Zakaz palenia na przystankach

Ogólnie o transporcie w Polsce, problemy i codzienność komunikacji miejskiej

Czy zakaz palenia na przystankach to dobry pomysł?

TAK
35
85%
NIE
6
15%
 
Liczba głosów: 41

faja_k
Posty: 6026
Rejestracja: 2007-01-08, 21:57
Lokalizacja: Nie jest kolorowo.

Post autor: faja_k » 2008-02-17, 20:10

Niektórzy pytają, ale chodzi mi o taki typ człowieka, który ma wszystko gdzieś i uważa, że skoro go straż miejska tu nie złapie, to może sobie zapalić, a opinię innych ma gdzieś. Dlatego ludzie bolą się spytać, bo mogą otrzymać odpowiedź typu "wal się" itd.

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 29024
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2008-02-18, 13:30

Parę tygodni temu, w TVN-owskich Faktach poruszono kwestię zakazu palenia papierosów na przystankach. Podano wtedy dwa skrajne przykłady: Torunia i Opola. W obu miastach taki zakaz wprowadzono stosunkowo dawno, ale... w Toruniu Straż Miejska jest bardzo aktywna i karze palaczy, a w Opolu nikt nie reaguje ;)

Skutek jest łatwy do przewidzenia. W Toruniu ludzie stosują się do zakazu, a w Opolu nikt....

... Tymczasem w Warszawie również ma być wprowadzony taki zakaz (jeśli już nie go nie wprowadzono), i już są wątpliwości. Ponieważ w Warszawie mamy również inne przepisy porządkowe - m.in. zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych. I ten właśnie zakaz nie jest przez nikogo respektowany, bo ... Straż Miejska bardzo rzadko reaguje. Zatem domyślam się, że w przypadku zakazu palenia byłoby dokładnie tak samo - nikt, tego nie będzie respektować, bo nikt nie będzie za to karać.

Oby w Krakowie Straż Miejska była bardziej aktywna. To jest jedyny warunek, by taki zakaz był respektowany ;)
Lopez pisze:Właśnie. Może to jednak jest problem braku wyczucia ze strony palących? Może powinni czasem spytać czy aby nikomu nie przeszkadza jeśli zapalą?
Lopez - doskonale Wiesz. Polacy to niestety taki naród, gdzie prawie wszystkim (są pozytywne wyjątki ;) ) wisi los innego człowieka. Najlepiej to widać w mieście, jak leży człowiek na chodniku. :mruga:

Zatem jeśli chodzi o palaczy, to jest dokładnie tak samo. On chce sobie zapalić i wisi mu to, czy stojący obok niego współobywatel pali - czy nie. I czy będzie mu to przeszkadzać :]

Lopez

Post autor: Lopez » 2008-02-18, 14:06

J-31 pisze:Ponieważ w Warszawie mamy również inne przepisy porządkowe - m.in. zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych.
To jest akurat zakaz wynikający z ustawy o wychowaniu w trzeźwości.

Oczywiście jeśli już na początku zakaz nie będzie egzekwowany to później nic go nie "wskrzesi".

Awatar użytkownika
Shadow238
Posty: 3006
Rejestracja: 2006-10-22, 00:17
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Shadow238 » 2008-02-19, 00:16

Ruda Śląska też jakiś dawny czas temu wypowiedziała "wojnę" palaczom na przystankach autobusowych. W teorii i praktyce miała tego pilnować Straż Miejska, która przez pierwszy tydzień od wprowadzenia zakazu tylko pouczała palących, a po tygodniu normalnie wystawiała mandaty od 50-500 zł (jeśli dobrze pamiętam) niestety jak to u nas w kraju bywa Straż Miejska jakiś czas temu lekko mówiąc olewała sobie chodzenia po przystankach autobusowych i karania ewentualnych palaczy, ale mieszkańcy Rudy Śl. nagłośnili sprawę i O ile dobrze pamiętam odnieśli jakiś sukces. Pojawiły się także naklejki o zakazie palenia na wiatach- niestety okazały się niezbyt skuteczne, ponieważ albo odpadały pod wpływem czynników atmosferycznych, lub zwyczajnie i bezszczelnie zostawały odrywane przez palaczy bądź innych pasażerów oczekujących na autobus, jednak zarządca odpowiedzialny za utrzymywanie wiat przystankowych zapowiedział, że naklejki będą stale uzupełniane.

filimer

Post autor: filimer » 2008-02-19, 01:07

Ja na pewno będę zwracał uwagę palących pod wiatą - jednak dużo bardziej od nich irytują mnie durnie słuchający głośno muzyki w autobusie czy tramwaju - wieśniactwo (słowo użyte slangowo - nie żebym zwolenników Murzynka Andrzejka obrażał :diabeł: ) naprawdę nie zna granic.... :nuts:

Lopez

Post autor: Lopez » 2008-02-27, 00:56

Pierwsze informacje w zakresie egzekwowania zakazu palenia na krakowskich przystankach:
gazeta.pl pisze:Mandaty i kajdanki dla palaczy
KRAKÓW. Dziesięć dni obowiązywania zakazu i ponad pół tysiąca upomnianych krakowian, którzy odważyli się zapalić na przystanku komunikacji miejskiej
- Ogromna większość osób, które strażnicy upomnieli bądź ukarali przez pierwszych dziesięć dni obowiązywania zakazu palenia w ustalonych przez radę miasta miejscach, została przyłapana na terenie I i II dzielnicy. Być może z tego powodu, że to tam pracuje największa liczba pieszych patroli, a być może dlatego, że to tam najwięcej osób stoi na przystankach w oczekiwaniu na tramwaj czy autobus - mówi rzeczniczka straży miejskiej, Małgorzata Imosa-Nogieć.
Na wspomnianym przez rzeczniczkę terenie strażnicy przyłapali ponad 350 osób, czyli blisko dwie trzecie wszystkich niesfornych palaczy, których w całym mieście odnotowali 543.
- Na razie strażnicy koncentrują się jednak na pouczeniach, ale w siedmiu przypadkach, kiedy mieli do czynienia z jawnym lekceważeniem zakazu, a nie z zapominalskim palaczem, skończyło się na mandacie lub skierowaniem do sądu grodzkiego wniosku o ukaranie - informuje Imosa-Nogieć. I dodaje: - Za palenie w niedozwolonych punktach grożą mandaty od 20 do 500 zł.
Za palenie papierosów można też wylądować w kajdankach na posterunku policji. Tak skończył jeden z upomnianych palaczy, który nie chcąc zgodzić się z opinią strażników wszczął bójkę. Jego nałogiem zajmie się sąd grodzki.
Ostro się robi. Widać Straż Miejska nie próżnuje. I dobrze.

Awatar użytkownika
Dominik
Posty: 756
Rejestracja: 2005-01-03, 15:46
Lokalizacja: TCZEW - Pomorskie

Post autor: Dominik » 2008-02-27, 18:29

U nas w Tczewie jak w większości miast, obowiązuje przepis zakazujący. Palenia tytoniu wewnątrz, wiat przystankowych.Ja codziennie korzystam z komunikacji miejskiej i widzę, niektóre osoby które stosują się do przepisu a resztą nic sobie z tego nie robi.

Lopez

Post autor: Lopez » 2008-02-27, 19:59

No właśnie taki zakaz to totalna fikcja.

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 29024
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2008-02-29, 11:51

Ostro się robi. Widać Straż Miejska nie próżnuje. I dobrze.
Brawo i to mi się podoba. Jeżeli Straż Miejska będzie kontynuować swoja akcję, to jest szansa na przestrzeganie tego przepisu.

Pozostaje mi tylko życzyć Straży Miejskiej by "tak trzymać" dalej ;)

Lopez

Post autor: Lopez » 2008-02-29, 13:45

J-31 pisze:Pozostaje mi tylko życzyć Straży Miejskiej by "tak trzymać" dalej
SM to są na co dzień totalne nieroby. Dobrze, że choć w tej sprawie się ruszają. Nie jestem jednak w pełni usatysfakcjonowany.
No a ja dziś jedną babkę ochrzaniłem na przystanku. Nie ma litości :diabeł:

Awatar użytkownika
204wras
Motorniczy
Motorniczy
Posty: 356
Rejestracja: 2006-06-02, 20:57
Lokalizacja: Wrocław Bronx

Post autor: 204wras » 2008-03-03, 20:51

Na pewno zakaz powinien obowiązywać pod wiatami i co najmniej z 10 m od słupka na przystanku bez wiaty.
A we Wro jak widziałem SM to obstawiali przejście przez ul. Opolską koło mojej podstawówki i puszczali film o psach.

faja_k
Posty: 6026
Rejestracja: 2007-01-08, 21:57
Lokalizacja: Nie jest kolorowo.

Post autor: faja_k » 2008-03-03, 22:23

204wras pisze:Na pewno zakaz powinien obowiązywać pod wiatami i co najmniej z 10 m od słupka na przystanku bez wiaty.
Tia, może od razu 10 km? Czy przystanek jest tylko tam, gdzie jest słupek? Chodzi tylko o to, że pod wiatą dym się tłoczy, no i nie można się przesunąć kawałek dalej. A co z osobą, która lubi sobie stać 10 metrów od słupka? I tak się będzie musiała przesunąć jeśli nie będzie chciała wdychać dymu papierosowego. Zakaz pod wiatą i tyle, metrowe i kilometrowe ograniczenia są dla mnie bez sensu.

Lopez

Post autor: Lopez » 2008-03-03, 22:42

W Krakowie to jest 15 m od znaku/słupka. Bez tego zakaz jest całkiem iluzoryczny, bo: 1) jak ktoś pali zaraz obok wiaty to i tak wszyscy muszą to wąchać, 2) jak nie ma wiaty to już w ogóle wszędzie sobie wolno palić, a ja jak chcę sprawdzić godzinę odjazdu autobus to mam bić rekord we wstrzymywaniu oddechu. Kwestua jest tak naprawdę czysto ideologiczna: czy paleacze ograniczają wolność niepalących czy odwrotnie. Dla mnie sprawa jest prosta.

faja_k
Posty: 6026
Rejestracja: 2007-01-08, 21:57
Lokalizacja: Nie jest kolorowo.

Post autor: faja_k » 2008-03-03, 23:15

Lopez pisze:jak chcę sprawdzić godzinę odjazdu autobus to mam bić rekord we wstrzymywaniu oddechu
To macie trochę głupich mieszkańców, że wszyscy czekający na autobus tłoczą się przy jednym słupku... Może spróbuj im wyjaśnić, że można dalej?

Awatar użytkownika
Amalio
Posty: 5887
Rejestracja: 2006-12-31, 20:37
Lokalizacja: Pawłowice
Kontakt:

Post autor: Amalio » 2008-03-04, 01:03

KKS pisze:
Lopez pisze:jak chcę sprawdzić godzinę odjazdu autobus to mam bić rekord we wstrzymywaniu oddechu
To macie trochę głupich mieszkańców, że wszyscy czekający na autobus tłoczą się przy jednym słupku... Może spróbuj im wyjaśnić, że można dalej?
Stojąc 20 metrów od słupka sprawdzisz godzinę odjazdu autobusu :?: A może niech sie zorganizują i poślą jednego który sprawdzi każdemu o której odjeżdża jego autobus :?:

Lopez

Post autor: Lopez » 2008-03-04, 01:06

Przepraszam, ale może jednak do meritum, hmm? :spam:

faja_k
Posty: 6026
Rejestracja: 2007-01-08, 21:57
Lokalizacja: Nie jest kolorowo.

Post autor: faja_k » 2008-03-04, 01:15

Amalio pisze:Stojąc 20 metrów od słupka sprawdzisz godzinę odjazdu autobusu A może niech sie zorganizują i poślą jednego który sprawdzi każdemu o której odjeżdża jego autobus
To u Was tak często autobusy jeżdżą, że jak już ktoś sprawdzi godzinę, to zaraz autobus odjedzie, czy ludzie są tak tępi, że cały czas oczekiwania na autobus przeznaczają na sprawdzanie czasu odjazdu? Przecież nie wszyscy cały czas stoją przy słupku...

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 29024
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2008-03-04, 09:46

Panowie, proszę się nie kłócić, sprawa jest prosta. ;)

Wszystko byłoby pięknie, gdyby palacze rozumieli nie palących i chcąc "puścić sobie dymka" po prostu odsunęli się w takie miejsce by nie przeszkadzać innym.

Ponieważ jednak jest z tym inaczej - jak doskonale Wiecie - zatem w Krakowie, czy innych miastach wprowadza się pewne ograniczenia. I nie dziwię się, że np. w Krakowie uznano, iż 15 metrów od słupka to jest taka optymalna odległość, gdzie palacz może sobie palić.

Stojąc jak najdalej od słupka i od wiaty, palacz nie powinien był przeszkadzać nie palącym. ;)

ppln

Post autor: ppln » 2008-03-04, 10:56

J-31 pisze:Wszystko byłoby pięknie, gdyby palacze rozumieli nie palących i chcąc "puścić sobie dymka" po prostu odsunęli się w takie miejsce by nie przeszkadzać innym.
Czynników jest więcej, np. kierunek wiatru (może nieść dym prosto w stronę pasażerów). Poza tym co, że nie palą na przystankach jak idąc na przystanek musisz wdychać ten dym :/

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 29024
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2008-03-04, 11:02

ppln pisze:Czynników jest więcej, np. kierunek wiatru (może nieść dym prosto w stronę pasażerów)
To prawda. Słuszna uwaga, też o tym przez chwilę pomyślałem. ;)

Z tego co jednak pamiętam, to chyba żadne z miast, gdzie wprowadzono ograniczenia dla palaczy, nie uwzględniło kierunku wiatru :]

ODPOWIEDZ