Luzowanie vs spalanie

Tutaj dowiesz się o technice stosowanej w pojazdach komunikacji miejskiej Masz problem natury technicznej? Napisz tutaj.
Awatar użytkownika
pmaster
Posty: 10000
Rejestracja: 2005-10-31, 16:42
Lokalizacja: Europa Środkowa

Luzowanie vs spalanie

Post autor: pmaster » 2012-06-21, 00:55

ppln pisze: rozpędzić się i luz na sterowniku, bo można 0,1 litra na setkę oszczędzić
Tak można oszczędzać w H9-21, w nowoczesnych wozach trzeba puścić gaz

posty wydzielone z tematu "Międzymiastowy Solaris - InterUrbino". Mod J-31 ;)
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Michalbc
Posty: 884
Rejestracja: 2008-12-20, 23:31
Lokalizacja: Bolesławiec
Kontakt:

Post autor: Michalbc » 2012-06-21, 20:04

pmaster pisze:Tak można oszczędzać w H9-21, w nowoczesnych wozach trzeba puścić gaz
Przy zrzucaniu na luz więcej wóz zostawia, nawet nowy. Przetestowane naukowo.
<img>

Awatar użytkownika
pmaster
Posty: 10000
Rejestracja: 2005-10-31, 16:42
Lokalizacja: Europa Środkowa

Post autor: pmaster » 2012-06-21, 22:54

Skoro po puszczeniu gazu dopływ paliwa zostaje odcięty, to co jeszcze mogłoby dać wrzucenie luzu? Silnik zsikałby się benzyną?
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Auper
Moderator
Moderator
Posty: 1464
Rejestracja: 2010-05-20, 20:21
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: Auper » 2012-06-22, 16:22

To ciekawe co tam w cylindrach wybucha skoro dopływ zostaje odcięty...? Dopływ jest zawsze, czy gaz jest wciśnięty czy nie, silnik i tak sobie benzynę zassie, a oczywistym jest że przy jałowych obrotach będzie jej mniej niż przy dajmy na to 5k, choćby nawet bez gazu...

Awatar użytkownika
Mrozard
Moderator
Moderator
Posty: 1563
Rejestracja: 2009-06-18, 10:17
Lokalizacja: co

Post autor: Mrozard » 2012-06-22, 16:34

Oczywiście. Podczas pracy silnika zmienia się tylko dawka paliwa i powietrza (mieszanki), w zależności od tego co sobie w danej chwili ECU pomyśli. Jakby wcale nic nie leciało, to na czym by miał działać silnik?

M11
Posty: 68
Rejestracja: 2011-09-01, 23:09
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: M11 » 2012-06-22, 17:32

A co niby ma tam lecieć? :shocked:
Wtryski odcinają całkowicie dopływ paliwa i rozpoczyna się proces "hamowania silnikiem". To silnik wytraca energię kinetyczną pojazdu na swoich wewnętrznych oporach. (Inaczej: silnik się kręci tylko dzięki temu, że pojazd jedzie). Dzieje się tak we wszystkich nowoczesnych silnikach z bezpośrednim wtryskiem paliwa (benzyna i diesel).
Hamowanie silnikiem ma sens gdy chcemy wytracić prędkość (np przy zjeździe z górki, przy dojeżdżaniu do świateł itp.).
Natomiast jazda na "luzie", wtedy kiedy chcemy przejechać relatywnie długi odcinek, wytracając prędkość na m.in. tarciu tocznym (Ft) i powietrza (Cx).
Oczywiście "na luzie" silnik jest zasilany paliwem i to dzięki niemu utrzymuje swoje obroty. (tzw. jałowe)

Awatar użytkownika
Michalbc
Posty: 884
Rejestracja: 2008-12-20, 23:31
Lokalizacja: Bolesławiec
Kontakt:

Post autor: Michalbc » 2012-06-22, 21:05

Może, ale wiem, że jeden wóz (automat) na luzie oszczędza więcej, jak na biegu, oczywiście na tej samej linii, ten sam kierowca, ta sama pogoda, praktycznie tyle samo ludzi. Kto to wyjaśni? :>
<img>

mars84
Kierowca
Kierowca
Posty: 163
Rejestracja: 2008-07-12, 22:27
Lokalizacja: Łozina/Wrocław

Post autor: mars84 » 2012-06-22, 21:42

Jazda "na luzie" przy automatycznej skrzyni biegów może się źle skończyć. Ekonomiczna jazda automatem polega na czym innym.

M11
Posty: 68
Rejestracja: 2011-09-01, 23:09
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: M11 » 2012-06-22, 22:18

Michalbc pisze: na luzie oszczędza więcej, jak na biegu
Przeczytaj jeszcze raz mój post powyżej.

Czysto teoretycznie (a zarazem łopatologicznie):
Wytracanie energii kinetycznej pojazdu na luzie Δl = Cx + Ft
Wytracanie energii kinetycznej pojazdu na biegu Δb = Cx + Ft + Fs

gdzie
Cx - opór powietrza
Ft - suma wszystkich oporów toczenia (opony, łożyska kół, zwolnice itp)
Fs - suma wszystkich oporów silnika i skrzyni biegów

zatem Δl < Δb

czyli:
jadąc na luzie przejedziemy dłuższy odcinek (silnik spala minimalne ilości paliwa), niż jadąc na biegu bez gazu (silnik nie spala w ogóle paliwa). I teraz tylko od doświadczenia kierowcy zależy, co wybierze: przebycie długiego odcinka (ze spalaniem paliwa na biegu jałowym) lub krótkiego odcinka (bez spalania).
Więc jeśli kierowca zna dobrze trasę, to wie gdzie i do jakiej prędkości należy się rozpędzić, w który miejscu zluzować, aby bez hamowania dotoczyć się np. do przystanku, czy skrzyżowania.

Luzowanie automata powinno być traktowane jako sabotaż w pracy i kończyć się dyscyplinarą dla takiego delikwenta

Technikę "luzu" stosuję w trasie, natomiast "na biegu" w mieście przy dojeżdżaniu do świateł, stopu itp. (oczywiście jeżdżę manualem)

ppln

Post autor: ppln » 2012-06-22, 23:07

M11 pisze: Luzowanie automata powinno być traktowane jako sabotaż w pracy i kończyć się dyscyplinarą dla takiego delikwenta
W normalnych firmach może i tak jest (i to da się sprawdzić, ZTCW sterownik R&G z odpowiednimi dodatkami może śledzić wrzucony bieg, więc nietrudno analizować czy kierowca luzuje w czasie jazdy), ale pekaes to pekaes - oddzielna kategoria

Awatar użytkownika
Michalbc
Posty: 884
Rejestracja: 2008-12-20, 23:31
Lokalizacja: Bolesławiec
Kontakt:

Post autor: Michalbc » 2012-06-24, 15:27

Nie wszystkie skrzynie mają możliwość sprawdzenia, czy dana skrzynia jest luzowana, czy nie.
<img>

Awatar użytkownika
irisbus
Posty: 1944
Rejestracja: 2006-05-08, 17:24
Lokalizacja: Wałbrzych
Kontakt:

Post autor: irisbus » 2012-06-25, 16:50

M11 pisze:Luzowanie automata powinno być traktowane jako sabotaż w pracy i kończyć się dyscyplinarą dla takiego delikwenta
W Wałbrzychu Karosą bez luzowania nie da się pokonać niektórych górzystych zakrętów, bo wozy nie mają kontroli trakcji i w przypadku niezluzowania skrzyni wchodząc w zakręt na śniegu tył wypycha wóz w bok bo automat cały czas napiera do przodu, ot efekty:

Obrazek

W takim przypadku lepiej nieco skrzyni dać po dupie niż wykolebać autobus.

M11
Posty: 68
Rejestracja: 2011-09-01, 23:09
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: M11 » 2012-06-25, 22:23

irisbus pisze:Karosą
[joke mode=on]My tu mówimy o autobusach, a nie o Karosie... [joke mode=off] :mruga:
Oczywiście, to jest ewidentny błąd konstrukcyjny, ale czego się można spodziewać po czechosłowackiej konstrukcji :retard:
Ale dzięki Tobie, znowu czegoś ciekawego się dowiedziałem, gdyż nie sadziłem, że są jeszcze w miarę nowe wozy, bez systemu zapobiegania uślizgowi ("łamania się").
BTW Ciekawe jak problem "łamania się" był rozwiązany w pchaczach starszej generacji? Podobnie jak w Karosie?
Np. w PR180 były dwie osie pędne 3 i 2, poniekąd zapobiegało to "łamaniu się" wozów.

siekierowy

Post autor: siekierowy » 2012-06-26, 16:30

Jakiej czechosłowackiej :o: Takiej jak Solaris polskiej? Silniki i skrzynia nie są chyba czechosłowackie. Nie wolno luzować skrzyni automatycznej. Manualnej w nowoczesnych autobusach też nie, bo mają one pompy oleju. Luz=brak smarowania.
Pojazd bardziej oszczędza paliwo na biegu z puszczonym pedałem gazu niż na luzie. W pierwszym przypadku nie spala w ogóle paliwa.

Awatar użytkownika
pmaster
Posty: 10000
Rejestracja: 2005-10-31, 16:42
Lokalizacja: Europa Środkowa

Post autor: pmaster » 2012-06-26, 18:47

siekierowy pisze:Manualnej w nowoczesnych autobusach też nie, bo mają one pompy oleju.
A w stosunkowo nowych samochodach?
ObrazekObrazek

M11
Posty: 68
Rejestracja: 2011-09-01, 23:09
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: M11 » 2012-06-26, 21:54

Konstrukcyjnie Karosa pamięta czasy Czechosłowacji :) A silniki i skrzynie tak jak w Jelczu M181: "zachodnie".

BTW bracia Czesi produkowali swoje skrzynie automatyczne m.in. Praga M70 (montowane również do Ikarusów). Pod względem produkcji skrzyń biegów, PRL technologicznie i konstrukcyjnie, był lata świetlne za Czechosłowacją. U nas tym czasie, w Tczewie klepano licencyjne, manualne ZF, które montowano do wszystkiego :diabeł:
Władze chciały nawet zakupić licencję na automaty (rozmawiano z ZF), ale żaden krajowy zakład nie podjął się ich produkcji. Dla polskiego przemysłu był zbyt skomplikowane i zbyt precyzyjne. M.in. właśnie dla tego nigdy nie doczekaliśmy się Jelcza PR180U.

O pompie oleju w skrzyni manualnej nigdy nie słyszałem (ale nie twierdzę, że takowej nie ma). Te klasyczne smarowane są zwykle rozbryzgowo.

Na luzie tylko teoretycznie bardziej się oszczędza: niby silnik nie pobiera paliwa, ale jednocześnie szybko wyhamowuje pojazd.

Awatar użytkownika
pmaster
Posty: 10000
Rejestracja: 2005-10-31, 16:42
Lokalizacja: Europa Środkowa

Post autor: pmaster » 2012-06-26, 22:21

M11 pisze:bracia Czesi produkowali swoje skrzynie automatyczne m.in. Praga M70 (montowane również do Ikarusów). Pod względem produkcji skrzyń biegów, PRL technologicznie i konstrukcyjnie, był lata świetlne za Czechosłowacją. U nas tym czasie, w Tczewie klepano licencyjne, manualne ZF, które montowano do wszystkiego
A nasze licencyjne ZF też siadały tak jak Pragi M70?
ObrazekObrazek

siekierowy

Post autor: siekierowy » 2012-06-27, 18:02

Nasze licencyjne ZF nie siadały, to są udane skrzynie, S4-95, S5-45 i S6-90.

M11
Posty: 68
Rejestracja: 2011-09-01, 23:09
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: M11 » 2012-06-29, 18:10

Dlatego nie padały, bo licencyjne ZF :)
Co wcale nie zmienia faktu, że Czesi umieli skonstruować, produkować (a nawet eksportować, co prawda tylko do krajów RWPG, ale zawsze to coś) automata, a nasze rodzime zakłady nie potrafiły nawet wyprodukować automata na licencji :)

siekierowy

Post autor: siekierowy » 2012-06-29, 19:35

Czesi z całą motoryzacją stali lata świetlne przed nami. Mieli własne konstrukcje, u nas jedyną był Star i San, od początku nieudane. Potem były same licencje albo montownie i tak do dzisiaj.

ODPOWIEDZ