Praca kierowcy autobusu

Dyskusje na temat pracy kierowców i motorniczych (przepisy, zatrudnienie itp.)
Awatar użytkownika
u2w
Posty: 2030
Rejestracja: 2005-02-15, 16:59
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: u2w » 2006-04-15, 21:02

Tak. Niestety nie wiem, jak to było rozwiązane - czy była taka możliwość fabrycznie czy jakaś "modernizacja" w trakcie eksploatacji. Tak czy inaczej było to zjawisko dość powszechne i czasami przydatne :mruga:

56247

Post autor: 56247 » 2006-04-15, 22:55

J-31 pisze:Kierowca, ładnie podziękował mi ręką.
Sugerujesz,że zamiast tego mógłby użyć "lewarka".

Bo nie jest dla mnie jasne czy Twój dopisek jest całkowicie OT,czy dotyczy tematu "dyskusji siłowych"... :rotfl: ;)
Ostatnio zmieniony 2006-04-15, 23:57 przez 56247, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 28639
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: J-31 » 2006-04-18, 12:41

56247 pisze:
J-31 pisze:Kierowca, ładnie podziękował mi ręką.
Sugerujesz,że zamiast tego mógłby użyć "lewarka".

Bo nie jest dla mnie jasne czy Twój dopisek jest całkowicie OT,czy dotyczy tematu "dyskusji siłowych"... :rotfl: ;)
Nigdzie nie sugerowałem, że kierowca mógłby użyć lewarka i nie jest to całkowicie OT.... ;)

...Tą wypowiedzą jedynie zwróciłem uwagę, że i u nas, w Warszawie, mamy naprawdę kulturalnych kierowców, którzy potrafią kulturalnie podziękować. Czyli wypowiedź jak najbardziej w temacie. Zresztą zawsze lubiłem naszych kierowców i nadal lubię... :)
Obrazek

Adrian_

Post autor: Adrian_ » 2006-08-22, 23:46

Jeśli chodzi o Sanok to u nas można spotkać bardzo miłych i kulturalnych kierowców. Zazwyczaj pozdrawiają się poprzez pomachanie, kiedy się mijają, natomiast gdy kierowca widzi jakiegoś swojego znajomego to do niego trąbi. U nas też kierowcy bardzo rzadko przeklinają, ale jak już się tak stanie to tylko w przypadku mocnego stresu. Niestety, kilka lat temu było znacznie gorzej. Kierowcy zamykali pasażerom drzwi przed nosem itd. Pamietam nawet, jak raz wsiadałem do Jelcza M11 na linii 13 ostatnimi drzwiami i ja zdążyłem wejść do autobusu.Moja babcia wbiegła do autobusu i potykając się o stopień upała. Nic się jej nie stało,ale wskutek upadku nogi zwisały jej na ostatnim stopniu. Kierowca nie zauważył upadku i z całej siły zamknął drzwi przytrzaskując mojej babci nogi. Na szczęście po interwencji pasażerów udało sie otworzyć drzwi. Obecnie już sie to nie zdarza, gdyż pasażerowie widząc, że ktoś biegnie na przystanek, by złapać autobus zatrzymuja sie w trakcie jazdy i otwierają drzwi "spóźnialskim". Jeśli zas chodzi o fotografowanie to ich reakcja jest obojętna. raz tylko kierowca wymierzył mnie wzrokiem podczas fotografowania, a tak to jest im to obojętne. Czasem tylko kierowcy śmieją sie między sobą, ze jakiś szaleniec ich dzisiaj fotografowął, ale jest to zazwyczaj pogodny śmiech :).

Dziwny

Post autor: Dziwny » 2006-08-23, 14:24

Adrian_ pisze:Kierowca nie zauważył upadku i z całej siły zamknął drzwi
Jak można zamknąć z całej siły lub nie ? Przecież kierowca nie ma wpływu na siłę zamykania :chytry:
pasażerowie widząc, że ktoś biegnie na przystanek, by złapać autobus zatrzymuja sie w trakcie jazdy i otwierają drzwi "spóźnialskim".
W jaki sposób to robią ? Hamulca bezpieczeństwa nie ma w autobusach, więc jak pasażerowie zatrzymują autobus, żeby ktoś jeszcze wsiadł ?

Adrian_

Post autor: Adrian_ » 2006-08-23, 14:38

Dziwny pisze:Jak można zamknąć z całej siły lub nie ? Przecież kierowca nie ma wpływu na siłę zamykania
Oczywiście, kierowca nie ma wpływu na siłę zamykania drzwi, ale w/w siła ma wpływ na ewentualne uszkodzenia ciała w momencie przytrzaśnięcia przez drzwi
Dziwny pisze:W jaki sposób to robią ? Hamulca bezpieczeństwa nie ma w autobusach, więc jak pasażerowie zatrzymują autobus, żeby ktoś jeszcze wsiadł ?
Przepraszam za wprowadzenie w błąd. Chodziło mi tutaj o to, zę kierowcy zatrzymują autobus (nawet na środku jezdni) i otwierają osobie, która się spóźniła drzwi. Tak jest w każdym przypadku, ale tylko wtedy, jeśli autobus znajduje się nie dalej ni 500m od przystanku. Czasami też kierowcy wpuszczają i wypuszczają pasażerów poza przystankami, np. przed przejazdami kolejowymi, gdy do przystanku jest blisko, a pasażerom nie chce sie czekać na podniesienie szlabanów :).

Awatar użytkownika
pmaster
Posty: 10001
Rejestracja: 2005-10-31, 16:42
Lokalizacja: Europa Środkowa

Post autor: pmaster » 2006-08-23, 15:10

Adrian_ pisze:Oczywiście, kierowca nie ma wpływu na siłę zamykania drzwi, ale w/w siła ma wpływ na ewentualne uszkodzenia ciała w momencie przytrzaśnięcia przez drzwi
Masło maślane. Może i ma, ale jaki wpływ na nią ma kierowca w danej chwili? :nuts:
ObrazekObrazek

Adrian_

Post autor: Adrian_ » 2006-08-23, 15:17

plocmaster pisze:Masło maślane. Może i ma, ale jaki wpływ na nią ma kierowca w danej chwili?
Ok, kierowca może nie mieć wpływu na siłę zamykania drzwi w autobusie, ale jeśli widzi, że ktoś biegnie do autobusu to powinien poczekać chwilę, aż ta osoba wsiądzie, aniżeli zamykac drzwi w trakcie wsiadania. Przecież kierowca od tego ma lusterka w kabinie, by móc to zauważyć :/.

Awatar użytkownika
Przemek
Administrator
Administrator
Posty: 3777
Rejestracja: 2007-02-20, 10:44
Lokalizacja: Nie
Kontakt:

Re: Kierowcy autobusów w waszych miastach

Post autor: Przemek » 2017-10-17, 21:23

Napisałem taki tam artykuł o pracy kierowcy autobusu: http://transportnews.eu/publicystyka/ar ... jPaKI.link
Wydaje mi się, że czegoś mi tam brakuje, ale znajomy kierowca powiedział, że jest wystarczająco.

Piotr

Re: Kierowcy autobusów w waszych miastach

Post autor: Piotr » 2017-10-18, 17:06

Bardzo ciekawy artykuł, ale czyżbyś się wzorował na tekście Jakca Pudło?
Przy okazji czy wy nie macie na zajezdni pilotów którzy wieczorową porą odbierają pojazd od kierowcy i tankują go, myją i parkują?

Awatar użytkownika
Przemek
Administrator
Administrator
Posty: 3777
Rejestracja: 2007-02-20, 10:44
Lokalizacja: Nie
Kontakt:

Re: Kierowcy autobusów w waszych miastach

Post autor: Przemek » 2017-10-18, 21:23

Nie wzorowałem się na jego tekście. Korzystałem z opisu na forum infobusu, z konsultacji od znajomego kierowcy, oraz z notatek z wykładu pracownika podczas zwiedzania zajezdni przy ul. Obornickiej w trakcie tegorocznych Dni Otwartych MPK Wrocław.
Nie ma tzw. "nalewaczy paliwa". Kierowcy sami po zjeździe od razu wjeżdżają na stanowisko tankowania, gdzie sami uzupełniają paliwo. Potem wjeżdżają na nową halę z ciągiem technologicznym, gdzie ekipa sprzątająca bierze się za sprzątanie. Wyjazd z hali następuje przez myjnię automatyczną i kierowca parkuje na odpowiednim stanowisku.
Od momentu zatankowania do zaparkowania mija ok. 15 minut.

Niestety gruntowne czyszczenie tapicerek nie jest robione na bieżąco, lecz "raz na ruski rok".

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 28639
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Kierowcy autobusów w waszych miastach

Post autor: J-31 » 2017-10-18, 21:40

Przy okazji Twojego artykułu przypomniał mi się niedawny "skandal" w Warszawie. :mruga:

Późny wieczór. Kurs zjazdowy. Kierowca zjeżdżał z linii 128 do zajezdni na "Kleszczową", autobus odpowiednio otablicowany. Ostatni przystanek dla niego wypadał przy Dworcu Centralnym. Kierowca zatrzymał wóz prawidłowo na przystanku, otworzył drzwi i poinformował pasażerów, że to ostatni przystanek.

Siedzący jednak nie zareagowali. Zatem kierowca wzruszył ramionami, zamknął drzwi i pojechał... na Włochy. Już przy Warszawie Zachodniej zaczęła się awantura - gdzie on jedzie. Pan grzecznie odparł, że do zajezdni, pasażerowie, że nic o tym nie wiedzą. W końcu ktoś prosił o wypuszczenie. Kierowca odmówił i wypuścił ich - bodajże - pod zajezdnią na "Kleszczowej". Była skarga, sprawa trafiła nawet do mediów ;)

Ot, takie "kwiatki" dzisiejszego kierowcy autobusu :)
Obrazek

mrocznydaro333
Posty: 2
Rejestracja: 2018-02-09, 15:02
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Praca kierowcy autobusu

Post autor: mrocznydaro333 » 2018-02-09, 15:16

waldek678 pisze:
2018-01-13, 18:53
Hannibal pisze:
2005-02-08, 18:08
Zapraszam do dyskusji o waszych obserwacjach dotyczących kierowców autobusów. Ich zwyczaje, zachowania itp.
W Nowym Sączu kierowcy pozdrawiaja sie przez podniesienie ręki do góry ;)

Jak to u was wygląda ?
Zaprszam do dyskusji
Podniesieniem ręki .A w ogóle są okej gorzej z pasażerami.
W Gdańsku i Krakowie wygląda to tak samo, kierowcy podnoszą rękę.

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 28639
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Praca kierowcy autobusu

Post autor: J-31 » 2018-02-10, 21:15

Temat jako taki nie jest zbędny, natomiast zbędne jest wymienianie gdzie jeszcze w Polsce kierowcy pozdrawiają się. Wiadomo nie od dziś, że to standard i praktycznie chyba na całym świecie - nie tylko w Polsce ;)

Natomiast warto skoncentrować się w tym temacie na warunkach pracy kierowców autobusów ;)
Obrazek

ODPOWIEDZ