Świadomość ludzi o komunikacji trolejbusowej

Tutaj są prowadzone różne dyskusje oraz wyrażane opinie o trolejbusach...
Awatar użytkownika
Amalio
Posty: 5887
Rejestracja: 2006-12-31, 20:37
Lokalizacja: Pawłowice
Kontakt:

Post autor: Amalio » 2010-10-30, 21:26

klenio pisze:Zacytuję to, co napisałem parę postów wcześniej: Myślę, że gdyby trolejbusy faktycznie były takie beznadziejne, to tak wiele europejskich miast nie myślałoby obecnie o ich reaktywacji/wprowadzeniu do KM: Leipzig, Leeds, Edingburgh, Helsinki, Cremona, Barquisimeto, Verona, Vincenza, Avellino, Pescara. To są małe miasta?
Po pierwsze, to wielu miastom się wiele rzeczy marzyło, w Polsce głównie przed wyborami.
Trolejbusy, tramwaje, metra, ba - w Lublinie nawet kolejka podwieszana.
A czy na przykład Gent to małe miasto :?: Tam ostatnia linia trolejbusowa została wycięta w zeszłym roku. Nie było sensu tego ciągnąć, bo w mieście są zarówno autobusy jak i tramwaje.
Chwilę wcześniej doszliśmy do wniosku, że nie wszystko co jest na zachodzie musi być dobre. No więc dlaczego brać pod uwagę te Twoje miasta :?: :chytry: Z założenia, bo temat jest o superowości trolejbusów :?: Nie mówiąc, że tych sieci tam nie ma i nie wiadomo czy powstaną. Jest z resztą napisane, że te miasta "dyskutują/rozważają" na temat uruchomienia trolejbusów. No gdybać, to każdy sobie może :chytry: I wcale nie będzie to nic dziwnego jeśli co poniektórym wyjdzie, że to się nie opłaci.
A po za tym, to tak Avellino czy Cremona to są małe miasta, bo chyba nie będziemy rozważać sensu budowy trolejbusów w małych miasteczkach czy wioskach. Pescara i Vicenza (a nie Vincenza) do gigantów również nie należą.

klenio pisze:Poza tym z założenia trolejbus porusza się pod siecią, a nie na bateriach czy agregatach.
I dlatego są do dupy i przy każdym większym zamieszaniu i tak miasto jest uzależnione od autobusów.
klenio pisze:Ale to jednak nie ja wymyśliłem to, że trolejbusy są najlepszym rozwiązaniem dla miast, tylko ludzie wykształceni
No argument taki, że (mówiąc delikatnie) normalnie mucha nie siada :!:
Ostatnio zmieniony 2010-10-30, 21:28 przez Amalio, łącznie zmieniany 1 raz.

klenio

Post autor: klenio » 2010-10-30, 21:28

Dobra, dość:
Czuję, że prędzej się pozabijamy niż wypracujemy wspólne stanowisko ;) Więc wnoszę propozycję obiektywnej oceny poszczególnych środków komunikacji miejskiej (żeby nie było, że jakieś sympatie czy coś, kolejność alfabetyczna):
autobus: stosunkowo niski koszt zakupu, łatwość eksploatacji - nie wymaga specjalnej infrastruktury. Przy zastosowaniu norm EURO X, lub CNG stosunkowo ekologiczny. Jako wady można wymienić na pewno zanieczyszczanie środowiska, w którym jeździ, głośność, wibracje. Dobry dla miast, które chcą niewielkimi kosztami zapewnić dobrze zorganizowaną komunikację miejską.
tramwaj: wyższy koszt zakupu oraz wprowadzenia do eksploatacji od zera. Wymaga specjalnej infrastruktury, jednak często wydzielone torowisko zapewnia szybki przejazd przez zakorkowane miasto. Napędzany energią elektryczną, więc jest ekologiczny. Dobry dla miast mających terenową możliwość wybudowania torowiska, w których ilość pasażerów jest duża. Jako wady można wymienić problemy przy różnego rodzaju awariach (zablokowanie torowiska), mała mobilność, konieczność budowy nowych, przynajmniej prowizorycznych torów w czasie objazdów lub kierowanie tramwaju innymi torami, już istniejącymi, niejednokrotnie o wiele dłuższą trasą. Dochodzą koszty serwisowania nie tylko taboru, ale także infrastruktury. Dzięki zastosowaniu w nowych pojazdach hamowania rekuperacyjnego i energooszczędnego napędu koszty eksploatacyjne mniejsze niż przy autobusach.
trolejbus: wyższy koszt zakupu, niz w przypadku autobusu oraz wprowadzenia do eksploatacji od zera.Wymaga specjalnej infrastruktury, jednak mniejszej i tańszej niż tramwaj. Dobry dla miast bez możliwości terenowej wprowadzenia tramwaju, jednak chcących posiadać ekologiczny środek transportu miejskiego. Przy zastosowaniu nowoczesnych rozwiązań trakcyjnych prędkość eksploatacyjna jest wyższa od prędkości eksploatacyjnej autobusu. Dzięki zastosowaniu w nowych pojazdach systemu jazdy niezależnej nie są dla nich problemem objazdy, nie blokują też ulicy przy braku napięcia w sieci. Nie produkuje wibracji, jest lżejszy od autobusu i o wiele cichszy. Koszty serwisowania taboru są więc mniejsze, jednak dochodzą koszty eksploatacji infrastruktury. Dzięki zastosowaniu w nowych pojazdach hamowania rekuperacyjnego i energooszczędnego napędu koszty eksploatacyjne są mniejsze niż przy autobusach.

Jak widać: każdy ma swoje plusy i minusy, a jak jest ich wiele zależy jedynie od miasta, w którym rozpatrujemy rózne rozwiązania. Jakieś uwagi? ;)

PAFAWAG

Post autor: PAFAWAG » 2010-10-30, 23:20

klenio pisze:"No, gdyby jeszcze te całe trajtki jeździły na gaz, to może i byłoby lepiej, ale tak..."
Tu chodzi o to, że ludzie czasem po prostu nie rozumieją/nie wiedzą, że trolejbus porusza się tylko i wyłącznie za pomocą silnika elektrycznego (raz miałem taki przypadek). Istoty takie sądzą, że te całe "szelki" są tylko jakimś kuriozalnym dodatkiem do całości, służącym nie wiadomo po co.
klenio pisze:No, minusem może jest mobilność, ale baterie/agregaty diesla i ten problem rozwiązują.
Nie do końca minusem - silnik elektryczny ma przecież o wiele większą sprawność i o wiele lepsze przyspieszenie niż silnik spalinowy, więc pojazd nim napędzany jest o wiele zrywniejszy i tak (jeśli kierowca nie jest zaspany/gapowaty itp.) w korku może sobie bardzo dobrze radzić - tym bardziej, jeśli sieć jest zawieszona nad buspasem.
Amalio pisze:A tak czy inaczej trolejbusy są droższe w utrzymaniu od autobusów, a są z grubsza tym samym, więc jak dla mnie albo autobus albo tramwaj.
Droższe są przede wszystkim wtedy, gdy na utrzymaniu pozostaje np. jedna jedyna linia (vide warszawska 51/651). Przy obecnie drożejącym paliwie zasilanie elektryczne pojazdów drogowych jest całkowicie sensowne, tym bardziej, jeśli sieć takich połączeń jest w tak dużym stopniu rozwinięta, jak ma to miejsce w Gdyni. Wniosek: jeśli nie byłoby to nieopłacalne, trolejbusy oglądało by się już jedynie w muzeach.

Historia doskonale pokazuje ten przykład (Polska);
1. [1930] Trolejbus jako synteza tramwaju i autobusu, cud-miód, wynalazek Schiemanna, na prąd, a tańsze od tramwaju itd.
2. [1960-1970] Rozwija się komunikacja autobusowa, więc po co trolejbusy? Niepotrzebne techniczne dziwadło.
3. [1970] Kryzys paliwowy, i przysłowiowa ręka w nocniku, bo trolejbusów już prawie nie ma, a paliwko drożeje... Więc może trajtki nie są takie złe?
4. [1990] Nowe realia ekonomiczne, niektóre sieci trudno utrzymać...
5. [2010] Z istniejących sieci zostali "najlepsi" i wciąż doskonale sobie radzą. Utrzymanie trolejbusów (w miarę const.) jest coraz bardziej sensowne przede wszystkim (ale nie tylko) wobec wciąż rosnących cen paliwa. Do tego apekt zaostrzania norm ekologicznych. Powtórny renesans...
pmaster pisze:Mimo wszystko wątpię, czy to im je odpowiednio mocno ukształtuje. Zwłaszcza że dzieci na etapie kolorowanek i innych takich po prostu są chyba za małe na to.
Nie należy im przecież wykładać całej teorii; wiele rodzajów np. zwykłego hobby bierze się z przeżyć/wspomnień z dzieciństwa, więc to, co w tym wieku podlega percepcji, ma znaczenie, i to często niemałe.
klenio pisze:Jako wady można wymienić na pewno zanieczyszczanie środowiska, w którym jeździ, głośność, wibracje. Dobry dla miast, które chcą niewielkimi kosztami zapewnić dobrze zorganizowaną komunikację miejską.
W porównaniu do elektrotransportu dochodzi jeszcze zbyt duże zużycie energii na poruszanie się (o wiele mniejsza sprawność silnika spalinowego), co automatycznie zwiększa koszty utrzymania oraz dyskomfort podróżnych i postronnych.

Awatar użytkownika
pmaster
Posty: 9997
Rejestracja: 2005-10-31, 16:42
Lokalizacja: Europa Środkowa

Post autor: pmaster » 2010-10-31, 02:12

KKS pisze: Nie za bardzo zrozumiałem porównanie.
W sensie, że eufemistycznie mówiąc prąciowy jest.
klenio pisze:Ale to jednak nie ja wymyśliłem to, że trolejbusy są najlepszym rozwiązaniem dla miast, tylko ludzie wykształceni, bodajże Francuzi.
No takie bzdury to nic dziwnego że Francuzi wymyślili.
PAFAWAG pisze:Nie należy im przecież wykładać całej teorii; wiele rodzajów np. zwykłego hobby bierze się z przeżyć/wspomnień z dzieciństwa, więc to, co w tym wieku podlega percepcji, ma znaczenie, i to często niemałe.
Hmm, może dlatego teraz tu siedzę.
Tak w ogóle to zarówno ,,trolejbusy są fajniejsze niż Poznań Główny i pmaster razem wzięte, zróbmy je wszędzie" i ,,trolejbusy to syf, zlikwidować je wszystkie i zasiać na nich rzeżuchę" to złe podejścia. Trolejbus ma w stosunku do autobusu pewne minusy, ale nie mogą one przesłonić plusów - takich jak właśnie szeroko pojęta charakterystyka pracy elektrycznego silnika, czyniąca je świetnym środkiem komunikacji publicznej w górzystym terenie. Jak gdzieś jest w miarę płasko, to się raczej nie opłacają, ale jak nie, to mogą być dobrą alternatywą dla autobusu. Istniejące sieci też lepiej utrzymać, bo przyspieszenie się przydaje.
ObrazekObrazek

Skoda9Tr

...

Post autor: Skoda9Tr » 2010-11-02, 09:13

Wszystkim niedowiarkom i "ekonomistom" polecam wycieczkę do Czech lub Słowacji i spojrzenie w jakich miastach funkcjonują trolejbusy. Marianskie Łaźnie nigdy nie były dużym miastem a sieć jest. W Ostravie (Czechy) i Koszycach (Słowacja) funkcjonują wszystkie 3 środki komunikacji miejskiej.

Tak naprawdę wszystko sprowadza się do racjonalizacji. Gdzie i jaki środek najlepiej się sprawdza. Gdynia jest na swój sposób predysponowana do komunikacji trolejbusowej ze względu na spore różnice poziomów poszczególnych dzielnic (trolejbus ma lepsze charakterystyki jazdy niż autobus w wjeżdżaniu na wzniesienia, nieraz się zdarzało jak w drodze do jednej z dzielnic - Karwiny, wyprzedzał tak samo obciążony autobus).

ODPOWIEDZ