grüneberga dla Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

¬ródło: Gazeta Wyborcza

JaBaal
Posty: 84
Rejestracja: 2006-12-23, 17:54
Lokalizacja: Pruszków

Post autor: JaBaal » 2010-12-17, 17:44

Nie byłoby tańszym rozwiązaniem przesunąć tę willę trochę?
Wikipedia -> 'Pałac Lubomirskich w Warszawie' pisze:W 1970 zdecydowano o przesunięciu pałacu z pierwotnego miejsca. Marian Spychalski – Marszałek LWP, zaproponował obrócenie pałacu, tak by zamykał kompozycję Osi Saskiej. Całą operację opracował Aleksander Mostowski. Operacja obrotu trwała półtora miesiąca, od 30 marca do 18 maja 1970. Pałac odcięto od murów i fundamentów i na specjalnych kratownicach, po torach, powoli przesuwano na wyznaczone miejsce. W efekcie, budowlę z powodzeniem obrócono o 78 stopni. Część kratownic i podtorza została pod pałacem.
Zresztą kilka innych budynków było również przesuwanych.

ODPOWIEDZ