Likwidacje PKS-ów w Polsce

Ogólnie o transporcie w Polsce, problemy i codzienność komunikacji miejskiej
Awatar użytkownika
Przemek
Administrator
Administrator
Posty: 4308
Rejestracja: 2007-02-20, 10:44
Lokalizacja: Nie
Kontakt:

Likwidacje PKS-ów w Polsce

Post autor: Przemek » 2018-02-08, 01:08

http://www.transport-publiczny.pl/wiado ... 57282.html
Resort pokrótce podsumował aktualną sytuację w podległych mu przedsiębiorstwach wywodzących się z K PKS. – W przypadku PKS Zielona Góra, PKS Wołów, PKS Dębica, PKS Przemyśl, PKS Chojnice. Polbus-PKS Wrocław i PKS Mrągowo Skarb Państwa reprezentowany przez Ministra Infrastruktury i Budownictwa nie jest jedynym akcjonariuszem lub wspólnikiem. A zatem ewentualne decyzje co do dalszego istnienia wskazanych wyżej spółek podejmowane podczas walnych zgromadzeń lub zgromadzeń wspólników nie zależą jedynie od Skarbu Państwa – stwierdza nasz rozmówca.

Podobnie jest w przypadku nieświadczącego już od dawna usług przewozowych PKS Katowice. PKS Rybnik został natomiast włączony w maju zeszłego roku do Funduszu Rozwoju Spółek, a tym samym przestał być nadzorowany przez MIB. PKS Zgorzelec, PKS Busko-Zdrój, PKS Kielce, PKS Dzierżoniów, PKS Nowy Targ, PKS Myszków i PKS-Iwopol Skarżysko-Kamienna były natomiast postawione w stan upadłości lub likwidacji jeszcze przed przejęciem nad nimi nadzoru przez MIB. – PKS Jędrzejów oraz PKS Żywiec zostały wykreślone z rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego po zakończeniu postępowania upadłościowego w 2017 r. – uzupełnia Szymon Huptyś.

alpino575
Posty: 65
Rejestracja: 2015-07-07, 09:43

Re: Likwidacje PKS-ów w Polsce

Post autor: alpino575 » 2018-02-08, 01:23

Jak dla mnie to te PKSy powinny już dawno poupadać, upadłby komunizm. Jak na razie to jesteśmy daleko, daleko od Zachodu w organizacji komunikacji. Wszystkie trasy powinny być obsługiwane lub zarządzane przez miejskie zakłady, tak jak ma to miejsce np. w Niemczech. Ostatnio byłem we Frankfurcie nad Odrą, na połączeniach międzymiastowych, podmiejskich, Deutsche Bahn lub jacyś podlegli prywaciarze (nie widać spadku jakości usługi przy takim powierzeniu) nowiutkimi Lionsami LE, U, Regio czy Citaro 2 w wersjach podmiejskich, a zaraz w Słubicach wsiadam do zdezolowanej H9tki, gdzie dziad wyciąga do mnie łapę po kasę, oczywiście "NIE MA ULG!", "NIE MA NICZEGO!", "WŁASNA TARYFA" i jak nie dasz w łapę to nie pojedziesz. Po prostu sto lat za murzynami...

a--j
Posty: 64
Rejestracja: 2017-12-12, 02:33

Re: Likwidacje PKS-ów w Polsce

Post autor: a--j » 2018-02-08, 11:16

No na pewno nie. Bardzo dużo jednoosobowych spółek Skarbu Państwa działa sobie radzi na rynku, także międzynarodowym bardzo dobrze i nie rozumiem tego narzekania.

A jeśli chodzi stricte o PKS-y, to sorry, ale również... nie. Np. Polski Bus nie zacząłby współpracy z Flixbusem, gdyby nie konkurencja i podniesienie standardu przez PKS Polonus (warszawski zakład). PKS Polbus (wrocławski zakład) coraz lepiej działa na podobnych przewozach (choć na krótszych dystansach), a tam, gdzie jeździł w latach 2005-2010 sprawował się dużo lepiej, niż prywatni przewoźnicy, którzy ich przejęli. Nawet lepiej niż Trako, które dostaje jeszcze dofinansowanie z gmin Kąty Wrocławskie i Żórawina(!).

Jeśli myślisz, że upadki PKS-ów nagle spowodują, że gminy się zainteresują budowaniem komunikacji gminnej, to... nie rozumiem tego toku myślenia. To jest niezależne.

A i na przykładzie PKS Grodzisk Mazowiecki widać, że sobie dobrze mogą poradzić i w przetargach. Zresztą, i Polbus swego czasu próbował we Wrocławiu, ale wtedy był w tragicznej sytuacji finansowej. A po 2010 zaczął pozbywać się kolejnych linii podmiejskich i teraz skupia się na dłuższych trasach oraz na odcinaniu kuponów z dworca.

W ogóle, skąd ten głupi tok myślenia, że struktura właśności ma wpływ na COKOLWIEK? W standardowej sytuacji nie ma znaczenia, czy właściciel jest prywatny, komunalny czy państwowy. A w specyficznych sytuacjach wygrywa komunalny, a w specyficznych państwowy. Ale to tylko specyficzne sytuacje, a w przypadku prywatnego właściciela nie widzę żadnych zalet. A w przewozach regionalnych znaczenie ma to kto organizuje komunikację i jak. Natomiast minimalnie jestem przeciwnikiem komunalnego przewoźnika na komunalnych przewozach JAKO JEDYNEGO. Dlaczego? Bo to przewoźnik, który jest z kasy miasta. Jeśli gdzieś zawali i poleci kara, to miasto i tak to wyrówna pod koniec roku. A często wcale nie nakłada kar. Widać to i we Wrocławiu. WTr nie nakłada na MPK kar np. za uszkodzone wyświetlacze czy za późne przełączenia kierunków. MPK podwykonawcę karze jednak często. MPK też rządzi: dziwne kursy z zajezdni, nadmiarowa liczba brygad - nieważne, WTr to pokryje, a i tak MPK układa rozkład, więc jest w ogóle idealnie, bo taką "kreatywną księgowość" z wyjazdami z zajezdni i zjazdami, z mega egzotycznymi przebierankami sobie praktykuje do woli. Kiedy pracownicy - czy to kierownictwo, czy motorniczowie i kierowcy, zaczną skomleć, jak im to strasznie i źle, to zaraz idzie się im na rękę. Natomiast oczywiście w pewnym stopniu jest zaletą, bo dzięki niemu jest większa elastyczność - nie trzeba na każde zadanie rozpisywać przetargu i czekać aż jakoś wygospodarują się pojazdy.

No wiesz, w Słubicach wsiadłeś w zdezelowane H9, bo przewoźnik jeździ bez dofinansowania, w mieście, które jest zapadłą dziurą, z której ludzie się wyprowadzają, a i się mniej płaci za bilety.

alpino575
Posty: 65
Rejestracja: 2015-07-07, 09:43

Re: Likwidacje PKS-ów w Polsce

Post autor: alpino575 » 2018-02-08, 18:26

Oczywiście, że konkurencja jest dobra i trzeba ją budować, ale obowiązkiem powinien być transport w każdym województwie w każdej gminie na odpowiednim poziomie - jeśli transport organizowany przez jednostki terytorialne byłby na dobrym poziomie to i ludzie by poszli do transportu publicznego, a prywaciarz mógłby jedynie wrócić z nowoczesnym taborem i jakością nieodstającą od publicznego jak podwykonawca. W Polsce brakuje czegoś takiego jak modułowa budowa transportu regionalnego - w zasadzie wszystko jest w rękach gmin, finansowania przez nie i prywatnych przewoźników. Np. w Toruniu 1,5 roku temu miejski przewoźnik wszedł na długą trasę do Obrowa, którą obsługiwała od zawsze Arriva (tylko pod starymi postaciami, np. Veolia i PKS). Na początku Arriva walczyła - zagęszczała kursy, dawała najlepszy tabor, a i tak w środku jeździły pustki lub max. po kilka osób. Różnica kolosalna - cena MZK z przesiadką biletu czasowego 4 zł i wspólny bilet miesięczny z komunikacją miejską, a bilet na Arrivę ponad 8 zł. Po roku Arriva poddała się i wyniosła się z tej trasy. I tym samym jeżdżą wygodniejsze autobusy, tańsze i pod ręką gminy, a nie zachcianki dziada czy pojedzie czy nie i według jego cennika.

a--j
Posty: 64
Rejestracja: 2017-12-12, 02:33

Re: Komunikacja gminna we Wrocławiu

Post autor: a--j » 2018-02-10, 02:01

(...)wyedytowano. //P

Myślisz, że te P+R dla kogo powstają? Dla krasnoludków? Myślisz, że dla kogo powstały P+R w Warszawie, a także pod Warszawą - już większość gmin pod Warszawą jest "oparkingowana"? A w Niemczech? I pokaż mi CHOĆ JEDNĄ gminę na świecie, która ma taką ofertę, jaką sobie wymyśliłeś. ŻADNA - bo to jest po prostu NIEREALNE.
Jeśli wjazd do Wrocławia się korkuje - proszę bardzo, niech gmina Długołęka sobie zainwestuje w P+R przy stacjach. Już to czynią gminy Kąty Wrocławskie i Czernica.
Pod Warszawą to już od kilkunastu lat się robi. W innych krajach europejskich to już w ogóle

Wszyscy na całym świecie się mylą, tylko ty masz rację? To pisz do urzędów gmin i związków komunikacyjnych na całym świecie i przedstaw swoje rewelacje. Nie wyśmieją tego tylko dlatego, że będą odpisywać służbowo.
Nawet za PRL-u, kiedy komunikacja zbiorowa była ważna dla rządu, również tak nie było! Pochodzę ze wsi (i mieszkałem w dwóch wsiach), w których nigdy ani pół PKS-u nie zawitało. A ponad 1/5 miejscowości tak miała. Część wsi miała 1-2 kursy dziennie. I to jedna z gmin pod Wrocławiem.
Cały wschód Polski miał tak, że kilka kursów dziennie i koniec. Nikt się nie patyczkował. W warunkach gospodarki rynkowej i tak ta sytuacja wygląda dużo lepiej, a jeszcze trzeba się liczyć z kosztami.
To ty weź połowę tego, co bierzesz, skoro uważasz, że istnieje jakakolwiek gmina na świecie, która byłaby w stanie wyciągnąć pieniążki na muchowozy w miejskim takcie do pipidów będących po środku niczego. A zwłaszcza w Polsce.
Jakby każda gmina dostała w bonusie np. 5 mln złotych, to by prędzej podłączyła mieszkańców do kanalizacji i sieci ciepłowniczej, zrobiła infrastrukturę, dofinansowała wymianę pieców w ekstremalnych miejscach, wyremontowała szkoły i zrobiła lepsze zamówienia na autobusy szkolne, obniżyłaby opłaty i polepszyła ofertę kulturalną niż powietrze wozić do totalnego nigdzie.

Nawet najbogatsza gmina Kleszczów wolała założyć Wi-Fi na terenie gminy, dorzucać się do upiększeń ogródków przydomowych, przychodnie dotują dużo bardziej niż NFZ, opłacają dzieciom aquapark i kolonie, przedszkola ciągle robią i poprawiają jakość kształcenia, a na twój jakże "mądry" pomysł, też nie wpadli.
Och, jacy idioci... Niech biorą połowę z tego, co aktualnie...

Radzę zmienić ton wypowiedzi, inaczej się pożegnamy. Zacznij pisać na temat, bez zbędnych dygresji - aquaparki, przedszkola nie są tematem tego forum. //P

Awatar użytkownika
Przemek
Administrator
Administrator
Posty: 4308
Rejestracja: 2007-02-20, 10:44
Lokalizacja: Nie
Kontakt:

Re: Likwidacje PKS-ów w Polsce

Post autor: Przemek » 2018-04-03, 00:34

http://krytykapolityczna.pl/kraj/czy-pk ... ady-pis-u/
Karol Trammer, redaktor naczelny „Z biegiem szyn”: PKS-y są masowo likwidowane już od wielu lat. Zarówno jeśli chodzi o kursy, czyli poszczególne połączenia, jak i całe przedsiębiorstwa. Obecnie mamy do czynienia z głośną sprawą likwidacji PKS-ów w województwie mazowieckim, które zostały sprywatyzowane w 2010 roku…
Na razie mamy oficjalną informację ze strony PKS-u Ostrołęka, PKS-u Ciechanów i PKS-u Mińsk Mazowiecki, że autobusy kursują wyłącznie do końca roku szkolnego, zaś potem te przedsiębiorstwa zostaną zlikwidowane. Moim zdaniem jest to początek całkowitego wycofania się Mobilisu z tej inwestycji, który po ośmiu latach od prywatyzacji oznacza koniec tych przedsiębiorstw. Sądzę, że Mobilis – żeby z całego tego biznesu wyjść na swoje – będzie próbował sprzedać nieruchomości, na których były zajezdnie i dworce autobusowe. Może się okazać, że dzięki temu jeszcze wyjdzie na tym na plus.
Niektóre PKS-y zostały skomunalizowane. Na przykład PKS Garwolin należy do powiatu garwolińskiego, a PKS Grójec do powiatu grójeckiego, białobrzeskiego, gminy Tarczyn oraz pracowników przewoźnika. Tyle że komunalizacja odbywa się bezpłatnie, a Skarb Państwa wolał dostać pieniądze. Był np. silny głos na rzecz przejęcia PKS-u z powiatu przasnyskiego, ale zostało to zignorowane. W efekcie PKS Przasnysz przeszedł do Mobilisu, który potem ogłosił jego fuzję z PKS-em Ciechanów. Już wtedy oznaczało to załamanie oferty na terenie powiatu przasnyskiego, a teraz jeszcze PKS Ciechanów ogłosił swój koniec. Władze powiatu przasnyskiego mogą odczuwać gorzką satysfakcję, że mogły przecież przejąć ten PKS i mieć na niego jakiś wpływ.
Nie powiem, że trzeba powrotu do państwowych PKS-ów. Dobry transport publiczny mogą robić prywatni przewoźnicy. W Republice Czeskiej bardzo dużo przewoźników zostało sprywatyzowanych, ale ze względu na to, że jasno wskazana jest odpowiedzialność za to, kto organizuje transport publiczny i kto za niego płaci, komunikacja działa dobrze. Prywatni przewoźnicy albo światowe koncerny, które przejęły część autobusów, wiedzą, że da się na tym robić biznes, oparty oczywiście na publicznych dotacjach.

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 29013
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Likwidacje PKS-ów w Polsce

Post autor: J-31 » 2018-04-03, 21:45

Chyba zabrakło nam przez te 28 lat "demokracji" rozsądku i pewnych, odgórnych zasad. Jak np. obowiązek organizowania komunikacji publicznej na terenie województwa lub powiatu. Wszystko zostawiono gminom, a te działały różnie. Teraz okazało się, że górą są te powiaty, które znalazły fundusze i w tym czasie skomunalizowały swoje PKS-y. Natomiast problem mają te powiaty, które przekazały swoje PKS-y prywatnym firmom - a więc "Mobilisowi", którego zarząd myślał, że zrobi interes ;)

Awatar użytkownika
Przemek
Administrator
Administrator
Posty: 4308
Rejestracja: 2007-02-20, 10:44
Lokalizacja: Nie
Kontakt:

Re: Likwidacje PKS-ów w Polsce

Post autor: Przemek » 2018-04-29, 20:38

http://www.transport-publiczny.pl/mobil ... 57282.html
PKS Lubliniec zostanie zlikwidowany.

http://www.transport-publiczny.pl/mobil ... 58375.html
Przedsiębiorstwom komunikacji autobusowej poza miastami potrzebne jest wsparcie państwa – usłyszeli z ambony uczestnicy tegorocznej pielgrzymki pracowników PKS. Duszpasterz transportowców skrytykował także proponowany kształt nowelizacji o publicznym transporcie zbiorowym. – Nie przynosi ona żadnych propozycji dodatkowego finansowania – przekonywał.

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 29013
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Likwidacje PKS-ów w Polsce

Post autor: J-31 » 2018-04-29, 22:59

Na Mazowszu - Mobilis przejął PKS-y i teraz je po kolei likwiduje. Jak to ktoś, gdzieś w internecie napisał - trzeba było nie prywatyzować PKS-ów... tymczasem PKS Lubliniec wcale nie został sprywatyzowany i oto ministerstwo (MIB) go teraz likwiduje - ciekawostka. Czyli wychodzi na to, że "i tak źle i tak nie dobrze" ;)

Awatar użytkownika
Przemek
Administrator
Administrator
Posty: 4308
Rejestracja: 2007-02-20, 10:44
Lokalizacja: Nie
Kontakt:

Re: Likwidacje PKS-ów w Polsce

Post autor: Przemek » 2018-08-09, 09:16

https://www.transport-publiczny.pl/mobi ... 59288.html
Zarząd spółki PKS Płock, należący do grupy Mobilis, poinformował o likwidacji od września wszystkich połączeń lokalnych – za wyjątkiem kursów dotowanych. To kolejny mazowiecki PKS, który kończy swoją działalność i kolejny, który przy bezczynności władz samorządowych szczebla wojewódzkiego zwija swoją działalność.
Fundacja Nowe Spojrzenie z mazowieckim OPZZ-em zwróciły się do marszałka województwa z postulatem powołania organizatora transportu. UMWM twierdzi, że "niedasie"
„W świetle obowiązującego prawa powołanie nowej instytucji zajmującej się organizacją publicznego transportu zbiorowego na terenie województwa (…) nie jest możliwe
Co nie do końca jest prawdą, bo w Małopolsce jakoś funkcjonują wojewódzkie dowozówki do SKA. Na podobnej zasadzie mogłyby funkcjonować kursy na Mazowszu za likwidowane PKS-y.

ODPOWIEDZ