[Warszawa] Nowy schemat malowania taboru KM i nowe logo ZTM

Ogólnie o transporcie w Polsce, problemy i codzienność komunikacji miejskiej
drentwy

[Warszawa] Nowy schemat malowania taboru KM i nowe logo ZTM

Post autor: drentwy » 2008-10-28, 02:21

Wczoraj bez żadnych szumnych zapowiedzi, podczas konferencji "chwaląco-opiewającej" ;) dokonania obecnej ekipy rządzącej pod względem komunikacji, odbyła się prezentacja planszy, na której przedstawiono nowy schemat malowania jaki obowiązywać ma na wszystkich (oprócz metra) typach taboru jeżdżącego w barwach warszawskiego ZTMu. Moje odczucia są dosyć niejednoznaczne - wielki plus za to, że w końcu pomyślano o ujednoliceniu ogólnie pojętej "komunikacji miejskiej" (zwłaszcza to, co dzieje się w tramwajach strasznie mnie irytuje) i za to, że tragiczne propozycje MZA dotyczące zmiany tylko ich barw (dla rzekomego rozróżnienia od "prywaciarzy" jeżdżących na liniach miejskich - idiotyzm moim zdaniem) poszły do piachu :D, ale z drugiej strony przedstawiona propozycja niezbyt mnie przekonuje. Trzeba będzie poczekać do pierwszych wozów pomalowanych w ten sposób (prawdopodobnie będą to dopiero przyszłoroczne wozy nowowybranych ajentów) i ocenić to na żywo. Dobrze, że kolory chociaż się nie gryzą. No ale dosyć pisaniny, nowy schemat prezentuje się tak.

I jeszcze informacja prasowa ze strony ZTMu:
NOWY SYSTEM IDENTYFIKACJI WIZUALNEJ POJAZDÓW KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ
- NOWA TO¯SAMOŚć W PRZESTRZENI PUBLICZNEJ


Zarząd Transportu Miejskiego wprowadza nowy schemat malowania pojazdów komunikacji miejskiej. Jednakowy dla wszystkich trakcji (autobusy, tramwaje, kolej miejska) sposób malowania podkreśla wspólny mianownik, jakim jest jedna oferta taryfowa. Jednocześnie nowe barwy podkreślają nową jakość w obsłudze pasażerów.

Rys historyczny

Pierwsze tramwaje elektrycznie i przedwojenne autobusy były malowane na kolor czerwony z żółtymi ozdobnikami. Kremowa linia okien pojawiła się jeszcze przed 1945 rokiem. Po wojnie ten czerwono-kremowy schemat został utrwalony na długie lata, również w pozostałych miastach Polski (z kilkoma wyjątkami, np.Kraków, Wrocław czy Poznań).

Zmiana przyszła dopiero w 1992 roku, kiedy to wraz z dostawami autobusów Jelcz pojawił się kolor żółty i zaczął dominować w schemacie. Czerwony kolor pozostał tylko na dolnym pasie nadwozia oraz nad drzwiami. Od 1993 roku malowanie to zaczęto sukcesywnie rozpowszechniać.
Niestety sam w sobie schemat był niedoskonały. Konieczność adaptacji w zależności od typu taboru w niektórych przypadkach wymaga zmiany proporcji elementów. Ponadto schemat ten był wprowadzany niekonsekwentnie. Na tramwaje w zasadzie nigdy nie trafił - mamy tu tzw. schemat przejściowy, w którym kolor kremowy w linii okien zastąpił żółty.

Od II połowy lat 90. w pewnym sensie ma miejsce "dyktat" producentów taboru, którzy na swój sposób podchodzą do warszawskiego malowania pojazdów. W ten sposób na samych autobusach można wyróżnić 3 różne wiodące układy barw. Zjawisko to jednak jest jeszcze bardziej widoczne na tramwajach, gdzie występuje przynajmniej 10 sposobów malowania taboru. Nawet w obrębie jednej dostawy wagony są malowane na różne sposoby. Co więcej, schematy te mają niewiele wspólnego z pierwotnym wzorcem z 1992 roku.

Czas na ład w przestrzeni

W ten sposób w Warszawie w zasadzie w nie istnieje jasno zdefiniowany sposób malowania pojazdów komunikacji miejskiej. Uporządkowanie tego opierając się na dotychczasowych założeniach jest trudne. Chcąc uniknąć opisywanych powyżej problemów, Zarząd Transportu Miejskiego wprowadza nowy schemat malowania - jednakowy dla wszystkich trakcji, począwszy od autobusów, poprzez tramwaje kończąc na pojazdach kolei miejskiej (SKM). Pasażer wybierając sposób podróżowania korzysta z jednej taryfy biletowej, czyli jednej spójnej oferty przewozowej, dlatego należy unifikować wszystkie te elementy, a nie dążyć do podkreślania ich indywidualności.

Schemat powstał głównie z myślą o nowym taborze, którego wyposażenie (m.in. klimatyzacja, automaty biletowe, ekrany LCD z informacjami) w znaczący sposób podnosi jakość obsługi pasażera. Nie celowe jest przemalowywanie starszych pojazdów, takich jak ikarusy czy tramwaje sprzed kilkudziesięciu lat, które znacząco odstają od tego standardu obsługi pasażera. Duże dostawy taboru pozwolą na szybkie wycofanie tych pojazdów w ciągu kilku najbliższych lat. Wraz z masowymi dostawami nowego taboru, jakie czekają nas w najbliższym czasie, nowe barwy warszawskiej komunikacji szybko staną się dominujące.

Dlaczego tak?

W tym miejscu chcemy omówić najważniejsze założenia nowych barw komunikacji. Inspiracją dotychczasowego schematu malowania pojazdów są barwy Warszawy - kolory czerwony i żółty. Kolory te występują na fladze Miasta w proporcjach 1:1. Tymczasem na pojazdach proporcje te są zaburzane (w różną stronę). Jeden z kolorów - żółty - na większości pojazdów stał się kolorem tła, na które nałożone są czerwone pasy (lub inne swobodne elementy graficzne - fale, zygzaki itp.).

Nowe barwy komunikacji opierają się na neutralnym tle - delikatnym odcieniu koloru kremowego. Na tym tle przez całą długość pojazdów, w dolnej ich części biegnie pas, który odwzorowuje barwy Warszawy w proporcji 1:1 - zgodnej z proporcją we fladze (podobny element identyfikuje warszawskie taksówki).

Dotychczasowy - tradycyjny - sposób malowania pojazdów w przedniej części zostaje przełamany podziałem ukośnym i odcięciu przodu pojazdu kolorem czerwonym. Zaakcentowanie tego koloru (nie żółtego) jest pewnym nawiązaniem do tradycyjnych barw komunikacji bazujących na kolorze czerwonym. Jest to kolor pozytywnej energii. W ten sposób sylwetka pojazdów nabiera dynamizmu.

Ideą przyświecającą opracowanemu schematowi jest stworzenie uniwersalnego podziału, który bez większego trudu jest adoptowalny na każdy typ pojazdu. Unikamy tym samym problemów związanych ze specyfiką poszczególnych konstrukcji i ich designu wymuszającego zmiany w malowaniu, zwłaszcza przodu pojazdów. Użycie w tej części tylko jednego koloru rozwiązuje ten problem. Dla zamaskowania takich elementów jak osłony dolne czy osłony dachu stosowany jest kolor szary.

Indywidualizm

Stosowany od 1992 roku schemat pojawił się w kilku innych miastach Polski (m.in. w Łodzi, Rzeszowie, Kielcach czy mocno zbliżony we Wrocławiu).W niektórych przypadkach ma to związek z oficjalnymi barwami miast. W większości miast w Polsce i na świecie nie występuje jednak związek pomiędzy oficjalnymi barwami miasta a barwami komunikacji miejskiej.

Chcąc jednak zachować w warszawskim malowaniu pojazdów nawiązanie do oficjalnych barw miasta, powinniśmy odciąć się od dość powszechnie występującego schematu.

Warszawa zasługuje na swoje indywidualne barwy komunikacji miejskiej tworzące nową jakość w obsłudze pasażera oraz nową tożsamość w przestrzeni publicznej.
A jakie są Wasze opinie?

Swoją drogą - jeśli tak nagle zaczęli dbać o estetykę, to mogliby coś zrobić z tymi kolorowymi foliami na szyby namiętnie naklejanymi przez niektórych kierowców, które "upiększają" autobusy. Ciekawe jak będą komponowały się z czerwonymi pyskami nowych wozów:lol:

Awatar użytkownika
KB
Kierowca
Kierowca
Posty: 881
Rejestracja: 2008-09-13, 16:14
Lokalizacja: BB/Katowice/Rybnik
Kontakt:

Post autor: KB » 2008-10-28, 08:23

Dla mnie malowanie jest dosyć ciekawe, nie wiem jak innym ale mnie się podoba ;)
http://www.kmrow.vot.pl - ROWkom - Regionalny Informator Komunikacyjny

Awatar użytkownika
Coffee
Posty: 1499
Rejestracja: 2006-05-19, 16:21
Lokalizacja: Kraków - Borek Fał.
Kontakt:

Post autor: Coffee » 2008-10-28, 08:45

Nie jest źle... Jedynym miastem, który może się pochwalić jednolitym malowaniem u wszystkich przewoźników, jest Elbląg. Ciekawe, czy w Warszawie też się uda...
22 Borek Fałęcki - Zakopiańska, Kapelanka, Dietla, Starowiśla, Hala Targowa, Rondo Grzegórzeckie, Dąbie, M1, Pl. Centralny, Kombinat, Mrozowa - Walcownia

Lopez

Post autor: Lopez » 2008-10-28, 09:40

Schemat fajny, choć dodałbym więcej żółtego i ten kremowy zastąpił białym albo chociaż użył jeszcze jaśniejszego odcienia (może tylko mi się tak wydaje, ale kremowy czasem wygląda na autobusie jak brudny biały...). Zdecyzowanie lepiej prezentuje się ten schemat na autobusach niż pojazdach szynowych.
BTW: Fajnie, że ktoś cokolwiek próbuje wytłumaczyć - skąd takie kolory i po co.

Awatar użytkownika
TLG
Ekspert
Ekspert
Posty: 4239
Rejestracja: 2006-08-15, 20:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: TLG » 2008-10-28, 10:23

Poczytajcie sobie Wawkom :chytry: Nie wiem co im odbiło, żeby zmieniać coś, co jest dobre i kompromisowe. Ten schemat to infantylna chałtura, nijak nie związana z historią warszawskiej komunikacji. Ciekawie będzie ten kremowy wyglądał w zimie, kiedy zamieni się w brunatny. Cała koncepcja o kant d.upy potłuc. W ciągu 10 minut wymyśliłem cztery różne schematy malowania z dominującym kolorem czerwonym i żółtymi detalami. Ten, który uznałem za najlepszy narysowałem. Warszawskie tramwaje i autobusy przed wojną były czerwone i tak też powinno pozostać. Bardzo brakuje mi też herbu - naszej Syrenki. Zupełnie tak, jakby miasto wstydziło się jej.
Obrazek
Zapraszam do lektury opinii na Wawkomie:
http://wawkom.waw.pl/forum/viewtopic.ph ... 829#371829
Jezus nadchodzi! Udawaj, że jesteś zajęty.

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 28957
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2008-10-28, 10:46

Ło Jezusicku kochany. Przecie chyba ich pogięło.

Owszem warto zmienić schemat malowania - nie mam nic przeciwko, może być nawet rumiankowy w różowe kropeczki - ale to co zamierza ZTM wprowadzić, to tylko... kolejny bałagan w schemacie malowania.

Dlaczego ?
ZTM pisze:Schemat powstał głównie z myślą o nowym taborze
Czyli jeśli MZA kupi kolejne nowe autobusy, to owszem będą w nowym schemacie... a reszta ?
ZTM pisze:Nie celowe jest przemalowywanie starszych pojazdów, takich jak ikarusy czy tramwaje sprzed kilkudziesięciu lat, które znacząco odstają od tego standardu obsługi pasażera.
No dobra, Ikarusy i Jelcze 120MM/1 zostaną wycofane - to pewne - ale pozostają jeszcze Jelcze M121M/M181M, Neoplany N4020 - znając MZA pewnie ich nie przemalują - bo to wiąże się z kosztami. Zresztą te autobusy są już w takim stanie, że pewnie w ciągu 5 lat je będą wycofywać.

Dodatkowo jestem absolutnie pewny, że ajenci również nie przelakierują swoich - użytkowanych już - autobusów. A jeśli już to jak znam firmę ITS A Michalczewski Oddz. W-wa, to na pewno zmodyfikuje "na swój, nowy schemat "warszawski".

Czyli przez najbliższe 10 lat będzie totalny misz-masz kolorystyczny. Stare i nowe malowanie obok siebie. Bałagan w schematach, całkowicie, dezorientujący ludzi... a jeśli jeszcze - głupia myśl, ale znając naszych polityków realna - za dwa lata zmieni się Prezydent miasta, to wprowadzą nowego dyrekora ZTM i ten znów zmieni schemat malowania. Bo przecież "tamten był zły, bo był ich, a nasz jest lepszy". To czeka nas bałagan do kwadratu :nuts:
ZTM pisze:Od II połowy lat 90. w pewnym sensie ma miejsce "dyktat" producentów taboru, którzy na swój sposób podchodzą do warszawskiego malowania pojazdów. W ten sposób na samych autobusach można wyróżnić 3 różne wiodące układy barw.
Jaki dyktat ? Co oni pie....ą. Przecież tak sobie zamówili ajenci. Za zgodą ZTM-u. :chytry:

A tramwaje ?
ZTM pisze:Od II połowy lat 90. w pewnym sensie ma miejsce "dyktat" producentów taboru, którzy na swój sposób podchodzą do warszawskiego malowania pojazdów. (...) Zjawisko to jednak jest jeszcze bardziej widoczne na tramwajach, gdzie występuje przynajmniej 10 sposobów malowania taboru. Nawet w obrębie jednej dostawy wagony są malowane na różne sposoby. Co więcej, schematy te mają niewiele wspólnego z pierwotnym wzorcem z 1992 roku.
Przepraszam, to nie jest dyktat producentów wagonów tramwajowych - to jest wina Zarządu Tramwajów Warszawskich, że do takiego bałaganu dopuściła. :!:

Co zmieni nowe malowanie tramwajów ? Nic. Będzie dalej taki sam bałagan... bo starszych wagonów nikt nie będzie przemalowywał.
:confused:
drentwy pisze:Swoją drogą - jeśli tak nagle zaczęli dbać o estetykę, to mogliby coś zrobić z tymi kolorowymi foliami na szyby namiętnie naklejanymi przez niektórych kierowców, które "upiększają" autobusy.
Naiwność rzecz piękna. Ja bym raczej o tym zapomniał :mruga:
drentwy pisze: (...) tragiczne propozycje MZA dotyczące zmiany tylko ich barw (...) poszły do piachu
Ufff. I to jest najlepsza wiadomość :lol:

============
Ja to widzę tak. Musi dominowac zasada: wszystko, albo nic.

Albo wszystko przemalować na nowy schemat - co jest totalną głupotą i strasznie kosztowne, no ale czemu nie, jak się bawić to na całego :diabeł: - albo dostosować schemat malowania na wszystkich wagonach tramwajowych do takiego stanu jak jest np. na autobusach MZA ;)

Albo ujednolicić schemat malowania wszystkich wagonów tramwajowych do takiego stanu jak na 105-tkach ;)
Obrazek

ŁK-MZK

Post autor: ŁK-MZK » 2008-10-28, 12:09

KB pisze:Dla mnie malowanie jest dosyć ciekawe, nie wiem jak innym ale mnie się podoba
Mi się też podoba, ale nie sposób nie zgodzić się z moim przedmówcą.
To jest wyrzucenie pieniędzy w błoto, mogą przemalować nowe autobusy, ale reszta to głupota. Poza tym jakie korzyści to malowanie ma przynieść :?: To są widzimisie i tyle.
J-31 pisze:Co zmieni nowe malowanie tramwajów ? Nic. Będzie dalej taki sam bałagan... bo starszych wagonów nikt nie będzie przemalowywał.
Przyjdą graficiarze i przemalują :D
TLG pisze:Bardzo brakuje mi też herbu - naszej Syrenki. Zupełnie tak, jakby miasto wstydziło się jej.
W Przemyślu mi też brakuje herbu już. Pewnie cięcie kosztów, uznali, że Syrenka jest zbyt kosztownym dodatkiem.

Awatar użytkownika
Przemek
Administrator
Administrator
Posty: 4243
Rejestracja: 2007-02-20, 10:44
Lokalizacja: Nie
Kontakt:

Re: Nowy schemat malowania warszawskiego taboru KM

Post autor: Przemek » 2008-10-28, 12:52

W ten sposób na samych autobusach można wyróżnić 3 różne wiodące układy barw.
I niby w nowym schemacie nie będzie tak samo? To się bardzo ździwicie.
Zjawisko to jednak jest jeszcze bardziej widoczne na tramwajach, gdzie występuje przynajmniej 10 sposobów malowania taboru. Nawet w obrębie jednej dostawy wagony są malowane na różne sposoby. Co więcej, schematy te mają niewiele wspólnego z pierwotnym wzorcem z 1992 roku.
To chyba raczej już zoobowiązanie TW, żeby ich przestrzegali :chytry:
kończąc na pojazdach kolei miejskiej (SKM). Pasażer wybierając sposób podróżowania korzysta z jednej taryfy biletowej, czyli jednej spójnej oferty przewozowej, dlatego należy unifikować wszystkie te elementy, a nie dążyć do podkreślania ich indywidualności.
Prędzej czy później i tak ten jednolitość tego systemu upadnie. Choćby po wymianę blach po kolizjach "bo część zamienna była pomalowana jednolitym kolorem i bez namalowanego linii; a innej akurat nie było a pojazd musiał szybko wrócić do eksploatacji".
W tym miejscu chcemy omówić najważniejsze założenia nowych barw komunikacji. Inspiracją dotychczasowego schematu malowania pojazdów są barwy Warszawy - kolory czerwony i żółty. Kolory te występują na fladze Miasta w proporcjach 1:1.
Jaka inspiracja? Nie widzę tutaj żadnego związku. Prędzej możnaby rzec, że tramwaje typu 105N są w Warszawie pomalowane w barwy miasta (flaga w barwach żółto-czerwonych).
mocno zbliżony we Wrocławiu).
A popatrzcie na flagę Wrocławia i zastanówcie się, dlaczego jest w MPK Wrocław takie a nie inne malowanie :mruga:
Chcąc jednak zachować w warszawskim malowaniu pojazdów nawiązanie do oficjalnych barw miasta, powinniśmy
...wprowadzić na autobusach takie samo malowanie jakie jest na warszawskich wagonach typu 105N. (Nie chodzi tutaj bynajmniej o 105N2k/2000)

Niemniej jednak zmiana barw jest głupotą. Zamiast się cieszyć, że w 1992 roku Warszawa wymyśliła tak doskonały schemat barw, że inne miasta go podchwyciły, to teraz jeszcze zmienia go - niestety na gorsze.

Awatar użytkownika
stachu
Posty: 860
Rejestracja: 2007-07-18, 19:42
Lokalizacja: Gliwice ( całe woj. śląskie)

Post autor: stachu » 2008-10-28, 13:48

Malowanie wyglada ciekawie trzeba przyznac, teraz tylko jak bedzie wygladaćw rzeczywistości...

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 28957
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2008-10-28, 14:20

Oby tylko ZTM nie popełniał błędów z Kielc - gdzie na próbę lakierowano autobusy. Mogę mieć tylko nadzieję, że do gry wejdzie tutaj np. Jacek Pudło - poprzez chociażby warszawski KMKM.

Jacek mógłby im zrobić kilka pokazowych rysunków, które decydenci wybrali by... będzie tanio, łatwo i przyjemnie. ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Amalio
Posty: 5887
Rejestracja: 2006-12-31, 20:37
Lokalizacja: Pawłowice
Kontakt:

Post autor: Amalio » 2008-10-28, 16:18

TLG pisze: Ciekawie będzie ten kremowy wyglądał w zimie, kiedy zamieni się w brunatny.
Och tak to straszne :!: Tak jakby każdy inny kolor pod wpływem zimy sie nie mieniał... To może zaproponuj aby malować wszystko na czarno :?:

Schemat malowania bardzo ładny. I trudno żeby przemalowano nagle cały tabor pod nowe barwy. Poparzcie na Berlin - jakoś tam to przeżyli :]
I jeżeli jednak malowanie nie będzie się zmienać co kilka lat to... pomysł jest dobry.

Awatar użytkownika
TLG
Ekspert
Ekspert
Posty: 4239
Rejestracja: 2006-08-15, 20:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: TLG » 2008-10-28, 20:43

Amalio pisze:Och tak to straszne Tak jakby każdy inny kolor pod wpływem zimy sie nie mieniał... To może zaproponuj aby malować wszystko na czarno
Szukasz zwady, to będziesz ją miał. Mogę Ci to zagwarantować. Przyjdzie taki cwaniak, nie dość, że się mądrzy, to jeszcze pyskuje. Za takie odzywki to można tylko w kufę zarobić. Jak będziesz warszawiakiem przez tyle lat co ja i zrobisz dyplom projektanta graficznego to będę z Tobą dyskutował o schemacie malowania dla warszawskiej komunikacji.
J-31 pisze:chociażby warszawski KMKM.
Akurat Klub tu nie ma nic do rzeczy.
ŁK-MZK pisze:W Przemyślu mi też brakuje herbu już. Pewnie cięcie kosztów, uznali, że Syrenka jest zbyt kosztownym dodatkiem.
Tutaj weszły problemy proceduralne, gdyż Syrenka jest - jakby nie patrzeć w majestacie prawa - znakiem towarowym, którego właścicielem jest m. st. Warszawa i pojawiły się komplikacje.
Jezus nadchodzi! Udawaj, że jesteś zajęty.

Awatar użytkownika
MADE IN HUNGARY
Posty: 166
Rejestracja: 2008-04-26, 15:18
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: MADE IN HUNGARY » 2008-10-28, 22:29

Moim zdaniem ruch ZTM-u to totalna porażka. Barwy zupełnie nowatorskie, ale po co zmieniać stare dobre. Posłużę się przykładem Bielska-Białej. W 2002 roku, za sprawą dostawy 6 solarsyfów zmieniono piękne kremowo-czerwone barwy na wstrętne zielono-niebieskie. Na szczęście po 2 latach zmienił się dyrektor i stworzono nowe, żółto-czerwone-białe. I co? Udało się zrobić porządek, nowe jest ładniejsze, ale 6 Solarsyfów nadal jest zielonych. U was to będzie wyglądać tragicznie, każdy autobus inaczej, poza tym komuś za parę lat znów może odbić, bo malowanie się "znudziło".

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 28957
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2008-10-29, 09:31

TLG pisze:Akurat Klub tu nie ma nic do rzeczy.
Klub jako taki nie, ale poszczególni ludzie z klubu owszem tak. ;)
Obrazek

9507
Posty: 2871
Rejestracja: 2008-10-03, 18:15
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: 9507 » 2008-10-29, 17:08

MADE IN HUNGARY pisze: poza tym komuś za parę lat znów może odbić, bo malowanie się "znudziło".
I bedzie jak w DLA Wrocław (wiem, że tam to było inaczej) - każdy autobus ma inny kolor ;)

PAFAWAG

Post autor: PAFAWAG » 2008-10-30, 00:17

MADE IN HUNGARY pisze:Moim zdaniem ruch ZTM-u to totalna porażka. Barwy zupełnie nowatorskie, ale po co zmieniać stare dobre.
Całkowicie zdanie podzielam :confused:
Chociaż, kto wie, jeśli poczciwe 120M dotrwają do zmiany malowania, to mogą wyglądać nawet ciekawie... Tak samo Ikarusy ;)
Chociaż lepiej, jakby zostały w starym malowaniu. No, chyba, że ze względu na ich wiek i przewidywany okres dalszej eksploatacji (a więc okres niezbyt długi) zmiana malowania będzie zbędna ;)
TLG pisze:Ciekawie będzie ten kremowy wyglądał w zimie, kiedy zamieni się w brunatny. Cała koncepcja o kant d.upy potłuc.
No. Skąd im się ten biały wziął, całkowicie zbędna fanaberia :confused:

W ogóle fanaberią jest całe to zmienianie barw. Po co? Strare niby niedobre? :wall:

Awatar użytkownika
Skoda 16T
Posty: 1136
Rejestracja: 2008-05-06, 13:38
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Skoda 16T » 2008-10-30, 08:03

W ogóle fanaberią jest całe to zmienianie barw. Po co? Strare niby niedobre?
MZA chce się odróżniać od prywatnych przewoźników, posiadających bardzo podobne malowanie :mruga:
Wałęsa dawaj moje 100 milionów! | :strzałka: naczarnych.ubf.pl

9507
Posty: 2871
Rejestracja: 2008-10-03, 18:15
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: 9507 » 2008-10-30, 08:13

Skoda 16T pisze:MZA chce się odróżniać od prywatnych przewoźników, posiadających bardzo podobne malowanie
Nie, bo teraz wszystkie wozy tak będą miały - pierwszymi wozami w tych barwach będą zapewne nowe wozy ajentów...

Awatar użytkownika
TLG
Ekspert
Ekspert
Posty: 4239
Rejestracja: 2006-08-15, 20:32
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: TLG » 2008-10-30, 09:32

PAFAWAG pisze:Chociaż, kto wie, jeśli poczciwe 120M dotrwają do zmiany malowania, to mogą wyglądać nawet ciekawie...
Stary tabor nie będzie przemalowywany. A co do Jelczy - ich rzeź już jest zaplanowana, będą cięte w pierwszej kolejności.
PAFAWAG pisze:No. Skąd im się ten biały wziął, całkowicie zbędna fanaberia
W Szczecinie już narzekają na problemy w utrzymaniu "flothing garden" w czystości.
PAFAWAG pisze:Strare niby niedobre?
Widocznie ekipa rządząca w ZTMie postanowiła pozostawić po "trwały ślad".
Jezus nadchodzi! Udawaj, że jesteś zajęty.

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 28957
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2008-10-30, 10:01

Ja mam cichą nadzieję, że zanim dotrą kolejne nowe autobusy do Warszawy - mam na myśli pojazdy z przyszłych przetargów - to szefostwo ZTM-u zdąży zapomnieć o tych planach ;)
Obrazek

ODPOWIEDZ