Paragon z kasy fiskalnej to nie bilet

Różne zagadnienia prawne dotyczące transportu publicznego.
Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 29081
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Paragon z kasy fiskalnej to nie bilet

Post autor: J-31 » 2018-01-31, 12:32

Wiele razy mi się zdarzyło, że kierowca drukował mi paragon z kasy fiskalnej i po uiszczeniu opłaty, wydawał go na zasadzie biletu. Wam na pewno to się zdarzyło, bo praktycznie ten proceder kwitnie w całym kraju. Aż tu nagle...

... Krajowa Administracja Skarbowa stwierdziła, że jest to proceder nie zgodny z przepisami. Bo zgodnie z przepisami
Infobus pisze: (...) na bilecie umieszcza się m.in. nazwę przewoźnika, wysokość należności za przejazd, rodzaj biletu, tytuł ulgi w przypadku biletu ulgowego, numer kursu, nazwę przystanku początkowego i końcowego lub zakres ważności biletu, a także okres jego ważności
W związku z tym przeprowadzono już część kontroli skarbowych na Górnym Śląsku i w Zagłębiu. I nałożono kary - uwaga !!! Na kierowców i właścicieli firm - na kwotę 26 tys. złotych.

Rozumiem, że ukarano właścicieli firm, ale dlaczego kierowcę ? Kierowca jest tylko pracownikiem wykonującym polecenia przełożonego. On dostaje wóz z kasą fiskalną, ma przewozić ludzi (odpowiada za wóz i pasażerów). A paragony wydaje, bo nie ma innej możliwości. Takie zasady nałożył na niego pracodawca... więc dlaczego znów ukarano kierowców ? A co oni są winni ;)

KAS najwyraźniej odkrył żyłę złota, bo takich przypadków w Polsce mamy całą masę, ale z drugiej strony to jest też sygnał dla przewoźników by szybko dostosować się do nowych przepisów, bo kontrolerzy mogą pojawić się wszędzie i znienacka. ;)

Link
:strzałka: http://infobus.pl/skarbowka-bierze-sie- ... 02327.html

Oj coś czuję, że ta sprawa będzie miała swój ciąg dalszy ;)

Awatar użytkownika
Przemek
Administrator
Administrator
Posty: 4392
Rejestracja: 2007-02-20, 10:44
Lokalizacja: Nie
Kontakt:

Re: Paragon z kasy fiskalnej to nie bilet

Post autor: Przemek » 2018-01-31, 17:39

Z tego co czytałem, to ponoć nie dotyczy to popularnych EMAR-ów 105.

a--j
Posty: 64
Rejestracja: 2017-12-12, 02:33

Re: Paragon z kasy fiskalnej to nie bilet

Post autor: a--j » 2018-02-06, 16:40

Ale przecież nie jest powiedziane, że muszą być to bloczki. Tylko ma być zestaw informacji. Myślę, że większość busiarzy ma pełen zestaw i przewoźnicy na liniach międzygminnych u nas również mają pełne informacje.
Nigdy nie widziałem wydruku bez tych informacji z cytatu. Jestem pewien, że to jest przykład urzędniczego bełkotu, czyli używania słownictwa, które nic nie tłumaczy i wlrowadza zamieszanie. Często urzędnicy celowo jeszcze bardziej mąca w komunikatach i wypowiedziach, by się przypodobać przełożonym. Niestety, to powszechna praktyka, jednocześnie nie widzę sensu tego fetyszu.
Myślę, że z polskiego na nasze ten wydruczek z artykułu został uznany za zwykły paragon, bo zabrakło informacji wymaganych do uznania jako pełnoprawny bilet. Ale przecież wygłupiający się ze słownictwem urzędnik nie wytłumaczy tak, by było zrozumiale. Ewentualnie chcieli namącić, żeby nikt ich nie zjechał, że za małe braki formalne tak skasowali kierowców na duże kwoty.

Coś w stylu:
Do uznania za bilet wymagane są informacje {A, B, C};
Przewoźnik dał informacje {A, B}, C przeoczył;
Urzędnicy: PRZECIEŻ TO NIE BILET! JUŻ WAM DOWALIMY MANDATY, ŻE ZOBACZYCIE...

Tak, żeby dowalić mandat, a w mediach narobić trochę dramy, żeby to uzasadnić.

Awatar użytkownika
TranslatorPS
Posty: 280
Rejestracja: 2007-10-02, 21:05
Lokalizacja: PL-WR,KR,KSU/IE-G

Re: Paragon z kasy fiskalnej to nie bilet

Post autor: TranslatorPS » 2018-02-17, 16:14

Emar 105 jest niby kasą fiskalną, ale drukuje on informacje typowo biletowe - zawiera domyślnie rodzaj biletu, nr kursu, relację biletu, wysokość ewentualnej ulgi. Emar 105 jest więc tak naprawdę praktycznie jedynym (nie liczę wychodzących z użytku Emarów 05) urządzeniem spotykanym w Polsce, które jest prawdziwą bileterką - urządzenia z serii KF produkcji R&G są stosunkowo rzadko spotykane, jeśli w ogóle, poza komunikacją miejską. Stąd też skarbówka nie ma z nimi problemu. Niestety, znając działanie kas fiskalnych stwierdzam, że po prostu nie da się zaprogramować ich tak, aby zawierały wymagane informacje bez, realistycznie, programowania setek wariantów tras i ulg. Na zachodzie można natomiast spotkać szereg urządzeń specjalizujących się w sprzedaży biletów; często te urządzenia sterują też informacją pasażerską oraz kasownikami.

Skarbówka ma jedną rację, semantologiczną bardziej. Wydruk z jakiegoś losowego Elzaba sprzed piętnastu lat to tylko potwierdzenie uiszczenia opłaty za przejazd, ale nie bilet. Bilet sam z natury zawiera informacje co do trasy przejazdu (lub zakresu sieci po którym można jechać) oraz ulgi, natomiast większość lokalnego busiarstwa które ma jakieś bliżej nieokreślone kasy fiskalne ma po prostu... "BILET 3,00" czy inne "BILET 6,00". To potem tworzy inny problem, np. brak dokładnych danych do wniosków o refundację biletów ulgowych.

ODPOWIEDZ