"Telefony w mojej głowie" - ogólnie o słuchawkach

Dyskusje na pozostałe tematy nie pasujące do innych kategorii.
Awatar użytkownika
Przemek
Administrator
Administrator
Posty: 4391
Rejestracja: 2007-02-20, 10:44
Lokalizacja: Nie
Kontakt:

"Telefony w mojej głowie" - ogólnie o słuchawkach

Post autor: Przemek » 2011-10-12, 15:54

Zauważyłem, że w shoutboxie nawiązała się długa dyskusja na temat słuchawek, dlatego też stwierdziłem, że możnaby przenieść ją na mniej podatny na zniknięcie, grunt.

Ja miałem wiele telefonów, wiele z nich było całkiem niezłych. Obecnie użytkuję LG GT540, który okazał się całkiem użytecznym "scyzorykiem" prawie do wszystkiego. Jak drugi służy mi nadal SE C902, którego zaletą nad tym pierwszym jest niewątpliwie lepszy aparat z diodową lampą błyskową.

Gdzieś niedawno już przelałem moje przeboje z komórkami, dlatego przeklejam linka do niego: http://my.gtathegame.net/kedzior/blog/?nr=2509

Awatar użytkownika
O530
Posty: 741
Rejestracja: 2010-06-15, 18:32
Lokalizacja: Kielce

Post autor: O530 » 2011-10-12, 18:34

Ja podobnie jak Ty miałem wiele telefonów. Mój pierwszy telefon to Nokia 1600, a potem było tylko lepiej ;). Aktualnie posiadam dwa telefony - Nokia C6 i awaryjna Nokia N73. Nie tak dawno temu sprzedałem wcześniej użytkowaną przeze mnie Nokię N95.
Niektórzy pewnie pomyślą " Co on miał tylko Nokie ?". Nie, nie tylko. Posiadałem też jedynego Sony Ericssona, ale mi nie pasował :mruga:

Awatar użytkownika
Mrozard
Moderator
Moderator
Posty: 1563
Rejestracja: 2009-06-18, 10:17
Lokalizacja: co

Post autor: Mrozard » 2011-10-12, 18:57

Ja zaczynałem od Nokii 3310 (w 2005). Pomarańczowa obudowa, wciśnięty niemalże na stałe środkowy przycisk, padnięta antena - ale był. Później miałem Sagema myX-5m, dezel totalny, ale jak na tamte czasy (początek 2006) to było coś, bo miał IrDę. :D Następnie odziedziczyłem po mamie Siemensa C60, z którym byłem przez ok. rok. Kolejny był SE Z200i, ale tylko na tydzień. Wymieniłem go na Nokię 3510i, która z resztą pożyła nie więcej niż pół roku. Kolejnym telefonem był SE K310i. Po nim dostałem w prezencie urodzinowym Samsunga E250 (2008r. chyba), którego zniszczyłem poprzez ciągłe jego rozsuwanie (urwał się :D ale był na gwarancji i został w późniejszym czasie naprawiony). Wtedy na zastępstwo dostałem Samsunga M3510... z którym byłem półtora roku. Niedawno (miesiąc temu), za swoje ciężko zarobione pieniądze (no dobra, może nie ciężko, ale zarobione) zakupiłem Nokię X2, która jak dla mnie jest bardzo dobrym wyborem. Myślę, że posłuży mi nie mniej niż 2 lata. A nawet jeśli nie, to mam wciąż kilka telefonów zastępczych, takich jak wspomniane wcześniej K310i, Z200i, E250 i M3510. :)

faja_k
Posty: 6026
Rejestracja: 2007-01-08, 21:57
Lokalizacja: Nie jest kolorowo.

Post autor: faja_k » 2011-10-12, 20:16

Jeszcze do Coffeego a propos shoutboksa - tak, C902 albo moja E66 to rzeczywiście dość pancerne telefony jak na dzisiejsze czasy, ale zwróć uwagę, że w momencie wejścia na rynek kosztowały majątek. Nokia 3310 czy SE T230 to były telefony z niższej półki a nieporównywalnie trwalsze to większości dzisiejszych.
mrozard pisze: którego zniszczyłem poprzez ciągłe jego rozsuwanie
Haha, tak! Ulubiona zabawa, wcześniej przy telefonach z klapką - otwieranie i zamykanie. Nie miałem nigdy telefonów z klapką, więc w T230 bawiłem się klapką od baterii ;) To mi się właśnie podoba w E66, że po trzech latach slider chodzi lepiej niż w niejednym telefonie po miesiącu.

Awatar użytkownika
Coffee
Posty: 1499
Rejestracja: 2006-05-19, 16:21
Lokalizacja: Kraków - Borek Fał.
Kontakt:

Post autor: Coffee » 2011-10-13, 10:40

KKS pisze:ale zwróć uwagę, że w momencie wejścia na rynek kosztowały majątek
A to prawda... Długo czekałem aż C902 się ukaże jako "mix". Ale jak go dorwałem, to już do dziś z niego ojciec korzysta i nic mu się nie dzieje. Nawet nie odkleiła się klawiatura (wierząc wpisom na forum komórkowym), mimo iż napisałem nim prawie 300 tyś sms-ów.
Szkoda, że C905 okazął sie nie wypałem, bo chodziły słuchy, że to ma być pierwszy telefon (nie Xperia) do którego chciano wsadzić Androida... I pewnie gdyby nie wada fabryczna i wycofanie z rynku, to dziś zamiasy X10 Mini Pro miałbym C905.
mrozard pisze: Później miałem Sagema myX-5m, dezel totalny, ale jak na tamte czasy (początek 2006) to było coś, bo miał IrDę
Sagemy miały strasznie dziwne Menu. Nigdy nie mogłem się w nim połapać...
O530 pisze:Niektórzy pewnie pomyślą " Co on miał tylko Nokie ?".
Nie doprowadza Cię Symbian do szału?
KKS pisze:Haha, tak! Ulubiona zabawa, wcześniej przy telefonach z klapką - otwieranie i zamykanie.
Moja matka załatwiła tak Motorole V51 :P

Ogólnie podobały mi się jeszcze dwa telefony, (Nokia 5200 i E65) oba miał mój brat i do obu telefonów utrzymałem dystans... Może tylko mi się tak zdaje, ale chyba były z jakiegoś gorszego rodzaju plastiku. Momentalnie miały potrzaskane obudowy, schodzący lakier i do tego trzeszczące klawisze.

faja_k
Posty: 6026
Rejestracja: 2007-01-08, 21:57
Lokalizacja: Nie jest kolorowo.

Post autor: faja_k » 2011-10-13, 11:17

Coffee pisze: Nie doprowadza Cię Symbian do szału?
Ale Symbian nie jest zły. Symbian był zły w pierwszych telefonach, gdzie nie było zainstalowanej nawet blokady klawiatury i były sprzętowo na niego za słabe - taka E50 miała 16 MB RAMu a E66 ma chyba 128 i jakiekolwiek problemy pojawiają się tylko wtedy, kiedy mam zapchaną (tj. parę tysięcy wiadomości) skrzynkę odbiorczą. Wtedy wystarczy ją opróżnić i znów wszystko śmiga jak kiedyś :D A na Symbiana ludzie narzekali tak samo jak niektórzy marudzili (i może jeszcze marudzą) na Androida. Tyle, że Android się o wiele bardziej rozwija i ludzie o tych "wadach" z czasem zapominają.
Aha - C6 nie ma Symbiana, tylko S40 a N95 ma już bardzo rozwiniętą wersję. Nawet w N73 system tak źle już nie chodził ;)

[ Dodano: 13 Paź 2011 11:19 ]
Wikipedia podaje, że E66 ma 110 MB RAM-u a E50 32, więc proporcje nie są aż tak duże jak podawałem, ale różnica i tak spora :)

Awatar użytkownika
Nikki
Motorniczy
Motorniczy
Posty: 1237
Rejestracja: 2005-11-29, 23:38
Lokalizacja: Twierdza Wrocław
Kontakt:

Post autor: Nikki » 2011-10-13, 12:23

Ja na początku miałam Sagema... po mamie. Modelu nie pamiętam, ale był tragiczny. W dodatku kiedyś w wakacje bateria się przegrzała i potem bardzo krótko trzymał. Potem miałam Sagema MyX7. Jak go kupowałam to był wypas, potem mi zaczęło przeszkadzać, że nie odtwarza/nie mieści dzwonków mp3 i ogólnie muzyki. Mam go do teraz, jest sprawny, ale go nie używam, leży w pudełku w szafie :lol: No i tu koniec historii, teraz jak już mówiłam, od na prawdę długiego czasu mam Samsunga 3510M. Bardzo mi odpowiada i myślę że jeszcze długo będę go używać. Nawet klawisze mam jeszcze nie pozdzierane (a mam go już ze 4 lata!), nigdy mi nie upadł i w sumie oprócz porysowanej szybki osłaniającej ekran jest w stanie bdb. A i więcej go używam do słuchania muzyki niż do dzwonienia czy pisania smsów :lol:

Awatar użytkownika
Rudy
Posty: 380
Rejestracja: 2009-12-06, 20:31
Lokalizacja: Wrocław/Slough UK

Post autor: Rudy » 2011-10-13, 17:10

Oto moja historia z telefonami:
Nokia 3310
Nokia 6210
Samsung SGH-E600
Sony Ericsson F500i
Siemens C75
O2 X3 (zostawiłem w szkole i ukradli)
Sony Ericsson K750
Sony Ericsson T310
Sony Ericsson K800i (zostałem pobity i mi go ukradli)
Nokia 3110 Classic (strasznie polecam, ten telefon już moja matka użytkuje 5 lat i nadal żyje)
Sony Ericsson C702 (gorszego złomu nie widziałem, zacinał się co chwile)
Obecnie: XDA Stellar/HTC TyTn II
W przyszłości: będę myślał nad jakimś modelem HTC lub iPhonem 4S lub 5 jak wyjdzie.

faja_k
Posty: 6026
Rejestracja: 2007-01-08, 21:57
Lokalizacja: Nie jest kolorowo.

Post autor: faja_k » 2011-10-13, 17:29

Rudy pisze: Nokia 3110 Classic (strasznie polecam, ten telefon już moja matka użytkuje 5 lat i nadal żyje)
No chyba sobie żarty stroisz, albo tam w UK są inne wersje telefonów :P Telefon sympatyczny w obsłudze, ale ma mnóstwo wad. Zacznijmy od małej ilości pamięci - o ile pamiętam to jest 9 MB. W pamięci telefonu miałem Operę, Ginger (rozkład jazdy) i dzwonek, reszta to były smsy, które musiałem co chwilę usuwać, bo inaczej nie szło wejść do skrzynki odbiorczej :P A inne funkcje telefonu też strasznie przycinały. Kolejną wadą jest jakość materiałów - po większym deszczu gniazdo słuchawkowe nie chciało już działać (telefon miałem w futerale) a raz jak miałem nieszczęśliwie ułożony w kieszeni telefon i potknąłem się w tramwaju to gumowy dzyndzel od futerału po uderzeniu kieszenią w poręcz przebił się przez:
- futerał
- folię na obudowie
- obudowę
i wbił się w wyświetlacz wylewając go. Dodam, że wyświetlacz jest w dość dużej odległości od szybki obudowy. Potem dałem telefon siostrze, jej z kolei wypadł jeden klawisz, następnie kupił go kumpel, któremu totalnie zniszczyły się obudowy - dwie, bo musiałem kupić cały komplet, żeby nie mieć dziury na wysokości wyświetlacza, po czym telefon przestał działać. Fakt, może ani ja ani wymienione wyżej dwie osoby nie dbają specjalnie o telefony, ale żaden się w tak szybki sposób nie rozpadł. Jeżeli chodzi o mnie to był to najgorszy telefon jaki miałem.

Był za to fajny w obsłudze, ale to typowy telefon na S40, więc jeśli komuś to pasuje, to taka sama wersja softu jest w Nokii 6300, która jest niewiele droższa, jest wykonana z lepszych materiałów i ma więcej wbudowanej pamięci.

Jeszcze słówko nt. konfrontacji Symbian vs Android. Android zbiera dane statystyczne nt. połączeń - jak często użytkownicy łączą się z netem, piszą smsy, dzwonią, do kogo, z iloma osobami itp itd. Oczywiście treści SMS-ów nie są przechowywane a numery telefonów mają pomieszane cyfry, ale jednak jest to jakaś inwigilacja. Jeśli chodzi o Symbiana, to taka usługa nie dość że jest dobrowolna, to jeszcze płatna - po zarejestrowaniu się na stronie internetowej nasz telefon wysyła takie dane a od Nokii dostajemy bodajże raz na parę miesięcy bon na 50 zł do wykorzystania w różnych sklepach. Sprawdzone przez kumpla, mówi że bon dość popularny do wykorzystania w większości marketów, ja swojej prywatności sprzedawać nie zamierzam ;)

Awatar użytkownika
Max998
Posty: 394
Rejestracja: 2010-11-23, 16:41
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: Max998 » 2011-10-13, 20:39

Mój Siemens C75 ma już dobre 6 lat i również się trzyma :D.

Mój mały spis:
Nokia - nie pamiętam rodzaju ale miała wystającą antenkę i była strasznie gruba. Używałem jej w roku coś koło 2001.
Siemens C75
Samsung J-600E
Samsung Avilla.

Awatar użytkownika
Rumpel
Posty: 643
Rejestracja: 2010-12-31, 01:02
Lokalizacja: Czeladź Scorpio: 379 619km

Post autor: Rumpel » 2011-10-13, 21:20

Ja tam uzywam starego dobrego (niezniszczalnego) SE K800i. Mam go od jakieś 2 lata, wcześniej miałem SE K510i. Wg mnie jedne z najlepszych modeli.

Awatar użytkownika
Przemek
Administrator
Administrator
Posty: 4391
Rejestracja: 2007-02-20, 10:44
Lokalizacja: Nie
Kontakt:

Post autor: Przemek » 2011-10-13, 22:31

KKS pisze:Jeszcze słówko nt. konfrontacji Symbian vs Android. Android zbiera dane statystyczne nt. połączeń - jak często użytkownicy łączą się z netem, piszą smsy, dzwonią, do kogo, z iloma osobami itp itd. Oczywiście treści SMS-ów nie są przechowywane a numery telefonów mają pomieszane cyfry, ale jednak jest to jakaś inwigilacja.
Jest na to prosty myk:
Ustawienia -> Opcje bezprzewodowe -> Sieć komórkowa -> Wyłącz
I od tej pory żadne takie informacje nie będą przesyłane.

Awatar użytkownika
Rudy
Posty: 380
Rejestracja: 2009-12-06, 20:31
Lokalizacja: Wrocław/Slough UK

Post autor: Rudy » 2011-10-13, 23:29

@KKS mojej matce wpadł do oleju, toalety oraz spadł z trzeciego piętra i dalej żyje :D tylko przyciski ma pozdzierane. Miałem w nim kartę 1GB i największym plusem był dość głośny głośnik.

Tigin

Post autor: Tigin » 2011-10-13, 23:33

To dorzucę też swój krótki spis. Właściwie z żadnym z tych telefonów nie miałem jakichkolwiek poważnych problemów:
Nokia 5110 - cegła z antenką, nawet nie taka zła
Siemens C35i - bardzo dobrze wspominam, niezniszczalny, do dziś działa. Najbardziej podobała mi się funkcja +Listy, której w żadnym innym telefonie już nie widziałem ;)
Nokia 6020 - przyjemna mała cegła z "Bounce" :smile2:
Nokia 6300 - najlepszy telefon jaki miałem, chyba ostatni z "pancernych" modeli Nokii, przeżył u mnie niezliczoną ilość upadków mimo to wciąż działa jak nowy. Obecnie jako awaryjny
Nokia 5530 - dzięki temu modelowi przekonałem się do Symbiana i dotykowego ekranu. Nie mogę na niego narzekać, jak na moje potrzeby działa świetnie. Jedyne jego wady to: szybko psujący się dings do blokady/odblokowania ekranu oraz to że lubi czasami się chwilkę zawiesić, gdy w pamięci mam kilka tys. wiadomości :)

¯eby nie było że jestem maniakiem Nokii, obecnie planuję przejść na Samsunga, najchętniej takiego z klawiaturą QWERTY, muszę tylko odłożyć troszkę gotówki ;)

faja_k
Posty: 6026
Rejestracja: 2007-01-08, 21:57
Lokalizacja: Nie jest kolorowo.

Post autor: faja_k » 2011-10-14, 00:08

Kędzior pisze: Ustawienia -> Opcje bezprzewodowe -> Sieć komórkowa -> Wyłącz
Nie blokuje to czasem też innych pożytecznych opcji?
Tigin pisze: ¯eby nie było że jestem maniakiem Nokii, obecnie planuję przejść na Samsunga, najchętniej takiego z klawiaturą QWERTY, muszę tylko odłożyć troszkę gotówki
No właśnie to jest problem Nokii - z telefonu typu N95, E66 czy 5800 ciężko przesiąść się na coś lepszego tej samej firmy. Nokia zatrzymała się w rozwoju 2-3 lata temu i niektórzy wróżą tej firmie nawet spektakularną plajtę. Póki co wszedł pierwszy telefon Nokii na Windows Phone, dumnie nazywany we wszystkich reklamach smartfonem (błąd marketingowy firmy i to duży, chociaż 3 lata temu większość smartfonów na rynku była produkcji Nokii to właśnie to określenie spopularyzowali inni i z Nokią się nie kojarzy), nie przyglądałem się mu jeszcze, zobaczymy co z tego wyjdzie.
największym plusem był dość głośny głośnik.
No fakt, to nie to samo co w N73, ale grał bardzo głośno.

Butelka

Post autor: Butelka » 2011-10-14, 00:10

I ja się dorzucę ;)

Pierwszy w ogóle telefon jaki miałem, to Motorola V235. Patrząc z perspektywy czasu był strasznie syfiasty (żeby się brzydko nie wyrazić). Menu projektował mu ktoś, kto koniecznie chciał być INИY. Po podłączeniu tego czegoś na USB do kompa brat Windows XP zasygnalizował błąd urządzenia. Strona producenta - zero sterowników. Google - zero sterowników. Jeden wielki syf z kablem USB.

Następna była Nokia 6610i. I to było fajne urządzonko, jak na "tamte czasy". Miało na przykład Bounce (najlepsza preinstalowana w Nokii gra).

Potem któreś Boże Narodzenie i dostałem w prezencie Nokię 6300. Porządna w swojej klasie, pancerna (obudowa z częściami metalowymi - upadła mi kilkanaście razy z 1.2 metra i były tylko drobne rysy). Miałem ją długo.

Później postanowiłem kupić dotykowca - ale chyba nie trafiłem. LG KU990 Viewty. Aparat miał porządny, ale "dotyk", menu i sprawy użytkowe wypadały masakrycznie.

Potem był HTC Touch Diamond. Trochę się wieszał, prawie żadnych gier na niego nie było, ale był to HTC. Orange Free na kartę i jazda - internet miałem i mam do dziś praktycznie za darmo (1GB darmowego transferu przy doładowaniu).

Diamond mi się znudził, potrzebowałem czegoś świeższego. Wybór padł na Nokię C6-00. Fajna była, ale do czasu. S60v5 nie sprostał moim wymaganiom, a przez zawiechy i prawie zerową elastyczność softu w końcu odłożyłem ten telefon.

W końcu kupiłem najlepsze, co do tej pory miałem w rękach (poza Media Marktem) - HTC Desire. Qualcomm Snapdragon 1GHz, 3.7" Super AMOLED, Android 2.2 + HTC Sense. Maszynka, na której przeglądarka wchodzi na stronę szybciej, niż pomyślę że chcę na nią wejść ;) Desire jest po prostu mega.

Chyba oczywiste którą markę sobie najbardziej cenię ;)

Awatar użytkownika
TLG
Ekspert
Ekspert
Posty: 4239
Rejestracja: 2006-08-15, 20:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: TLG » 2011-10-14, 08:03

Tigin pisze:Nokia 6020 - przyjemna mała cegła z "Bounce"
Kiedyś taką zajeżdżałem. Chwaliłem sobie w niej solidną baterię. Teraz zajeżdżam już drugą E66 i bardzo ją lubię, ale jednak bateria stoi tu dużo gorzej.

lukmek

Post autor: lukmek » 2011-10-14, 09:13

Moja lista telefonów:
Alcatel OT311 - szału nie było, ale telefon mogę ocenić in plus
Nokia 3510i - jeden z najlepszych telefonów jaki miałem, w tamtym czasie praktycznie bez wad.
Siemens SX1 - po przesiadce z 3510i kosmos. Duże możliwości "udoskonalania" telefonu jak również możliwe OC procesora. Od tego telefonu zaczęła się moja przygoda z Symbianem. Niestety, został mi skradziony :(
Motorola E398 - świetna jakość wykonania i muzyki. Jak to w Motoroli trochę dziwna obsługa, ale szło się przyzwyczaić.
Nokia E50 - całkiem niezły telefon, niestety wyświetlacz był za mały do rozdzielczości 240x320.
Nokia N73 - bardzo dobry telefon, z dużym wyświetlaczem (jak na tamte czasy), dobrą baterią, aparatem i jakością muzyki. Dla mnie jedyną wadą była trochę zbyt mała ilość pamięci RAM. Telefon dalej dobrze służy mojej mamie.
Motorola V3 - ot taki telefon kupiony na przeczekanie. Szczególnie pochwały należą się za świetną jakość rozmów.
Nokia N95 8GB - z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że to najlepszy telefon jaki miałem. Świetnie wykonany, z dopracowanym systemem, nie zawieszał się i szybko działał, aparat robił naprawdę ładne zdjęcia, miał WiFi z którego robiłem częsty użytek. Niestety potrzeba gotówki zmusiła mnie do sprzedaży telefonu :cry:
Sony Ericsson K800i - miał nie łatwe zadanie po N95 8GB, ale dawał radę. Fabrycznie telefon przeciętny, ale po wgraniu zmodyfikowanych sterowników ekranu, aparatu czy dźwięku czuć było różnicę. Telefon pozostaje w użytkowaniu mojego ojca.
Nokia 5530 - najgorszy telefon jaki miałem. Do dziś żałuję, że dałem się skusić, aby wziąć go na abonament. Co chwilę coś z nim było nie tak, tandetnie wykonany, bardzo słaba jakość rozmów. Rzecznik Praw Konsumenta uwolnił mnie od tego badziewia.
Samsung S7530i - dostałem go od Play za 5530, jednak za krótko go używałem aby wypowiedzieć się na jego temat.

Aktualnie posiadam Motorolę Defy i jestem bardzo zadowolony. Świetnie wykonany, wstrząso i wodoodporny. Co do samego androida to OS jak najbardziej w porządku, na plus Defy przemawia fakt, że ma oficjalne wsparcie MIUI, które jest dużo lepsze od oficjalnego romu Motoroli. Mam przeczucie, że ten telefon zostanie w moich rękach na dłużej i w moim prywatnym rankingu zastąpi Nokię N95 8GB :)

faja_k
Posty: 6026
Rejestracja: 2007-01-08, 21:57
Lokalizacja: Nie jest kolorowo.

Post autor: faja_k » 2011-10-14, 10:50

TLG pisze: Kiedyś taką zajeżdżałem. Chwaliłem sobie w niej solidną baterię. Teraz zajeżdżam już drugą E66 i bardzo ją lubię, ale jednak bateria stoi tu dużo gorzej.
No, bateria w E66 wytrzymuje mi w porywach dwa dni, w praktyce codziennie muszę ją ładować. To nie to samo co 6020, którą po naładowaniu do pełna podłączałem najrzadziej co 3 dni ;) Podobno bateria od Nokii 5800 pasuje do E66 a trzyma znacznie dłużej, nie próbowałem wprawdzie, ale gdzieś tak czytałem.

Awatar użytkownika
Przemek
Administrator
Administrator
Posty: 4391
Rejestracja: 2007-02-20, 10:44
Lokalizacja: Nie
Kontakt:

Post autor: Przemek » 2011-10-14, 13:03

Baterie to teraz największe porażki nowych telefonów. U mnie zdarza się, że po niecałych 45 minutach grania w ęgry bercs bateria świruje, że jest na poziomie poniżej 14%, mimo iż przed włączeniem było z 90%.

Najśmieszniejsze jest to, że samo ładowanie przez podłączenie do złącza USB na komputerze, poziom naładowania spada! (sic!) Dodam, że dzieje się to, gdy nie aktywuję pojawiającego się wówczas komunikatu o możliwości obsługi karty pamięci jako pendrive.

Nie pomaga też zatrzymywanie pierdół, jakie się w międzyczasie w telefonie włączają. Bo co z tego, jak zamknę kilka z nich, jak po odblokowaniu klawiatury znów jest ich pierdyliard aktywnych w tle.

ODPOWIEDZ