Pociągiem do Niemiec

Wieści z dolnośląskich szlaków kolejowych
Awatar użytkownika
Przemek
Administrator
Administrator
Posty: 4078
Rejestracja: 2007-02-20, 10:44
Lokalizacja: Nie
Kontakt:

Pociągiem do Niemiec

Post autor: Przemek » 2009-03-01, 16:57

No i powróciły bezpośrednie pociągi Wrocław-Drezno. 3 razy dziennie z Wrocławia będzie wyjeżdżać dwuczłonowy zespół trakcyjny Siemens Desiro Deutsche Bahn.

Jak na pierwszy raz - nie było za wiele ludzi - głównie byli ci, którzy koniecznie musieli być pierwszymi pasażerami przywróconego połączenia ;)

http://www.kw.rail.pl/details.php?image_id=4196

Awatar użytkownika
Amalio
Posty: 5887
Rejestracja: 2006-12-31, 20:37
Lokalizacja: Pawłowice
Kontakt:

Post autor: Amalio » 2009-03-01, 19:16

265 kilometrów takim czymś :?:
Tory na tiry!

Awatar użytkownika
irisbus
Posty: 1944
Rejestracja: 2006-05-08, 17:24
Lokalizacja: Wałbrzych
Kontakt:

Post autor: irisbus » 2009-03-01, 20:44

Cena biletu jest co najmniej zabójcza...

faja_k
Posty: 6028
Rejestracja: 2007-01-08, 21:57
Lokalizacja: Nie jest kolorowo.

Post autor: faja_k » 2009-03-03, 01:00

Amalio pisze:265 kilometrów takim czymś
A 450 km kiblem na Op* "Kotwica" Kołobrzeg - Wrocław to niby wygodniej? :P Poza tym do Poznania z Berlina też mają takie jeździć właśnie.
* - Op dlatego, że nie zatrzymuje się na jednej stacji na całej trasie...
Mój poprzedni nick to KKS. Ponieważ wszystkie nicki, które sugerowałem były według administracji za długie postanowiłem użyć krótkiego nicka na cześć naszego moderatora z Dolnego Śląska.

Awatar użytkownika
Amalio
Posty: 5887
Rejestracja: 2006-12-31, 20:37
Lokalizacja: Pawłowice
Kontakt:

Post autor: Amalio » 2009-03-03, 08:39

KKS pisze: A 450 km kiblem na Op* "Kotwica" Kołobrzeg - Wrocław to niby wygodniej?
Ale to jest niemiecki pociąg, a nie Polski. A po za tym jeżeli to jest naprawdę najzwyklejszy regionalny pociąg to rzeczywiście - kiblem powinno być wygodniej.

Awatar użytkownika
irisbus
Posty: 1944
Rejestracja: 2006-05-08, 17:24
Lokalizacja: Wałbrzych
Kontakt:

Post autor: irisbus » 2009-03-03, 17:32

To ma nawet pierwszą klasę :D A i tak najlepszy jest kurs Wrocław - Szczecin robiony Kiblem :D

faja_k
Posty: 6028
Rejestracja: 2007-01-08, 21:57
Lokalizacja: Nie jest kolorowo.

Post autor: faja_k » 2009-03-03, 19:41

Amalio pisze:Ale to jest niemiecki pociąg, a nie Polski.
I tak zapewne przewyższa standardem pociągi jeżdżące po Polsce.
Amalio pisze:A po za tym jeżeli to jest naprawdę najzwyklejszy regionalny pociąg to rzeczywiście - kiblem powinno być wygodniej.
Miękkość siedzeń to nie wszystko - wibracje, hałas, zapadające się drzwi - to też wpływa na komfort podróży.
Mój poprzedni nick to KKS. Ponieważ wszystkie nicki, które sugerowałem były według administracji za długie postanowiłem użyć krótkiego nicka na cześć naszego moderatora z Dolnego Śląska.

Awatar użytkownika
Przemek
Administrator
Administrator
Posty: 4078
Rejestracja: 2007-02-20, 10:44
Lokalizacja: Nie
Kontakt:

Re: [Dolny Śląsk] - infrastruktura, połączenia, rozkłady

Post autor: Przemek » 2014-12-13, 20:15

No to pożegnaliśmy już ogryzkowego IC/EC Wawel.
http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... komentarze
Protest przeciw likwidacji pociągu Wrocław - Berlin. Marszałek: To po co remontujemy tory?

W najbliższy piątek po raz ostatni, po niemal 170 latach kursowania**, pojedzie bezpośredni pociąg z Wrocławia do Berlina. Później, by dostać się koleją do stolicy Niemiec, będziemy musieli się przesiadać, nierzadko nawet po kilka razy, a nowy rozkład jazdy proponuje nam nawet połączenia... przez Szczecin, jako najdogodniejsze rano. To prawie 8 godzin jazdy z przesiadkami! Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestuje zarząd województwa. Urzędnicy podkreślają, że przecież wydano mnóstwo pieniędzy, w tym unijnych, na modernizację torów na tej trasie. - Należy podkreślić, że decyzja o likwidacji połączenia zapada rok przed objęciem przez Wrocław zaszczytnego tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016, i może negatywnie oddziaływać na decyzje osób zainteresowanych dotarciem do Wrocławia w celu wzięcia udziału w ważnych wydarzeniach kulturalnych i imprezach artystycznych organizowanych z tej okazji - pisze w proteście zarząd województwa.

Oto cała treść listu Zarządu Województwa Dolnośląskiego w sprawie likwidacji pociągu Wrocław - Berlin Zarząd Województwa Dolnośląskiego wyraża stanowczy protest przeciwko likwidacji bezpośredniego połączenia kolejowego relacji Wrocław – Berlin.

Likwidacja tak ważnego dla Dolnego Śląska międzynarodowego połączenia ma wymiar gospodarczy i społeczny oraz stoi w wyraźnej sprzeczności z podstawowymi celami Unii Europejskiej. Dolny Śląsk, jak również inne regiony Polski od 10 lat silnie aspirują do budowania spójnej Europy. Od wielu lat wzmacniają też współpracę transgraniczną z sąsiadującymi ze sobą polskimi województwami i niemieckimi krajami związkowymi. Likwidacja wymienionego połączenia ogranicza możliwości intensywnie rozwijającej się współpracy transgranicznej polskich i niemieckich regionów, stanowiąc wyraźny krok wstecz w odniesieniu do podejmowanych w ostatnich 25 latach inicjatyw. Wiąże się także ze zmniejszeniem atrakcyjności inwestycyjnej i turystycznej, pogorszeniem przepływów związanych z jednolitym rynkiem wewnętrznym, co ma bezpośredni wpływ na jakość życia mieszkańców tych regionów. Należy podkreślić, że decyzja o likwidacji połączenia zapada rok przed objęciem przez Wrocław zaszczytnego tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016, i może negatywnie oddziaływać na decyzje osób zainteresowanych dotarciem do Wrocławia w celu wzięcia udziału w ważnych wydarzeniach kulturalnych i imprezach artystycznych organizowanych z tej okazji. W ostatnich 10 latach wydano znaczące środki krajowe i europejskie na poprawę stanu infrastruktury kolejowej po polskiej i niemieckiej stronie. Niektóre z prac w tym zakresie wciąż trwają. Likwidacja połączenia stanowi więc przekreślenie dotychczasowych rezultatów modernizacji infrastruktury kolejowej pomiędzy Wrocławiem a Berlinem i pozostaje w konflikcie z działaniami Unii Europejskiej na rzecz wspierania transportu niskoemisyjnego. Ponadto znaczenie likwidowanego połączenia wykracza daleko poza relacje transgraniczne, ponieważ może zostać ono wykorzystane do społecznego i gospodarczego powiązania zachodnich i wschodnich regionów Europy. Swój sprzeciw wobec likwidacji połączenia kolejowego Wrocław – Berlin wyrażają również polskie i niemieckie regiony i izby gospodarcze. Z powyższych względów Zarząd Województwa Dolnośląskiego wyraża wolę wielowątkowej współpracy międzypaństwowej i międzyregionalnej prowadzącej do zatrzymania procesu likwidacji tego połączenia, a jednocześnie jego radykalnej poprawy jakościowej.
** - Jedna osoba palnęła bzdurę i teraz wszyscy przedrukowują ją na wszystkich portalach i w gazetach.

Warto poczytać niektóre komentarze pod tym artykułem, bo pokazują jak "atrakcyjne" było połączenie w takiej ogryzkowej formie:
podroznik pisze:Wczoraj jechalem tym pociagiem. Dwa wagony drugiej klasy, jeden wagon pierwszej. W moim wagonie oprocz mnie jechaly jeszcze dwie Niemki (wagon otwarty bez przedzialow, wiec mozna latwo policzyc podroznych). W drugim wagonie pewnie niewielu wiecej pasazerow. W Węglincu przepinanie lokomotywy na spalinowa, bo az do Cottbus (czyli takze po stronie niemieckiej) linia nie jest zelektryfikowana. Wiecej pasazerow wsiadlo w Cottbus aby jechac do Berlina. To polaczenie sie nie oplaca, ale warto dodac, ze nie chciala go kontynuowac strona niemiecka, ktora od paru lat wysyla swoj DB bus z Berlina do Krakowa przez Wroclaw i Katowice i dla ktorej ten pociag jest konkurencja (autobusem tez kiedys jechalem i tez byl pusty, kierowcy niemieccy nie znali angielskiego, w przeciwienstwie do polskiej obslugi pociagu). Na pewno szkoda tego pociagu, ale zeby on jezdzil, trzeba nim jezdzic.
Czesiek pisze:Podróż niemiłosiernie się dłuży po polskiej stronie - w miarę jest tylko dojazd do Węglińca, choć w chwili obecnej niewykorzystywany jest nawet potencjał linii E30, bo na EC Wawel nie jeżdżą już EP09 i max. prędkość jest teraz 120km/h przy dopuszczalnej szlakowej 160. Od momentu Węglińca zaczynają się schody, bo najpierw trzeba "wypiąć" EU07 i "zapiąć" SU46 (30-40 minut), potem "cudowna" trasa przez Żagań i Żary, którą pokonuje się ze średnią prędkością 20km/h. I tak po bitych 4 godzinach dojeżdżamy do Cottbus.

ODPOWIEDZ