[Jastrzębie-Zdrój] Międzygminny Związek Komunikacyjny

Organizatorzy transportu miejskiego, przewoźnicy komunikacji miejskiej, wykazy taboru.
Awatar użytkownika
Amalio
Posty: 5887
Rejestracja: 2006-12-31, 20:37
Lokalizacja: Pawłowice
Kontakt:

[Jastrzębie-Zdrój] Międzygminny Związek Komunikacyjny

Post autor: Amalio » 2007-09-24, 13:46

W temacie zamieszczę kilka artykułów związanych z niektórymi problemami Jastrzębskiego MZK oraz o kłopotach innych spowodowanych problemami MZK
tygodnik regionalny Nowiny pisze:Paraliż w autobusach?

http://img526.imageshack.us/my.php?image=4680biglw7.jpg
Oby tylko ta sytuacja nie odbiła się na pasażerach PKM-u

Związek komunikacyjny winien firmie 1,5 mln zł

Na 1,5 mln zł szacuje są zaległości Międzygminnego Związku Komunikacyjnego w Jastrzębiu wobec Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej. Jego pracownicy zarzucają związkowi, że bardziej dba o interesy innych przewoźników niż firmy, której jest właścicielem.
Radny Damian Gałuszka, reprezentujący Jastrzębie w MZK, pyta, dlaczego władze związku nie przeciwdziałały kryzysowi. – To, co nastąpiło w MZK, nie stało się z dnia na dzień. Obecny stan PKM-u możemy określić jako tragiczny. Niejasna jest też sprawa różnicowania przewoźników. Jedni otrzymują pieniądze za usługi, a drudzy w mniejszym stopniu lub w ogóle. Uważam, że powinno zająć się tym walne zgromadzenie, i to jak najszybciej. Chodzi przecież o uchronienie mieszkańców przed niedogodnościami i zapewnienie firmie środków na działalność – podkreśla radny Gałuszka. Jak wyjaśnia dyrektor PKM-u Grzegorz Juraszczyk, 1,5 mln długu dotyczy lipca i sierpnia.

Miesiąc, nie dwa
– Cała ta sytuacja skutkuje tym, że nie mamy na zakup paliwa ani wypłaty dla pracowników. Ratujemy się zaciąganiem kredytów. Takie funkcjonowanie na dłuższą metę jest trudne, bo spłata dodatkowych, nie planowanych zobowiązań podwyższa koszty działalności – mówi dyrektor Juraszczyk. Benedykt Lanuszny, dyrektor biura MZK, przyznaje, że są zaległości, twierdzi jednak, że sięgają one nie dwóch miesięcy, a tylko jednego: lipca. – Za sierpień mamy czas zapłacić do 25 września. Jest to wynikiem tego, że spadły wpływy ze sprzedaży biletów, z których płacimy przewoźnikom za wykonane usługi. Kwotę deficytu w naszym budżecie szacujemy na około 1 mln zł – mówi Benedykt Lanuszny.
Skąd MZK weźmie te pieniądze, czy ta sytuacja nie zagraża funkcjonowaniu komunikacji w Jastrzębiu i czy pracownicy PKM-u nie muszą obawiać się o swoje wypłaty? Benedykt Lanuszny odpowiada, że nie można mówić o jakimkolwiek zagrożeniu dla transportu publicznego. Co najwyżej niektórzy kierowcy zechcą zmienić pracę. Jak dodaje, kondycja MZK będzie przedmiotem obrad walnego zgromadzenia i tam padną konkretne propozycje rozwiązań zaistniałych problemów. Jednak już zdradza, że oszczędności są możliwe.

Nie ma kompetencji
A co na to wszystko jastrzębski magistrat? PKM to w końcu firma miejscowa. – Władze miasta nie mają kompetencji do podejmowania działań w tych kwestiach. Takie sprawy leżą w gestii walnego zgromadzenia Międzygminnego Związku Komunikacyjnego, w skład którego wchodzą przedstawiciele 12 zrzeszonych gmin, oraz zarządu. Trwają rozmowy między związkiem a przewoźnikami. Na początku października odbędzie się walne zgromadzenie, na którym zarząd ma przedstawić propozycję uzdrowienia sytuacji finansowej – mówi Katarzyna Wołczańska, rzeczniczka urzędu miasta.

Jak zaznacza Benedykt Lanuszny, oszczędności są możliwe w przypadku linii E-3, łączącej Jastrzębie z Rybnikiem, ponieważ niedawno postanowiły do niej dopłacać Jastrzębie, Wodzisław i Mszana. Dla MZK są to dodatkowe dochody.
JasNet pisze:Problemy finansowe MZK?Rzadko kiedy pasażerowie wsiadający do autobusu zastanawiają się, na jakiej zasadzie działa firma dowożąca ich codziennie do pracy, szkoły czy w inne miejsca. Nikt nie myśli wtedy, że system komunikacyjny może nie zadziałać, a autobus pewnego dnia nie przyjechać. W ostatnim czasie pojawiły się głosy, mówiące o problemach finansowych MZK. Czy są one na tyle poważne, aby postawić pod znakiem zapytania funkcjonowanie komunikacji publicznej w Jastrzębiu, czy też mają charakter krótkotrwały i ich występowanie jest czymś normalnym dla firmy, podlegającej prawom wolnego rynku?

Międzygminny Związek Komunikacyjny można nazwać systemem zarządzania komunikacją na obszarze 12 gmin, które wspólnie zdecydowały się realizować organizację lokalnego transportu zbiorowego. MZK posiada trzech przewoźników są to: Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej Sp. z o.o., działające głównie na terenie Jastrzębia, V-BUS ¯ory oraz PPKS. W ciągu roku z usług tych przewoźników korzysta około 16 mln pasażerów, którzy przejeżdżają łącznie ok. 8 mln kilometrów. Już same wielkości tych danych obrazują, jakie znaczenie, nie tylko dla jastrzębian, ma komunikacja miejska. Tak więc MZK realizuje ważne zadanie społeczne, przy czym – warto również pamiętać – dysponuje nie małymi pieniędzmi na ten cel.

Jak zatem wygląda sposób finansowania przewoźników, czyli kto za to wszystko płaci? Ponad 60% dochodów MZK, to dochody ze sprzedaży biletów. Pozostałą część stanowią dotacje gmin związkowych, które pokrywają koszty dowozu uczniów do szkół, a także część ulg, wprowadzonych przez władze związku. Innym źródłem dochodów są również tzw. opłaty dodatkowe, nałożone na pasażerów, jeżdżących bez biletu popularnie nazywane mandatami. Jeśli chodzi o wydatki, jakie wiążą się z funkcjonowaniem MZK, to aż ok. 85% z nich przeznacza się na zapewnienie przewozów.

Funkcjonowanie systemu, obejmującego swoim zasięgiem tak duży obszar (MZK jest drugim na Śląsku co do wielkości związkiem komunikacyjnym), wymaga określonego sposobu podejmowania decyzji. Najwyższą władzą w MZK jest Zgromadzenie, w którym biorą udział przedstawiciele 12 gmin - po 2 osoby z każdej gminy. A organem wykonawczym jest Zarząd. Jego obecny skład to: Daniel Wawrzyczek – przedstawiciel ¯or, Franciszek Piksa – przedstawiciel Jastrzębia, Wiesław Janiszewski – przedstawiciel Czerwionki-Leszczyny, Ryszard Zawadzki – przedstawiciel Wodzisławia i Benedykt Lanuszny – pochodzący spoza przedstawicieli członków związku. Właśnie te dwa gremia decydują o polityce całego MZK.

O kondycji finansowej jastrzębskiego PKM decyduje to, ile pieniędzy otrzyma od MZK, do którego z kolei wpływają dotacje m. in. z budżetu naszego miasta i pozostałych gmin oraz z wpływów ze sprzedanych biletów. Wydawać by się mogło, że ten mechanizm finansowania PKM i innych przewoźników jest sprawdzony. Jednak w ostatnim czasie pojawiły się niepokojące sygnały, świadczące o jego niewydolności. Krótko mówiąc, do kasy PKM nie wpływają zagwarantowane wcześniej umową pieniądze.

Radny Damian Gałuszka, będący przedstawicielem Rady Miasta Jastrzębie Zdrój w Międzygminnym Związku Komunikacyjnym, mówi: „Dlaczego odpowiedzialne władze w związku, czyli zarząd nie podjął wcześniejszych kroków, aby przeciwdziałać kryzysowi finansowemu? Sytuacja, z którą mamy do czynienia w MZK nie stała się z dnia na dzień. Obecny stan, w jakim znalazł się PKM możemy określić jako tragiczny. Nie jasna jest też sytuacja, w której różnicuje się przewoźników. Jedni otrzymują pieniądze za przewozy, a drudzy w mniejszym stopniu lub w ogóle. Uważam, że tą sprawą powinno zająć się Zgromadzenie i to jak najszybciej. Chodzi nam przecież o uniknięcie niedogodności komunikacyjnych dla mieszkańców Jastrzębia i zapewnienie firmie środków na jej działalność”.

Dyrektor jastrzębskiego PKM, Grzegorz Juraszczyk, mówi o zaległościach finansowych, które dotyczą miesiąca lipca i sierpnia. Zaległości te wynoszą około 1,5 mln zł. „Taki stan rzeczy wiąże się z tym, że nie mamy płynności finansowej na zakup paliwa, również z tych wpływów pokrywaliśmy wypłatę dla pracowników. Staramy się zapewnić funkcjonowanie zakładu, poprzez zaciąganie kredytów. Takie funkcjonowanie na dłuższą metę jest trudne, przecież spłata dodatkowych, nie planowanych zobowiązań finansowych, podwyższa koszty działalności, które trzeba będzie kiedyś spłacić” - mówi G. Juraszczyk. Benedykt Lanuszny – członek zarządu MZK – tłumaczy zaistniałą sytuację: „To prawda, są zaległości finansowe, jednak nie sięgają one dwóch miesięcy, a jednego tzn. lipca, za sierpień mamy czas zapłacić do 25.09. Jest to wynikiem tego, że zmniejszyły się wpływy za sprzedane bilety, z których płacimy przewoźnikom za wykonane usługi transportowe. Kwotę deficytu w naszym budżecie możemy oszacować na około 1 mln zł”.

Skąd zatem MZK zdobędzie brakujące pieniądze, czy ta sytuacja nie jest zagrożeniem dla funkcjonowania komunikacji w Jastrzębiu i czy pracownicy PKM nie muszą obawiać się o wypłatę wynagrodzenia za pracę? Benedykt Lanuszny odpowiada, że „Nie można w tej sytuacji mówić o jakimkolwiek zagrożeniu w funkcjonowaniu transportu publicznego. Co najwyżej może zdarzyć się tak, że niektórzy kierowcy postanowią zmienić pracę, ale jest to już inna sprawa. Aktualna sytuacja MZK będzie przedmiotem obrad Walnego Zgromadzenia Związku i tam zostaną przedstawione konkretne propozycje rozwiązań zaistniałych problemów. Jednak już dzisiaj mogę powiedzieć, że widzimy miejsca, gdzie możliwe są oszczędności. Jest tak w przypadku linii E-3, od niedawna gminy: Jastrzębie, Wodzisław, Mszana zdecydowały się dopłacać do tego autobusu. Są to więc dla MZK dodatkowe dochody”.

Urząd Miasta, w sprawie sytuacji jastrzębskiego PKM, zajął następujące stanowisko: „Władze miasta nie mają kompetencji do podejmowania działań w tych kwestiach. Takie sprawy należą do kompetencji Zgromadzenia Międzygminnego Związku Komunikacyjnego, w skład którego wchodzą przedstawiciele 12 gmin zrzeszonych w MZK oraz do zarządu MZK. Rozmowy między MZK a przewoźnikami są prowadzone. Na początku października odbędzie się Walne Zgromadzenie, na którym zarząd ma przedstawić propozycję uzdrowienia sytuacji finansowej”.

Jest zatem problem czy go nie ma? W przedstawionej sytuacji mamy do czynienia z zaburzeniem płynności finansowej przedsiębiorstwa. Istotne jest w tym wypadku określenie genezy tego zjawiska. Bo tylko rzetelne analizy ekonomistów pozwolą znaleźć odpowiedź na pytanie: Czy i gdzie zostały popełnione błędy w zarządzaniu i dlaczego nie podjęto wcześniejszych działań, zmierzających do ich wyeliminowania. Z drugiej jednak strony, w gospodarce rynkowej nie wszystkie zdarzenia są tak do końca przewidywalne i każda decyzja obciążona jest pewnym ryzykiem. Jakkolwiek by nie było, MZK i zagadnienie transportu publicznego jest ważnym zadaniem samorządowym gmin. Dlatego istotny aspekt społeczny, jaki pojawia się w tym kontekście, każe z większą uwagą podejść do tego, co dzieje się w tej firmie.
A teraz o linii E-3 która z powodu dochodowości była nazywana kurą znoszącą złote jaja, ale jak się okazało jest inaczej
Nowiny Wodzisławskie pisze:Przejazd tranzytem

Gdy okazało się, że linia autobusowa E-3 z Jastrzębia do Rybnika nie jest dochodowa, Międzygminny Związek Komunikacyjny wyciągnął w stronę gmin rękę po pieniądze. Jeśli do kursów nie dopłacą, autobus przestanie jeździć. Już wiadomo, że zapłaci Wodzisław i Mszana. Radlin ma opory. Jeśli władze tego miasta nie przekażą pieniędzy, autobus się w tym mieście nie zatrzyma.

Autobusy MZK z Jastrzębia do Rybnika nie zatrzymają się w Radlinie.

Od lat szefostwo Międzygminnego Związku Komunikacyjnego utrzymywało, że jedyną linią autobusową przynoszącą zyski jest linia E-3 z Jastrzębia do Rybnika i z powrotem. Po dokładnym przeanalizowaniu budżetu MZK okazało się, że to już tylko przeszłość. Obecnie nie ma linii, która nie przynosiłaby strat. W tej sytuacji dofinansowanie przez gminy kursów Jastrzębie – Rybnik stało się konieczne. W przeciwnym razie kursy zostaną zlikwidowane.

Pieniądze jest w stanie wyłożyć Wodzisław – To dla nas zbyt ważna sprawa. Dla dobra mieszkańców nie możemy sobie pozwolić na likwidację tej linii – tłumaczy prezydent Mieczysław Kieca. Swojego budżetu nie będzie szczędzić również Jastrzębie i Mszana, której władze jeszcze niedawno skutecznie zabiegały o utworzenie na terenie gminy przystanku. Pieniędzy nie chce wyłożyć Rybnik i Radlin. W przypadku pierwszego z miast trwają negocjacje. Jeśli prezydent Adam Fudali na dofinansowanie się nie zgodzi, pozostałe gminy będą musiały zapłacić więcej. Natomiast w przypadku Radlina zdecydowano, że autobusy linii E-3 na terenie tego miasta nie będą się zatrzymywały.
Serwis Rybnik.com.pl pisze:Kłopotliwa „Erka”

Wyjaśnia się zamieszanie wokół E-3 – jednej z najpopularniejszych linii autobusowych w regionie.

Linia autobusowa E-3, potocznie jest zwana „Erką”, przejeżdża przez Jastrzębie, Mszanę, Wodzisław Śląski, Radlin i Rybnik. Należy dodać, że jest jedynym bezpośrednim połączeniem Jastrzębia z Rybnikiem, które obsługuje Międzygminny Związek Komunikacyjny.

Do niedawna „Erka” była „sztandarową” linią MZK, ponieważ sama utrzymywała się ze sprzedaży biletów, a nawet przynosiła związkowi zyski. Problemy pojawiły się kilka lat temu. Z „Erki” korzystało coraz mniej pasażerów, którzy albo przesiadali się do samochodów, albo do prywatnej linii R-Bus, która stała się konkurencją komunikacji publicznej na trasie Rybnik - Jastrzębie. Dlatego Międzygminny Związek Komunikacyjny zwrócił się do gmin, przez które przebiega linia, o dofinansowanie kursów E3. - Związek ma obecnie poważne problemy finansowe i nie ma możliwości dopłacać do linii – wyjaśnia Daniel Wawrzyczek, przewodniczący zarządu MZK.

Samorządowcy przyparci do mury zgodzili się na dopłaty do kursów. Wysokość dofinansowania waha się zależności od liczby kilometrów jakie przejeżdża autobus na danym terenie. Dla przykładu gmina Mszana zgodziła się wyłożyć 40 tyś zł. Od sierpnia do kursu dokłada również Jastrzębie Zdrój i Wodzisław Śląski.

Wyjątkiem jest Radlin, którego władze nie widzą korzyści z finansowania E-3. Na przystankach w Radlinie do „Erki wsiadało ledwie kilka osób.

Do linii nie chce dopłacać też Rybnik. Choć aż 30% kosztów linii dotyczy jej kursowania po Rybniku, to miasto nie będzie partycypować w kosztach, bo nie jest członkiem Międzygminnego Związku Komunikacyjnego.
Tygodnik regionalny Nowiny pisze:Gdzie zatrzyma się erka

http://img207.imageshack.us/my.php?image=4535bigzh4.jpg
Erka w Rybniku zatrzymać się musi, pytanie, kto za to zapłaci

Radlin nie będzie dofinansowywał linii E-3 z Jastrzębia do Rybnika, którą organizuje Międzygminny Związek Komunikacyjny w Jastrzębiu. W związku z tym autobusy nie będą zatrzymywały się na przystanku w Radlinie.
Linia E-3 jest bardzo popularna wśród mieszkańców regionu, którzy podróżują między Rybnikiem a Jastrzębiem. Dotychczas była chlubą MZK, bo od 1999 roku utrzymywała się ze sprzedaży biletów. Jednak po ostatniej analizie okazało się, że przynosi straty, podobnie jak inne linie. Jeśli zatem gminy nie wyłożą pieniędzy, kursy zostaną zlikwidowane. Na dofinansowanie zgodziły się już Jastrzębie, Mszana i Wodzisław. – Dla dobra mieszkańców nie możemy pozwolić na likwidację tej linii. Wiele osób z naszego miasta dojeżdża jej autobusami do pracy czy szkoły – tłumaczy Mieczysław Kieca, prezydent Wodzisławia.
Na 36 kursów dziennie w Radlinie wsiada i wysiada po około 24 pasażerów. To niezbyt dużo, by rocznie dokładać blisko sto tysięcy zł – mówi wiceburmistrz Piotr Śmieja. Radni też nie znaleźli podstaw do dofinansowywania, skoro do Rybnika czy Wodzisławia można dojechać innymi połączeniami, które miasto już dotuje. Dopłacać nie chce też Rybnik, który zresztą nie jest członkiem MZK. Na razie trwają rozmowy z prezydentem, ale autobusy w Rybniku zatrzymać się muszą. Jeśli gmina nie dołoży do tego interesu, większe koszty spadną na inne samorządy.
A oto nowy chory cennik MZK Jastrzębie-Zdrój który obowiązuje od pierwszego sierpnia

http://mzkjastrzebie.com/przejazd.php

Awatar użytkownika
pmaster
Posty: 9998
Rejestracja: 2005-10-31, 16:42
Lokalizacja: Europa Środkowa

Post autor: pmaster » 2007-09-24, 17:36

Drogie jednorazówki, i brak miesięcznych na 1/2 linie. Istotnie o kant anusa potłuc.

Awatar użytkownika
oolek15
Posty: 748
Rejestracja: 2008-03-13, 13:02
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Kontakt:

Międzygminny Związek Komunikacyjny w Jastrzębiu-Zdroju

Post autor: oolek15 » 2012-03-11, 22:17

¯eby nie było tak pięknie:
[url=http://www.nowiny.pl/81731-czym-gorzej-tym-lepiej-czyli-jazda-w-mzk.html]Nowiny[/url] pisze:Czym gorzej tym lepiej, czyli jazda w MZK

Międzygminny Związek Komunikacyjny ma spore problemy finansowe, a należące do niego Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej może zbankrutować już w połowie roku. Mimo to szef MZK otrzymuje dietę w wysokości 3200 zł, a przewodniczący rady nadzorczej PKM 2300 zł.

Dotacja Wodzisławia do MZK to rocznie prawie 3,2 mln zł. W Radlinie i Rydułtowach to kwota przekraczająca nieznacznie milion. Choć podjęto próby ograniczania kursów autobusowych, szanse na zatrzymanie wzrostu wydatków są niewielkie. Rosną ceny paliw a liczba pasażerów drastycznie spada. Już wiadomo, że władze MZK przygotowują drastyczny wzrost ceny biletów. Mówi się nawet o podwyżce rzędu kilkudziesięciu groszy. – Konkretną propozycję przedstawimy po pierwszym kwartale tego roku – mówi Benedykt Lanuszny, szef Biura MZK, który 22 lutego gościł na posiedzeniu komisji rady miejskiej w Wodzisławiu. Towarzyszył mu Krzysztof Baradziej, wiceprezydent Jastrzębia i przewodniczący zarządu MZK oraz Dariusz Szymczak, wiceprezydent Wodzisławia i członek zarządu MZK. Panowie przedstawili wodzisławskim radnym sytuację finansową MZK. Nikt nie ukrywał, że jest zła. Do tego dochodzą bardzo poważne problemy finansowe jastrzębskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej (PKM), którego właścicielem jest MZK, a więc po części miasta i gminy będące członkami Związku. Co roku PKM notuje stratę. W 2011 r. wyniosła ona nieco ponad 1 mln zł. W połowie roku PKM może stracić płynność finansową, dlatego też władze MZK zgodziły się na sprzedaż atrakcyjnej działki w centrum Wodzisławia. Mowa o placu należącym do PKM, który znajduje się naprzeciwko dworca PKS, po drugiej stronie ul. Witosa (były dworzec WPK).

Wodzisław (nie)wystąpi

Samorządy nie mają zamiaru dopłacać do komunikacji jeszcze więcej. Myślą o wystąpieniu z MZK i stworzeniu własnej sieci połączeń lub skorzystaniu z innych przewoźników. Najpierw mówiła o tym Kornelia Newy, burmistrz Rydułtów. Teraz zastanawiają się nad tym wodzisławscy radni. Do czerwca mają zdecydować i ewentualnie podjąć uchwałę o wystąpieniu z MZK. Do końca tego roku miasto ogłosiłoby przetarg na organizację własnej komunikacji w granicach Wodzisławia. W styczniu 2013 formalnie miałoby nastąpić wystąpienie ze Związku. Decyzja będzie trudna. Obecnie nikt nie jest w stanie zapewnić, że zmiany nie będą kosztować miasto jeszcze więcej. – O dobre whisky mogę się założyć, że wystąpienie ze Związku nie będzie dla Wodzisławia korzystne. Przekonały się o tym Świerklany, które najpierw ze Związku wystąpiły, a potem do niego wstąpiły. Albo Wodzisław po wystąpieniu ze Związku będzie miał bilety po 8 zł, albo dopłaci tyle samo do komunikacji co teraz, a może i więcej – mówił Krzysztof Bardziej, przewodniczący Zarządu MZK.

W sprawie interweniował poseł Ryszard Zawadzki. W interpelacji do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej pyta, czy powiaty powinny pokrywać część kosztów komunikacji autobusowej. Minister odpowiada, że nie mają one takiego obowiązku nawet w przypadku gmin niezrzeszonych w związkach komunikacyjnych. Dodaje, że nie zamierza on podejmować działań, które miałyby ten stan prawny zmienić.

Diety robią wrażenie

W kontekście problemów finansowych MZK wraca sprawa diet wypłacanych członkom zarządu MZK i członkom rady nadzorczej PKM. – Te stawki są niemoralne w porównaniu z wynagrodzeniami dla kierowców wożących pasażerów, którzy zarabiają nieco ponad 2 tys. zł. Diety są wyższe, w niektórych przypadkach znacznie – pisze w liście do naszej redakcji jeden z pracowników PKM Jastrzębie. Problem widzą także radni w Rydułtowach, którzy zamierzają przegłosować apel do przedstawicieli władz MZK, by ci obniżyli swoje diety.

Obecnie Krzysztof Baradziej, przewodniczący zarządu MZK otrzymuje miesięcznie 3200 zł. Jego zastępca Janusz Koper, radny z ¯or ponad 2500 zł, członkowie zarządu (w tym Dariusz Szymczak, wiceprezydent Wodzisławia) po ponad 1900 zł.

Niemałe pieniądze pobierają także przedstawiciel rady nadzorczej PKM. Przewodniczący Wojciech Frank (były poseł z Jastrzębia) otrzymuje miesięcznie 2300 zł. Jego zastępca Tomasz Dzierżawa, wiceburmistrz Pszowa – 2100 zł, tyle samo sekretarz Jacek Kukla, który reprezentuje jednocześnie załogę. 1850 zł diety wpływa co miesiąc na konto Krzysztofa Kisiela, urzędnika z Rydułtów, prezes Rydułtowskiego Parku Przedsiębiorczości.
W skrócie: z MZK chciałby wycofać się Wodzisław Śląski a PKM Jastrzębie będący własnością MZK (właściwie nie wiem kto i dlaczego oddał PKM w ręce MZK) jest zagrożony widmem bankructwa. Choroba KM polegająca na dzierżeniu przez polityków najważniejszych stanowisk w przedsiębiorstwach zajmujących się tą działką toczy i Jastrzębie. Jeżeli politycy dodatkowo tworzą "beton" i pobierają takie diety poziom KM zamiast iść w górę leci w dół. Szykują się też podwyżki cen biletów. Już teraz u nas za podróż 10-20 minut bez prawa do przesiadki należy zapłacić 3zł a powyżej 20 minut - 3,40zł.

[ Dodano: 2011-10-31, 23:09 ]

Skoro nie ma tematu o jastrzębskim MZK to go zakładam:
jastrzebiezdroj.naszemiasto.pl pisze:Jastrzębie-Zdrój: Od połowy 2012 roku papierowe bilety zamienimy na plastikowe e-karty

Są już w Rybniku, a wkrótce będziemy ich używać także w autobusach Międzygminnego Związku Komunikacji. Mowa o e-kartach, czyli plastikowych biletach, za pomocą których będziemy opłacać przejazd środkami transportu MZK. - Kończymy załatwianie formalności. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, w drugiej połowie 2012 roku zaczniemy używać e-karty - obiecuje Benedykt Lanuszny, dyrektor MZK.

Z pomysłu zamiany papierowego biletu na plastikowy zadowoleni są również sami mieszkańcy, korzystający z usług przewoźnika. - To zdecydowanie ułatwia sprawę. Nie trzeba będzie za każdym razem biegać do kierowcy czy kiosku, tylko wystarczy raz na jakiś czas załadować kartę - mówi pasażer, Zdzisław Mularczyk.

Pomysłodawcy wprowadzenia e-karty wyliczają jej korzyści. - Będzie to rozwiązanie wygodniejsze dla pasażerów oraz kierowców. Kartami będzie można płacić także za parkingi i będą one zsynchronizowane z systemem rybnickiego ZTZ. Dzięki temu jadąc np. z Jastrzębia do Rybnika, nie będzie trzeba zabierać ze sobą drugiej karty - dodaje Lanuszny. Jednak inwestycja opiewająca na 12,7 mln zł (85 proc. pokrywa Unia) to nie tylko e-bilety. W ramach projektu wszystkie kursujące autobusy zostaną wyposażone w kamery. - Jest to robione dla bezpieczeństwa, ale nie tylko. Teraz nikt nie będzie mógł bezpodstawnie zarzucić nam, że kontrolerzy biletów zachowują się w niewłaściwy sposób - wyjaśnia Lanuszny. Ponadto do systemu monitoringu będzie dołączony tzw. "przycisk awaryjny", za pomocą którego kierowca w razie potrzeby powiadomi odpowiednie służby o występującym zagrożeniu.

Ponadto władze MZK chcą 80 przystankom (w całym związku) nadać nowy blask poprzez zamontowanie telebimów.

- Staną one tam, gdzie wsiada i wysiada największa liczba pasażerów. Na ekranach będą wyświetlane informacje na temat pogody, czas oraz reklamy. Nie wykluczone, że znajdzie się tam również rozkład jazdy - tłumaczy Lanuszny.

Podobnie jak to miało miejsce w Rybniku pierwsze e-karty otrzymamy za darmo.
Niemożliwe! MZK chce się dogadać z organizatorem z Rybnika - ZTZ. Dotychczas ta współpraca nie istniała (no, może poza ¯R1/¯R2 za dawnych czasów).
Poza tym w MZK nic ciekawego się nie dzieje - tylko cięcia, cięcia i cięcia. Niedawno z KM organizowanej przez MZK zrezygnowała gmina Lubomia, później spore cięcia dotknęły żorską KM, podobnie w Radlinie. Ale cóż - jeżeli dyrektor nie widzi nic złego w "stadach" (kilka autobusów w tym samym kierunku w małych odstępach czasu a później wielka "dziura") nie ma się co dziwić. Nie zdziwiłbym się gdyby wraz z wprowadzeniem e-karty wzrosły ceny biletów. Dla MZK każda linia przynosi tylko straty, więc trzeba sobie to jakoś "odbić".

Awatar użytkownika
Jack the Ripper
Posty: 1037
Rejestracja: 2011-07-10, 21:41
Lokalizacja: Radom - Lublin
Kontakt:

Post autor: Jack the Ripper » 2012-03-12, 00:10

Wszystko co jest w tych artykułach to jedna wielka mrzonka. Bo jeżeliby założyć wariant polegający na 'demontażu' MZK to trzeba dać na to minimum 1,5 roku. Zgodnie z przepisami ustawy 'zbiorkomowej' ogłoszenie przetargu na przewozy powinno być poprzedzone rok wcześniej ogłoszeniem planu o udzieleniu zamówienia. Do tego dodajemy +- pół roku na ewentualne procedury odwoławcze oraz objęcie zadać przez wyłonionego operatora i mamy wspomniany wcześniej czas. Ale to i tak za mało. Bo trzeba doliczyć minimum pół roku na przygotowanie planu 'demontażowego'. Tak więc jeśli by MZK miał upaść, a gminy członkowskie chciały na własną rękę robić zbiorkom, to trzeba im dać jakieś 2 lata na przygotowanie wszystkiego.

Awatar użytkownika
oolek15
Posty: 748
Rejestracja: 2008-03-13, 13:02
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Kontakt:

Post autor: oolek15 » 2013-06-10, 21:45

Po tym jak ¯orom zachciało się darmowej komunikacji Pawłowice wyraziły chęć stworzenia tańszej KM:
TuZory.pl pisze:Bezpłatna komunikacja: czy inne samorządy idą w ślady ¯or?

¯ory na razie tylko ogłosiły, że tak jak w kilkudziesięciu miasta na świecie wprowadzą bezpłatną komunikację miejską. Samorządowcy w całej Polsce już zastanawiają się skąd wezmą pieniądze na wprowadzenie nowego rozwiązania, jeśli rewolucyjny pomysł się powiedzie. Tymczasem małe Pawłowice wpadły na inny - ważny przez całą dobę bilet będzie tutaj kosztował symboliczną złotówkę.

Aby wprowadzić w życie swój pomysł ¯ory rozważały wystąpienie z Międzygminnego Związku Komunikacyjnego i zorganizowanie we własnym zakresie komunikacji w mieście. Na razie trwają rozmowy i nic w tej sprawie nie jest przesądzone, a mieszkańcy doczekają się bezpłatnych przejazdów nie wcześniej niż w przyszłym roku.

Tymczasem Pawłowice wpadły na inny pomysł, aby zachęcić mieszkańców do zostawienia samochodu w domu i wyboru przejazdu autobusem. Będą wozić pasażerów prawie za darmo.

Gmina uruchomi na swoim terenie 4 nowe linie. Samorząd sam zorganizuje na tych trasach transport i ustali cennik. Całodobowy bilet kosztował będzie 1 zł, a bilet miesięczny 15 zł.

Przejazdy za złotówkę mają tutaj obowiązywać już od 1 października. Z szacunków gminy wynika, że zmiany będą kosztowały około 1,3 mln zł rocznie. Co ważne, Pawłowice nie zamierzają występować z MZK.

Czy kolejne miasta będą brały przykład z ¯or i Pawłowic? Czekamy na Wasze komentarze i opinie!
Mi to śmierdzi dotowanym busiarstwem, jak w pobliskich Świerklanach:
Obrazek

Poza tym jakiś czas temu na dworcu Arki Bożka w Jastrzębiu stanęła "unijna" tabliczka informująca o fakcie dofinansowania do e-karty, więc może w końcu coś konkretnego się zacznie w tej materii dziać.

_________________________starsza część posta z 2012-12-27, 18:43________________________

W Jastrzębiu znowu drożeją bilety (od lutego):
JastrzebieOnline.pl pisze:Znowu wzrosną ceny biletów autobusowych

Od nowego roku zmienią się ceny biletów autobusowych Międzygminnego Związku Komunikacyjnego w Jastrzębiu-Zdroju. Bilety jednorazowe zdrożeją o 20 groszy, a okresowe nawet o 6 zł.
Znowu wzrosną ceny biletów autobusowych

Ceny normalnych biletów jednorazowych zwiększą się o 20 groszy, natomiast ulgowe o 10. Już w lutym za normalny bilet do 10 minut zapłacimy 2,40 zł, a za ulgowy 1,20 zł. Bilety z Jastrzębia do Rybnika wzrosną o 40 groszy za normalny i 20 groszy za ulgowy.

Podwyżki dotkną również biletów okresowych. Na przykład, za bilet normalny S1 (wszystkie linie na terenie jednego miasta) zapłacimy 98 zł, a nie 92 zł jak jest jeszcze dziś. Ten sam bilet, ale ulgowy będzie droższy o 3 złote.

Decyzja o podwyżce spowodowana jest wystąpieniem Wodzisławia z MZK.
Szkoda słów na komentarz. 7,60zł za 27km w E-3? Na szczęście mam miesięczny, więc tego tak nie odczuję.

_________________________________starsza część posta_________________________________

[ Dodano:2012-07-15, 08:14 ]
Od pierwszego sierpnia w MZK rosną ceny, dla zainteresowanych → komunikat + nowe ceny.

Poza tym Wodzisław Śląski od początku 2013 roku występuje ze Związku → powody i skutki + propozycje tras. Planowane trasy "póki co" nie wyjeżdżają poza teren Wodzisławia. W podlinkowanym artykule czytamy m.in.:
(...)Należy jednak pamiętać, że zmiana komunikacji miejskiej będzie również konkretnym sygnałem dla przewoźników prywatnych(...)
Na szczęście MZK stwierdziło że linia E-3 im się opłaca i masakry przynajmniej na niej nie będzie → artykuł.

Awatar użytkownika
Amalio
Posty: 5887
Rejestracja: 2006-12-31, 20:37
Lokalizacja: Pawłowice
Kontakt:

Post autor: Amalio » 2013-06-10, 22:39

LOL, ROTFL i co tylko jeszcze. Nie wiem co jeszcze mam napisać, ale swojemu "kochanemu" sąsiadowi wójtowi to ja jednak już podziękuję :)

Skończy się na busach i jak jeszcze to będzie dublować autobusy do Jastrzębia, to śmiech na sali.
Wójt chce zachęcić ludzi do korzystania z komunikacji :?: Kogo ja się pytam i czym? Rozpieprzając siatkę połączeń z MZK :?: Ludzie za bilet zapłacą dwa razy. Bo jak komunikacja z kolei będzie stricte gminna, to zyskają osoby które i tak już z KM korzystają.

Awatar użytkownika
oolek15
Posty: 748
Rejestracja: 2008-03-13, 13:02
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Kontakt:

Post autor: oolek15 » 2014-01-23, 06:59

TuJastrzebie.pl pisze:Rewolucja w MZK. Całkowicie zmieni się rozkład jazdy autobusów

Spora grupa mieszkańców naszego miasta nie jest zadowolona z rozkładu jazdy autobusów MZK. Twierdzą, że połączeń jest za mało, występują długie przerwy między odjazdami lub wręcz przeciwnie, że o określonych godzinach autobusy jeżdżą stadami. Sytuacja ma się zupełnie zmienić. Jednak nie teraz, a dopiero za rok, gdy zacznie funkcjonować elektroniczny bilet.


Rozkład jazdy autobusów jest częstym tematem interpelacji jastrzębskich radnych, którzy w imieniu mieszkańców walczą o zmianę rozkładu niemodyfikowanego od lat. – Doświadczenie pokazuje, że rozkład jest daleki od oczekiwanego. Istnieje mnóstwo osób, które chciałyby korzystać z komunikacji publicznej, ale nie mogą, bo np. jadąc z przesiadką zabraknie im dwóch minut, by zdążyć na kolejny autobus. Wtedy szukają alternatywnych rozwiązań – zauważył radny Andrzej Kinasiewicz.

- Rozkład jazdy to taki organizm, który można zmieniać i ulepszać. A nie trwać w skostniałym systemie, który jak widać jest niewydolny i ta niewydolność coraz bardziej się pogłębia. Powoduje to mniejsze wpływy z biletów, gdzie dziś to zaledwie 30 procent przychodów MZK. Prawda jest taka, że mieszkańcy wolą przejść na piechotę lub dojechać samochodem, niż korzystać z autobusów – zaznaczył radny Roman Foksowicz.

Krzysztof Baradziej, który pełni funkcję Przewodniczącego Zarządu MZK wyjaśnia, że układanie rozkładu jazdy to skomplikowana procedura, na którą wpływ ma wiele czynników. Głównym jest ilość pasażerów. Później czas pracy kierowców, możliwości sprzętowe przewoźnika oraz lokalizacja przystanków.

Przewodniczący zapewnia, że rozkład jazdy zmieni się całkowicie. Jednak by zrobić to dobrze, trzeba mieć dobre dane. A takimi MZK będzie dysponować dopiero na początku 2015 roku, gdy wprowadzony zostanie e-bilet. – Obecnie nie mamy kontroli nad ilością pasażerów oraz informacji o tym, jakimi liniami najwięcej z nich się porusza. Uważam, że nie ma sensu już teraz wywracać rozkładu do góry nogami, bo za rok musielibyśmy zrobić to znowu. Na dzień dzisiejszy w grę wchodzą jedynie drobne korekty na określonych liniach – tłumaczy Krzysztof Baradziej.

Radni uważają, że skoro miasto Jastrzębie-Zdrój dopłaca do komunikacji 12 mln złotych, to powinna być tak zorganizowana, by mogli korzystać z niej wszyscy. – Powinno tak się stać teraz, a nie dopiero w 2015 roku – powiedział Andrzej Kinasiewicz.

Baradziej przekonuje, że każda poważniejsza zmiana wiąże się ze sporymi kosztami. – Wydłużając jedną linię, należy skrócić długość innej. Wszystko musi się zbilansować, by nikogo nie obciążać i tak już wysokimi kosztami – wytłumaczył.
Trzymam Pana Baradzieja za słowo. Oby się nie skończyło "jak zawsze" tylko na gadaniu.

____________________________Stary post z: 2014-01-17, 21:37____________________________
"Projekt" w MZK (e-karta, tablice LED, monitoring i zarządzanie taborem) wykona R&G. Na stronie MZK dostępne są już wzory e-karty. Moim zdaniem takie sobie, ale nie o wygląd a o funkcjonalność chodzi. Jeżeli byłoby to jakoś zintegrowane z systemem z Rybnika będę pozytywnie zaskoczony.

____________________________Stary post z: 2013-08-13, 20:48____________________________
W Jastrzębiu pozazdrościli ¯orom (chociaż tam na razie za bilet trzeba płacić a "darmowa KM" to zwykłe populistyczne gadanie, niby od 1.01 się ma to zmienić). Jak zawsze za sprawę się wzięli politycy, którym chodzi tylko o poparcie: http://jastrzebieonline.pl/news,5304,so ... busow.html. Podsumuję to trzema jednakowymi słowami: ble, ble, ble...

____________________________Stary post z: 2013-08-13, 20:48____________________________
Niestety Amalio (w temacie o komunikacji UG Pawłowice) znowu miał rację: 121 do likwidacji, 118, 127 i 128 są skrócone do przystanku "Pawłowice Centrum" + zmiany na 114, 122 i 303 - od 01.09. Komunikat MZK.

Awatar użytkownika
oolek15
Posty: 748
Rejestracja: 2008-03-13, 13:02
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Kontakt:

Re: Międzygminny Związek Komunikacyjny w Jastrzębiu-Zdroju

Post autor: oolek15 » 2014-04-08, 20:17

Co do projektu unijnego: w autobusach PKM pojawia się monitoring (u "trójcy żorskiej" ponoć też), więc w końcu coś się w tej kwestii rusza. Piszę tu, bo "projekt" to sprawa MZK a nie przewoźników.

ppln

Re: Międzygminny Związek Komunikacyjny w Jastrzębiu-Zdroju

Post autor: ppln » 2014-04-08, 21:25

Jaki? Cyfrowy, analogowy, kto dostarcza?

Awatar użytkownika
oolek15
Posty: 748
Rejestracja: 2008-03-13, 13:02
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Kontakt:

Re: Międzygminny Związek Komunikacyjny w Jastrzębiu-Zdroju

Post autor: oolek15 » 2014-04-08, 21:38

ppln pisze:Jaki? Cyfrowy, analogowy, kto dostarcza?
Nie wiem, ale na pierwszy rzut oka cyfrowy. Całość systemu dostarcza R&G Plus [źródło], ale dokładniej się nie przyglądałem.

Awatar użytkownika
oolek15
Posty: 748
Rejestracja: 2008-03-13, 13:02
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Kontakt:

Re: Międzygminny Związek Komunikacyjny w Jastrzębiu-Zdroju

Post autor: oolek15 » 2014-05-03, 19:50

Dla zainteresowanych: Na stronie MZK pojawiła się galeria, w tym zdjęcia kamer i monitorków do tych kamer.

ppln

Re: Międzygminny Związek Komunikacyjny w Jastrzębiu-Zdroju

Post autor: ppln » 2014-05-03, 20:38

Eee, analogowy, ktoś chciał przyoszczędzić i nie dał sensownych kryteriów.

Awatar użytkownika
Marcin N
Posty: 2771
Rejestracja: 2010-05-03, 11:23
Lokalizacja: Łaziska Górne

Re: Międzygminny Związek Komunikacyjny w Jastrzębiu-Zdroju

Post autor: Marcin N » 2014-05-16, 20:14

Wczoraj w radiu mówili, że z powodu protestu mieszkańców linia E-3 zostanie podzielona na dwie. 131 która będzie obsługiwać wszystkie przystanki na trasie i E która będzie miała taką samą ilość przystanków jak przed zmianą.

Awatar użytkownika
oolek15
Posty: 748
Rejestracja: 2008-03-13, 13:02
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Kontakt:

Re: Międzygminny Związek Komunikacyjny w Jastrzębiu-Zdroju

Post autor: oolek15 » 2014-05-16, 22:01

To już w radiu o tym mówią? Na stronie rozkładów MZK są planowane rozkłady. Chciałem się wypowiedzieć, ale chyba mają zapchaną skrzynkę - spróbuję później na inny adres. Ze smaczków można dodać, że w zależności od godzin różnica czasowa E-3 i 131 to np. 5 minut (kursy po 14:00 z Jastrzębia). Jeżeli dodamy do tego ruch wahadłowy w Mszanej, konieczność użerania się z puszkami na ciasnym "dworcu" w Wodzisławiu, dużą ilość osób kupujących bilety na małych przystankach i brak przerwy z prawdziwego zdarzenia w Rybniku - otrzymujemy spore opóźnienia. Kurs o 15:17 (kiedyś 15:15) z Rybnika to najlepszy przykład - jeżdżę nim kilka razy w tygodniu i nie pamiętam kiedy przyjechał o czasie (dobra, raz spóźnił się o ok. 3 minuty - a to praktycznie żadne spóźnienie). 131 miałaby mieć 14 przystanków więcej - n/ż funkcjonuje u nas nieoficjalnie, dzięki kierowcom.

Awatar użytkownika
Marcin N
Posty: 2771
Rejestracja: 2010-05-03, 11:23
Lokalizacja: Łaziska Górne

Re: Międzygminny Związek Komunikacyjny w Jastrzębiu-Zdroju

Post autor: Marcin N » 2014-05-17, 13:03

Na Express FM które słucham nieustannie w robocie o tym mówili. W sumie to całkiem niezły pomysł, żeby stworzyć dwie takie linie, u nas w MZK Tychy funkcjonuje E2 i 33 na tej samej trasie i obydwa jeżdżą zapchane.

Awatar użytkownika
oolek15
Posty: 748
Rejestracja: 2008-03-13, 13:02
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Kontakt:

Re: Międzygminny Związek Komunikacyjny w Jastrzębiu-Zdroju

Post autor: oolek15 » 2014-06-01, 20:38

MZK faktycznie wprowadziło linię 131. Bilety będą tańsze niż u busiarza (3,80 zł - 131, 6,00 zł - R-BUS), więc ludzie z centrum Jastrzębia zapewne będą wybierali 131. Jednak nie wszystko jest tak "super-hiper". Jak to w MZK bywa są stada, np.:
E-3: 6:20, 131: 6:35, E-3: 7:35, 131: 7:45.
_____________________________________Stary post_____________________________________
Ostatnio widziałem kamery w którymś ex-bytomskim MANie SL223 z PKMu. W nówkach póki co ich nie dostrzegłem. Albo jeszcze czekają na swoją kolej, albo - z racji tego, że PKM nie jest ich właścicielem zamontują cały system za jednym zamachem. Bardziej prawdopodobna jest opcja nr 1.
_____________________________________Stary post z 2014-05-17, 13:11_____________________________________
Zgadza się, tylko można by wprowadzić małe przystanki jako n/ż i przede wszystkim urealnić czas przejazdu.

Awatar użytkownika
Amalio
Posty: 5887
Rejestracja: 2006-12-31, 20:37
Lokalizacja: Pawłowice
Kontakt:

Re: Międzygminny Związek Komunikacyjny w Jastrzębiu-Zdroju

Post autor: Amalio » 2014-06-01, 20:43

No będą stada, bo to dość logiczne. Ludzie chcą dojechać na konkretną godzinę. Trudno by któraś linia kursowała w godzinach uniemożliwiających dostanie się do celu na czas.

Awatar użytkownika
oolek15
Posty: 748
Rejestracja: 2008-03-13, 13:02
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Kontakt:

Re: Międzygminny Związek Komunikacyjny w Jastrzębiu-Zdroju

Post autor: oolek15 » 2014-06-25, 18:17

Dla zainteresowanych szczegółami technicznymi "projektu": Kasowniki to jak widać KRG-6 (ktoś wie jak za ich pomocą można będzie doładować e-kartę w pojeździe?), sterownik - SRG-5000P a kamery - v-cam 450.

________________________________Stary post z 2014-06-11, 21:00________________________________
E-karta jest coraz bliżej - MAN EL283 #234 z PKM Jastrzębie ma już zamontowane czytniki. Zdjęcia (nie z ELi, ale z innych pojazdów) na stronie MZK (najlepszy jest knefel przy sterowniku :D).

________________________________Stary post z 2014-06-01, 20:56________________________________
Amalio pisze:No będą stada, bo to dość logiczne. Ludzie chcą dojechać na konkretną godzinę. Trudno by któraś linia kursowała w godzinach uniemożliwiających dostanie się do celu na czas.
I tak studenci tacy jak ja, mający często na 8:15 albo 8:30 będą według rozkładu w Rybniku o 7:37 albo 8:26. Do tej pory byłem w Rybniku ok. 7:55 - 8:10 (rozkładowo 7:52, wyjazd z Jastrzębia - 6:55 [jeszcze wcześniej 7:05], autobus był zwykle dość zapchany). Nie jestem jakimś wyjątkiem, jedynym pasażerem który będzie miał z tym problemy.

Awatar użytkownika
TranslatorPS
Posty: 281
Rejestracja: 2007-10-02, 21:05
Lokalizacja: PL-WR,KR,KSU/IE-G

Re: Międzygminny Związek Komunikacyjny w Jastrzębiu-Zdroju

Post autor: TranslatorPS » 2014-06-25, 20:35

oolek15 pisze:(...)Kasowniki to jak widać KRG-6 (ktoś wie jak za ich pomocą można będzie doładować e-kartę w pojeździe?), sterownik - SRG-5000P(...)
Ad.kasowniki - aktywacja karty odbywa się poprzez wsunięcie tejże do kieszeni w czytniku. Widać nawet na jednym ze zdjęć na stronie MZK.
Ad.sterownik - ło, będziecie mieć fajnie. Im wyższy numer tym podobno wyższa awaryjność.

Awatar użytkownika
oolek15
Posty: 748
Rejestracja: 2008-03-13, 13:02
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Kontakt:

Re: Międzygminny Związek Komunikacyjny w Jastrzębiu-Zdroju

Post autor: oolek15 » 2014-06-25, 21:06

TranslatorPS pisze:Ad.kasowniki - aktywacja karty odbywa się poprzez wsunięcie tejże do kieszeni w czytniku. Widać nawet na jednym ze zdjęć na stronie MZK.
Dzięki, już zerknąłem jak to jest w Poznaniu, pewnie będzie podobnie.
TranslatorPS pisze:Ad.sterownik - ło, będziecie mieć fajnie. Im wyższy numer tym podobno wyższa awaryjność.
Mam nadzieję że to się nie potwierdzi. Pożyjemy, zobaczymy.

ODPOWIEDZ