Białoruś: Trolejbus rażący prądem

Tutaj są prowadzone różne dyskusje oraz wyrażane opinie o trolejbusach...
Adrian_

Białoruś: Trolejbus rażący prądem

Post autor: Adrian_ » 2006-11-14, 21:02

Białoruskie media alarmują o niebezpieczeństwie, jakie czyha na potencjalnych pasażerów tamtejszych trolejbusów. Otóż tylko w tym roku w stolicy Białorusi, Mińsku zanotowano 3 przypadki porażenia pasażerów prądem. W roku ubiegłym z tego samego powodu zmarła studentka. Wg. Ministerstwa Transportu na Białorusi sposobem na złagodzenie problemu miały być niezbędne przeróbki mechaniczne. Mimo to trolejbusy nadal rażą pasażerów prądem. Część specjalistów wysnuła nt. tezę, iż porażenia te są wynikiem posypywania zimą dróg mieszankami soli i piasku, co sprzyja lepszej przewodności prądu. Inni zwracają uwagę na problem wyeksploatowania trolejbusów i mówią, że należy wymienić ok. 60% taboru trolejbusowego. Na razie 2/3 z tych trolejbusów posiada urządzenia ostrzegające przed porażeniem prądem. W przyszłym roku planuje się w białoruskich trolejbusach instalację specjalnych czujników mających pokazywać miejsca wystąpienia potencjalnej awarii. ¬ródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 34765.html
Nie wiem tylko, co z tym wszystkim ma wspólnego posypywanie dróg zwłaszcza, iż trolejbusy nie pobierają energii z ziemi (jeśli błędnie wnioskuję to proszę o poprawienie mnie, aczkolwiek w trolejbusach nie jestem zbyt mocny) :).
Ostatnio zmieniony 2006-11-16, 00:41 przez Adrian_, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Piotrek_2274
Posty: 700
Rejestracja: 2005-09-03, 13:29
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Piotrek_2274 » 2006-11-14, 21:16

Hmm może woda z solą dostaje się jakoś do instalacji elektrycznej przez podwozie i... łup.

Awatar użytkownika
pmaster
Posty: 9997
Rejestracja: 2005-10-31, 16:42
Lokalizacja: Europa Środkowa

Post autor: pmaster » 2006-11-14, 21:17

Swojego czasu, były przypadki rażenia pasażerów prądem przez poręcze PR-ek i ziutków w Lublinie.
To musi być naprawdę okropne — jedziesz sobie trajtem szczęśliwy, trzymasz się poręczy, nic cię nie dręczy, aż nagle przepływa przez ciebie ileśtam V…
A może nasz forumowy spec od tych zagadnień (tzn. u2w) wyjaśni nam, jak dochodzi do tego typu przebić? Ciekawym :chytry:
ObrazekObrazek

rupak9
Posty: 1082
Rejestracja: 2004-11-27, 20:42
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: rupak9 » 2006-11-14, 21:32

Pamiętam, jak kiedyś mówili w radiu, że jakaś starsza osoba została porażona prądem, gdy trzymała się poręczy.
Ciekawe czy w nowych Solarisach też może dojść do takich wypadków :mruga: :?:

Adrian_

Post autor: Adrian_ » 2006-11-14, 21:37

rupak9 pisze:Ciekawe czy w nowych Solarisach też może dojść do takich wypadków
Wątpię, poza tym większość tych porażeń tyczyła się starszych typów trolejbusów, więc coś musiało być na rzeczy. W nowszych z większą ilości "unowocześnionych" części raczej nie powinno dojść do tego typu wypadków :).

rupak9
Posty: 1082
Rejestracja: 2004-11-27, 20:42
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: rupak9 » 2006-11-14, 21:51

Tylko nigdy nie wiadomo czy ruscy czegoś "ZIUtko podobnego" nie wyprodukują i nie będzie prądem razić :P.

Adrian_

Post autor: Adrian_ » 2006-11-14, 22:08

rupak9 pisze:Tylko nigdy nie wiadomo czy ruscy czegoś "ZIUtko podobnego" nie wyprodukują i nie będzie prądem razić .
rupak9 pisze:Ciekawe czy w nowych Solarisach też może dojść do takich wypadków
Jeśli Białoruś zacznie kupować Trollina, wówczas odsetek "rażących" :D autobusów będzie się zmniejszał. Zresztą wątpię, by protoplaści ZIU-tków wpadli na coś nowego. Wszak, jakby nie patrzeć produkcja trolejbusów ZIU (model już nieprodukowany) i pokrewnych modeli np. Skody słabnie i obecnie coraz mniej jest produkowanych tego typu trolejbusów. Poza tym trzeba zwócić też uwagę na to, ze większość trolejbusów na Białorusi to przestarzałe graty pamiętające jeszcze czasy polskiego PRL-u. Dlatego mam podstawy twierdzić, że tego typu wypadki z czasem zanikną :).

Awatar użytkownika
u2w
Posty: 2030
Rejestracja: 2005-02-15, 16:59
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: u2w » 2006-11-14, 22:45

Nie wiem jak to jest u tow. Łukaszenki ale mogę się wypowiedzieć jak to było i jest w naszym kraju.
Jedną z przyczyn uszkodzeń izolacji i porażeń jest poniekąd właśnie to, co napisał Adrian_: trolejbus nie pobiera energii z ziemi a dokładnie to, że nie jest uziemiony (napięcie na obu biegunach względem ziemi wynosi po 300V). Drugą przyczyną jest to, co napisał Piotrek_2274 - woda, wilgoć. O ile przed samą wodą można się ustrzec, to wilgoć dostaje się przez każdą możliwą nieszczelność (np. w Gdyni utrudnieniem jest relatywnie wysoka wilgotność powietrza z dużą zawartością soli). Kolejnymi przyczynami są konstrukcja instalacji elektrycznej i dbałość o sprzęt. Trolejbusy radzieckie ZiU słynęły z dużej ilości przypadków przebicia. Przyczyną było m.in. umieszczenie części aparatury (silnik trakcyjny, nastawnik grupowy, rezystory rozruchowe) pod wozem. Stary, metalowy typ odbieraków i stosowanie (z powodu braku dostaw) różnych zamienników izolatorów również przyczyniały się do takiego a nie innego stanu. Dodatkowo stosowano oryginalnie dość podłej jakości kable - w pojedynczej izolacji umieszczone bezpośrednio w kanałach kablowych - tu wystarczało lekkie przetarcie izolacji lub np. niefortunnie wkręcony blachowkręt.
Współczesne trolejbusy nie uzyskają homologacji, jeśli nie będą spełniać określonych (dość ostrych) wymogów (m. in. nowy pojazd musi wytrzymać przyłożenie przemiennego napięcia probierczego o wartości 5kV, przewody muszą posiadać dwie warstwy dielektryczne + jedną mechaniczną i wytrzymywać napięcie 6kV - atestowane) - dla porównania norma wg prawa budowlanego dla urządzeń energetycznych przewiduje oporność izolacji 1kΩ/V czyli 600kΩ - dla trolejbusów jest ona zwiększona do wartości 1,3MΩ dla eksploatacji i 5MΩ w przypadku urządzeń nowych i po naprawach.
Obecnie w Polsce stosuje się również prewencję w postaci półrocznych kontroli z uprawnieniami MI. Oprócz tego każda firma przewozowa powinna dbać o tabor - na przykładzie PKT mogę podać, że podczas każdej OT dokonuje się pomiaru stanu izolacji i na bieżąco usuwa się wszelkie niezgodności z normami.
Adrian_ pisze:Na razie 2/3 z tych trolejbusów posiada urządzenia ostrzegające przed porażeniem prądem.
W Gdyni tego typu urządzenia posiadają wszystkie ST12AC oraz MB O405NE.
plocmaster pisze:To musi być naprawdę okropne — jedziesz sobie trajtem szczęśliwy, trzymasz się poręczy, nic cię nie dręczy, aż nagle przepływa przez ciebie ileśtam V…
W wozie nic Ci nie grozi
rupak9 pisze:Ciekawe czy w nowych Solarisach też może dojść do takich wypadków
Móc, może zawsze, chociaż dość dawno już o tym nie słyszałem ;) Ciekawe jest to, że częściej porażeniom ulegały np. psy ale te - z wiadomych względów - reagują już na napięcia rzędu 30-40V...

Awatar użytkownika
pmaster
Posty: 9997
Rejestracja: 2005-10-31, 16:42
Lokalizacja: Europa Środkowa

Post autor: pmaster » 2006-11-14, 23:19

u2w pisze:W wozie nic Ci nie grozi
To ich nie kopnęła poręcz? To co oni robili, jechali na dachu trzymając się pał? :shocked: Ach te przepełnienia :D
ObrazekObrazek

Adam 4044

Odp

Post autor: Adam 4044 » 2006-11-14, 23:28

Trochę od tematu odejdę ale kilkanaście lat temu w Łodzi lina od pantografu ścieła dziewczynie stojącej przy oknie głowę . Stała wtedy z dzieckiem i mężem a miała 25 lat. Makabra i to nie tylko za wschodnią granicą

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 28960
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2006-11-15, 10:51

To ja wrócę nieco do tematu. W Warszawskich trolejbusach - Jelczach - też zdarzały sie przypadki lekkiego porażenia. I dotyczyło to pojazdów już wyeksploatowanych. :/
Obrazek

Awatar użytkownika
u2w
Posty: 2030
Rejestracja: 2005-02-15, 16:59
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: u2w » 2006-11-15, 16:06

plocmaster pisze:To ich nie kopnęła poręcz?
Nie, prąd :D
Na serio, to raczej mało prawdopodobne - przypadki porażenia zdarzają się w momencie wsiadania/wysiadania z pojazdu - najczęściej wówczas również trzyma się poręczy.

PAFAWAG

Post autor: PAFAWAG » 2007-09-14, 14:32

Najlepiej mieć gumowe buty i gumowe rękawiczki ;)

Awatar użytkownika
Piotrek_2274
Posty: 700
Rejestracja: 2005-09-03, 13:29
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Piotrek_2274 » 2007-09-14, 18:33

O tak i najlepiej owinąć się pewnym gumowym przedmiotem :P

PAFAWAG

Post autor: PAFAWAG » 2007-09-14, 20:35

A czy poręcze nie mogłyby być pokryte warstwą gumy :?: :mruga:

Awatar użytkownika
ep40
Posty: 1549
Rejestracja: 2006-05-14, 01:02
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: ep40 » 2007-09-14, 21:01

PAFAWAG pisze:A czy poręcze nie mogłyby być pokryte warstwą gumy
Po co skoro i tak po czasie by już jej nie było.

Awatar użytkownika
u2w
Posty: 2030
Rejestracja: 2005-02-15, 16:59
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: u2w » 2007-09-14, 21:37

To zależy. Na Białorusi nie wiem :P U nas zgodnie z przepisami poręcze muszą mieć kontrastowy kolor: żółty, pomarańczowy lub bodajże zielony. Tak więc guma musiałaby być właśnie takiego koloru. Zamiast tego obecnie stosuje się izolowanie poręczy.

PAFAWAG

Post autor: PAFAWAG » 2007-09-14, 21:44

u2w pisze:Zamiast tego obecnie stosuje się izolowanie poręczy.
Poręcz jest mocowana przez izolatory gumowe, czy poręcz to metalowa rura pokryta gumą i następnie znowu pokryta metalem i warstwą farby o odpowiednim kolorze :?:

Awatar użytkownika
u2w
Posty: 2030
Rejestracja: 2005-02-15, 16:59
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: u2w » 2007-09-14, 21:52

Poręcz jest standardowa - taka jak w autobusach. Mocowana jest do drzwi poprzez izolatory z tworzywa.

Obrazek
Ostatnio zmieniony 2007-09-14, 22:01 przez u2w, łącznie zmieniany 1 raz.

PAFAWAG

Post autor: PAFAWAG » 2007-09-14, 21:55

A poręcze w środku pojazdu :?:

ODPOWIEDZ